-
Problemy demograficzne czy doktrynalne? Czyli od kiedy islam przestał być egzotyką?
Od jakiegoś czasu pojawiają się w sieci teksty dotyczące problemów demograficznych Polski i Europy. Ich sens jest mniej więcej taki, że poprzez demografię można przywrócić Europie ustawienia fabryczne, czyli zniwelować wpływ migrantów. W Polsce zaś można podnieść dzietność, a dorosłym już dzieciom wręczyć karabiny i puścić te dorosłe dzieci w masowym ataku na Niemca albo ruskiego. Nie wiem kto produkuje te projekcje, ale mam wrażenie, że producenci pieluch jednorazowych. Historia przypomina trochę fizykę, to znaczy należy ją sprowadzać do formuł prostych. Nie w sensie marksistowskim, gdzie produkcja i los zatrudnionego przy niej człowieka był osią dyskursu. W całkiem innym sensie. I ja to już kiedyś pisałem, ale widać wszyscy zapomnieli i musimy do tego powrócić. Państwa i narody istni...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 14 września 2026 07:51 |
53 2340 16
Czy mamy jeszcze czego bronić?
Do wczoraj sądziłem, że polskie kino to organizacja przestępcza, żyjąca z wyłudzeń, zblatowana z urzędnikami, którym imponuje świat artystyczny. Myliłem się. Polskie kino to wroga agentura, której celem jest zdewastowania języka, ważnych tekstów napisanych po polsku, a także obrazu przeszłości. Oraz narzucenie wchodzącym w życie pokoleniom, a raczej wymuszenie na nich systemowej wulgarności. W perspektywie mamy degradację, która umożliwi istotom szlachetniejszym, lepszym i piękniejszym wewnętrznie, mieszkającym za granicami naszego kraju, likwidację tego dzikiego plemienia, którego wychowanie ku zdziczeniu właśnie się zaczęło i zajęcie jego terenów. Nie rozumiecie na czym polega deprawacja, dopiero się tego dowiecie, ale będzie już za późno. Wszelkie rewolucje komunikacyjne inspirowan...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 18 września 2026 09:04 |
53 1831 13
O wychowaniu narodu czyli dlaczego pisanie jest lepsze od mówienia
Pisanie jest wielkim sprawdzianem komunikacji, dlatego stale przychodzi tu ktoś, kto mówi, że piszę za długie teksty. Potem usiłuje je skracać, albo twierdzi że pisze za mnie AI, czy inne jakieś brednie. To są, jak przypuszczam, działania zaplanowane, które mają unieważnić komunikację za pomocą słowa pisanego albo zredukować ją do niezbędnego minimum. Nie można do tego dopuścić. Pisanie bowiem jest lepsze od mówienia. A wiecie dlaczego? Bo nie widać autora. A na pewno nie widać go do momentu kiedy on sam nie zechce się pokazać. I to jest wielki walor. Gdyby Henryk Sienkiewicz zaczął swoją karierę od zaprezentowania się publiczności, nikt nigdy nie przeczytałby ani jednej strony jego prozy. Miał bowiem pan Henryk 155 cm. wzrostu i wyglądał dziwnie. Kiedy ludzie najpierw przeczytali „Ogn...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 15 września 2026 07:22 |
44 1827 14
O ryzyku i prawach robactwa
W jaki sposób zabetonować mózgi? To bardzo proste, trzeba wypuścić na rynek, wprost pod nogi nieprzygotowanej, albo oszukanej publiczności, produkty zrobione ze złą intencją, fałszywe i zawierające duży ładunek podłego oszukaństwa. Następnie odciąć tę publiczność od możliwości dyskusji o tym co widzi, a zamiast tego lansować hasło – o gustach się nie dyskutuje. I koniec. Załatwione. O gustach się nie dyskutuje, dlatego każdy bałwan, bądź bałwanka, może rozwodzić się o opisanych tu, w pierwszych linijkach podstępach i dewastacjach ile tylko chce. Obejrzałem wczoraj czołówkę i może z pięć minut pierwszego odcinka nowego serialu „Lalka”. Tu właśnie zastosowany został ten mechanizm. Serial pobije rekordy popularności, bo jest eksperymentem socjologicznym zrobionym z wielką premedytacją i w...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 17 września 2026 08:30 |
55 1775 10
Czym Antoni Macierewicz różni się od majora Romana Ungern von Sternberg czyli życie wśród symboli
Dwie kwestie na początek. Pierwsza – wczoraj unu słusznie zauważył, że nie ma sensu tłumaczyć żadnych współczesnych treści z języków zachodnich, albowiem utwierdzają one tylko stale obecną, i tak przenikającą do naszego języka treść. Jest to dobrze znany wszystkim demo-liberalny schemat zjawisk posługujący się serią anachronizmów, którymi ocenia się przeszłość tak, jakby była teraźniejszością. Ja mogę dodać od siebie, że nawet tłumaczenia z rosyjskiego nie mają za dużego sensu, albowiem treści tamtejsze mają charakter autoerotyczny. Powtarzam za Janem Pawłem II, który w ten sposób objaśnił kiedyś buddyzm. W zasadzie, żeby coś zrozumieć, należałoby tłumaczyć jak leci, wszystko co jest w tureckich opracowaniach i archiwach, i to, co zostało nam ze źródeł arabskich. Choć ponoć nic nie zo...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 16 września 2026 09:20 |
