-
Średniowieczne i wczesno-nowożytne procesy o czary, jako polemika z libido dojrzałych i świadomych kobiet
Jak wiadomo z kobietami nie ma żartów. To znaczy, one bardzo chcą, żeby je zabawiać różnymi historiami, ale potem – niczym Papuasi uprawiający kult cargo – próbują naśladować wygłupy, przy których się śmiały, ale wychodzi to średnio. Dlatego właśnie powaga przystoi im bardziej, a jeśli już żart to taki bardziej intelektualny i ostry. Joanna Kołaczkowska, ze względu na swoje warunki fizyczne była tu wyjątkiem, ale nie radzę żadnej kobiecie, by próbowała ją naśladować. No, ale wracajmy do tej powagi. Przypomniała mi się taka oto historia, z czasów kiedy prowadziłem rubrykę porad seksualnych w tygodniku „Pani domu”. Szefowa wysłała mnie na konferencję o tamponach prowadzoną przez zacną panią profesor z Niemiec, wyglądającą, jakby przed chwilą przyjechała z Auschwitz, gdzie prowadziła różn...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 29 września 2026 10:36 |
43 1757 6
Czy grozi nam wojna?
Były dowódca wojsk USA w Europie gen. Ben Hodges powiedział, że w najbliższym czasie nie widać oznak pełnoskalowej wojny NATO z Rosją. Gen. Ben Hodges mówił "Faktowi" o planie NATO na wypadek rosyjskiej eskalacji (zdj. archiwalne). Foto: 123RF, PAP, Vladimir Smirnov/TASS via ZUMA Press Lotnictwo NATO od połowy sierpnia regularnie wykonuje manewry powietrzne wokół rosyjskiego obwodu królewieckiego, który graniczy z Polską i Litwą. To głównie misja rozpoznawcza, ponieważ reżim Władimira Putina wykorzystuje wysuniętą na zachód półenklawę m.in. do zagłuszania sygnału GPS na Bałtyku. Jednocześnie Sojusz pokazuje swoje możliwości, ponieważ Królewiec z każdej strony otoczony jest państwami NATO. Gen. Hodges tłumaczył, że półenklawa jest nie do utrzymania przez Kreml w przypadku pełnoskalowego...
|
|
Andrzej-z-Gdanska |
| 1 października 2026 18:03 |
72 1706 7
Kogo dekonstruować? Jezusa czy mecenasa Siłę-Nowickiego?
Wszelkie dekonstrukcje postaci Chrystusa są z istoty złe, podłe, nieszczere i głupkowate. I wynika to wprost z metody. Chwytają się tego różni spryciarze, ale nie tylko oni. Zacznijmy jednak od metody, której najważniejszą cechą jest zasięg. Jezus jest ważny dla wszystkich. Przede wszystkim zaś ważny jest dla przeciwników chrystianizacji. Sądzę, że on jest dla nich ważniejszy niż dla chrześcijan. I to dość łatwo udowodnić. Chrześcijanie bowiem są stale narażeni na wysłuchiwanie gawęd o tym, jaki naprawdę był Jezus, bo przecież wiadomo, że w Kościele kłamią. I już się do tego brzęczenia przyzwyczaili. Ci, którzy nie mają wiary w sercu, a dopiero jej poszukują, chętnie nachylają ucha dla różnych nowinek, a im bardziej są prymitywni i silniej przekonani o tym, że sami własnym rozumem potr...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 28 września 2026 09:44 |
39 1587 11
Czy turystyka zawsze była seks-turystyką?
Nie podróżuję daleko, bo sama myśl o tym, że miałbym spędzać dłuższy czas w towarzystwie obcych ludzi, pod nadzorem jakichś nieznanych mi osób skutecznie mnie paraliżuje. Oglądam za to sporo rolek ludzi podróżujących i patrzę na to z rosnącym zdziwieniem i zaskoczeniem. W zasadzie jedyną motywacją skłaniającą ludzi do podróży jest seks. I to jest widoczne zawsze, choć autorzy starają się ów fakt ukryć. Opowiadając przeważnie o cenach jedzenia i hoteli. Ja się wtedy zastanawiam – po co jechać na drugi koniec świata, żeby nagrywać rolkę, której tematem są ceny owoców morza na lokalnym bazarku. I porównanie ich z bazarkiem na sąsiedniej wyspie. Dla wielu atrakcją jest to, że widzą, jak ich rodacy swobodnie poruszają się za granicą i zagadują obcych zadając im absurdalne pytania. Finałem j...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 2 października 2026 08:55 |
36 1482 7
Katolicyzm po polsku
Przedstawiam tekst napisany przez publicystę, którego eseistykę już prezentowałem na tym blogu. Autorem tekstu o tytule „ Polska a świat katolicki " jest Wacław Alfred Zbyszewski (starszy brat Karola, którego teksty również przedstawiałem).Tekst napisany na emigracji w Londynie (gdzie Autor pozostał do śmierci), opublikowany został w nr 2-3 paryskiej "Kultury" z 1947 r. oraz znalazł się także w zestawie zbioru publicystki ww. Autora, wydanym przez Instytut Literacki Kultura - Instytut Książki (Paryż - Kraków 2015), pt.: „ Zagubieni romantycy i inni ". Uznałem, że zarówno walory językowe publicystyki W.A. Zbyszewskiego jak też trafność i aktualność wielu analiz i projekcji rozwoju sytuacji odnośnie roli i funkcji religii katolickiej w Polsce zasługują na zapoznanie się z nimi. Tekst z...