49 1703 8
Najtrudniej zobaczyć to, co stoi na wprost
Nie wiem czy już zauważyliście, ale polskim kandydatem do Oskara został w tym roku film „Ojczyzna”. Nie wiedziałem co to, ale już wiem. Otóż jest to filmowa opowieść o Tomaszu Mannie i jego córce, którzy przemierzają powojenne Niemcy. W uzasadnieniu napisano, że film ten jest niepokojąco aktualny. Na iksie zaś rozgorzała dyskusja o jego walorach artystycznych. Nie wiadomo co powiedzieć. Ludzie, wy jesteście ślepi? Nominowano do najważniejszej nagrody filmowej obraz opowiadający o Niemcach i ich rozterkach, prawdopodobnie porównujący życie w strefie amerykańskiej i sowieckiej, co już jest przejawem chamskiej, komunistycznej propagandy, zrobiono to za polskie pieniądze i wypchnięto na najważniejszy filmowy konkurs na świecie. Tymczasem trwa w sieci dyskusja o walorach artystycznych filmu...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 19 września 2026 08:56 |
42 1636 10
Edukatorzy, esteci i kaowcy
Skuteczna propaganda jest niewidoczna, przyjemna, zapada w pamięć i serce, wywołuje dyskusje. Może być też kontrowersyjna, zawsze wywołuje emocje. Przede wszystkim jednak jej cechą jest to, że nie wygląda na propagandę. Nie działa wyłącznie bezpośrednio, jej siła polega na tym, iż stale się o niej dyskutuje, albowiem to gwarantuje zainteresowanie i korzyści osobom, które ją kolportują. Dawno temu, bo dziś to już całkiem nieważne, w ten sposób zarabiano miliony na dziełach sztuki, także tej nowej. „Słoneczniki” van Gogha leżały gdzieś w sejfie, a pół aspirującego świata wieszało sobie je na ścianie kupując oleodruk za niewielkie sumy. Cena obrazu zwyżkowała, w najgorszym razie utrzymywała się na stałym poziomie, a pośrednicy kontrolujący rynek zarabiali na reprodukcjach. Podobnie, ale n...
|
|
gabriel-maciejewski |
| 20 września 2026 09:01 |
36 1101 10
Żywot św. Jozafata Kuncewicza. Starcie z Terlikowskim
Czyta Edward Mrzygłód. www.radiowyglos.pl https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/zywot-sw-jozafata-kuncewicza-opowiedziany-na-tle-historii-kosciola-ruskiego/ https://www.youtube.com/watch?v=KTEDh-OqGmg Ja zaś przypominam, że 17 października w Domu Technika w Warszawie, przy ul. Czackiego 3/5 będziemy mieli wieczorek katakumbowy. Do sali E, którą wynajeliśmy wchodzi 40 osób, trzeba się zapisywać pod adresem [email protected]. Do końca miesiąca muszę zapłacić zaliczkę za salę, jeśli więc nie zbierze się odpowiednia ilość chętnych, odwołam wieczorek. Niech więc nikt nie zwleka z deklaracją. Ponieważ wynajem sal w centrum Warszawy kosztuje, będziemy zbierać co łaska, by ten wydatek pokryć.
|
|
gabriel-maciejewski |
| 18 września 2026 12:28 |
24 913 5
Inspiracje z SN które przekladam na grę komputerową
Od ładnych paru lat interesowałem się bardzo możliwościami jakie daje silnik graficzny Unity Engine, jest to program do tworzenia gier. Działa to tak, że niezależni twórcy wrzucają gotowe modele, animacje, oraz całe schematy do tworzenia gry w konkretnym gatunku, można to kupić ze sklepu Unity Engine i wykorzystwywać do woli, dla siebie, mając prawa autorskie do swojego projektu. Gdy pojawił się schemat taktycznych bitew w stylu gier Total War od razu się na niego rzuciłem i mam też mały udział w inspirowaniu twórcy do wprowadzenia różnych mechanik, co uważam za fajne osiągnięcie. Gdzieś tak od 2018 natknąłem się na SN, dzięki temu miejscu mam wiele pomysłów na to jak wykorzystać wspomniany schemat. Pozwala on tworzyć grę mającą dwa komponenty: zaczyna się na mapie świata, gdzie umiesz...
|
ZbigB |
| 17 września 2026 22:59 |
27 776 7
Nie wszystko proste, co się świeci
Środa, 17.06.26. Wstaję o 2.30. Po cichu przenoszę plecak i rzeczy do jadalni. Tam się będę spokojnie pakował i szykował, nie budząc tymi odgłosami trójki ludzi, którzy tu w tej "szóstce" też nocują. 6-osobowy pokój kosztuje tylko 50hr mniej (450hr), niż 4-osobowy, ale komfort jest znacznie mniejszy. Nie ma stolików przy łóżku. Poza tym łóżka są piętrowe i ciężko się siedzi na dolnym (nie mówiąc o górnym). Jest po prostu zbyt nisko położone wyższe łóżko i trzeba się pochylać zdeka do przodu. Dlatego zawsze lepiej wybrać "czwórkę". Prysznice w hostelu "Jurus" są osobne dla kobiet i mężczyzn. WC jest wspólne, ale dwie pierwsze kabiny dla mężczyzn (są oznaczenia), a dwie dalsze dla kobiet. W sumie więc nie jest źle dla kobiet. Pokoje tylko nie są rozdzielane wg płci. Śniadania nie jem. Ra...
|
|
OjciecDyrektor |
| 15 września 2026 05:45 |
9 687 5