|
|
stanislaw-orda |
| 30 września 2026 00:51 |
18 1400 14
Chwalba i Harpuła czyli humanizm triumfujący
O istnieniu Andrzeja Chwalby i Wojciecha Harpuły dowiedziałem się wczoraj. W okolicznościach dość szczególnych, albowiem przeczytałem na iksie, że chłopi polscy, w podzięce za uwłaszczenie, wieszali w chatach portret najjaśniejszego pana, cesarza Aleksandra II. A nawet zbudowali mu pomnik w Częstochowie. Pan emitujący te komunikaty, jak się wydaje, oficer wojska polskiego, próbował mnie zlekceważyć, ale jakoś utrzymałem pole. Krótka bowiem kwerenda wystarczyła, żeby stwierdzić iż pomnik rzeczywiście stanął, ale zbiórka nań odbywała się pod przymusem, firmował ją pan Hurko, a pomagali w gromadzeniu aktywów żandarmi i Kozacy. Na koniec okazało się, że znaczną część funduszy czynownicy zdefraudowali, czyli ukradli. Wytoczyłem te argumenty i moi interlokutorzy, bo w międzyczasie doszedł je...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 1 października 2026 09:17 |
37 1357 11
O komuszych złogach...
Odniosę się dziś do komentarza valsera, który umieszczony został pod wczorajszym tekstem na Szkole Nawigatorów. Chodziło naszemu koledze z grubsza o to, że Polacy są jednak kreatywni, ale wszystkie narzędzia kreacji znajdują się w rękach postkomunistów i ich progenitury. No i niewiele z tym można zrobić, chyba że ktoś wyjedzie za granicę. To jest prawda, ale tylko częściowa. Bo jeśliby Polacy byli rzeczywiście kreatywni komusza progenitura nie miałaby tu nic do gadania. Sprzątanie zaś, które zaleca valser nie może dojść do skutku, albowiem musiałoby być jednak kreatywne. To znaczy zaopatrzone w narzędzie, które sankcjonuje prawo. I na tyle przy tym znaczące, żeby nie mogły go przeważyć państwowe budżety przeznaczane przez ojczyznę wolną na działalność niby-kreatywnych instytucji kultu...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 4 października 2026 09:04 |
32 1106 10
Kreatywność Polaków...
Jest bliska zeru. I to łatwo wskazać, co też zaraz uczynię. Ktoś powie, że się powtarzam, bo taki tekst, a na pewno podobny już był. Weszliśmy w osiemnasty rok naszej działalności, możemy chyba, raz i drugi, powrócić do tych samych tematów? Kreatywność w Polsce równa się cwaniactwu i unikaniu ryzyka, przy jednoczesnym dostarczaniu dopaminy odbiorcy. To zwykle polega na lansowaniu polskich wersji różnych zagranicznych formatów, albo eksploatowaniu jakichś nostalgii. Z naciskiem, że muszą być to nostalgie, bo inaczej się nie sprzeda. Ci sami ludzie, cwaniacy i fałszywi wspominkarze, wierzą w legendę o tym, że Jane Rowling napisała Harry’ego Pottera w kawiarni, że wydano jej najpierw 500 egzemplarzy, że nie miała co jeść i żywiła się odpadkami, a potem przyszedł wielki sukces. Wierzą i ut...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 3 października 2026 09:57 |
15 1068 10
Piłeś, nie jedź
To maksyma ze wszech miar prawidłowa. Jazda po pijaku wskazaną nie jest, ba, kończy się w wielu wypadkach tragicznie. Polskie prawo zakazuje jakiegokolwiek spożycia alkoholu przed podróżą samochodem za jego kierownicą. Jest bodaj dopuszczalne 0,2 promila alkoholu we krwi, czyli śladowe jego Ilości. Jakże inaczej jest jeszcze w UK. Siedzę w Polsce już jakiś czas i przyszedł czas, którego się spodziewałem. Nie będę opowiadał o moich polskich impresjach i w ogóle, nie czas na to, gdyż mogę się w swoich osądach mylić, będąc tak krótko jednak jeszcze. Ale właśnie, po już tak stosunkowo krótkim czasie, zacząłem tęsknić za UK normalnie. I chociaż tak często tak bardzo krytycznie pisałem o tym kraju i co z tego. Stał się moją drugą ojczyzną czy tego chcę, czy nie. Znalazłem tam swoje miejsca i...
|
|
cbrengland |
| 28 września 2026 04:52 |
37 975 3
Kobieta wąż vs Rasputin, szalony mnich
Strona nie działała cały dzień, ale już działa i mam nadzieję, że będzie dobrze W roku 1966, na trzy lata przed moim urodzeniem, na ekrany kin weszły filmy po takimi właśnie tytułami. Nie obejrzałem ich nigdy. Najbardziej żałowałem „Kobiety węża”, bo ciągle ktoś o tym filmie opowiadał i nawet puszczali go w kinie nocnym, ale matka zabraniała mi takie rzeczy oglądać. A do tego jedna pani na naszej ulicy nazywana była tak właśnie – kobieta wąż. Powody były i są jasne, osoba ta jednak skończyła tragicznie, jak prawdziwa kobieta wąż. Ponoć zasnęła, po alkoholu, z zapalonym papierosem na jakieś otomanie czy wersalce. Mniejsza, znam to tylko z opowiadań. Wczoraj przypomniałem sobie o kobiecie wężu i wreszcie mogłem zrealizować swoje marzenie z dzieciństwa, to znaczy mogłem zobaczyć jak ona w...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 30 września 2026 18:37 |
20 936 11