-

Lista artykułów

Taryfa dzienna, taryfa nocna [7]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”

 

siedem

Sporo się na niego wyczekałem. Zlecenie terminowe, konkretna godzina. Miałem więc prawo włączyć taksometr o wskazanej porze. Najpierw jednak wysłałem sms przez centralę, że jestem na miejscu i dałem mu jeszcze pięć minut. Dopiero wtedy rozpocząłem kurs. Błąd, nie powinienem tak robić. Nie tylko w tym konkretnym przypadku, ale w ogóle. To kwestia wzajemnego poszanowania się. Skoro ktoś zamówił taksówkę na powiedzmy siedemnastą dziesięć, a ta przyjechała o czasie, to nie może mieć pretensji, gdy od tego momentu zaczyna być naliczana zapłata. Włączanie taksometru później jest nie tyle niczym nieuzasa ...

przemsa
12 listopada 2017 11:52

8     566    8

Taryfa dzienna, taryfa nocna [5]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”
 

pięć

Siedzisz. Siedzisz. Siedzisz. Wariujesz od tego siedzenia. Nie położysz się (w aucie to niezły eufemizm) spać, bo przecież nie po to jeździsz po nocy, żeby samochód traktować jak sypialnię. Mija godzina, druga, trzecia. Nic. Jest środek tygodnia. Ludzie siedzą w domach, bo rano idą do pracy, a bezrobotni nie należą do osób rozbijających się taksówkami po mieście. Patrzysz jak schodzą zlecenia, czy raczej nie schodzą... U twoich kolegów czekających w innych dzielnicach zatem podobnie. Pocieszające. Tak, pocieszające. Choć dotąd uważałeś, że równie małostkowe myślenie jest ci obce, jeździsz już n ...

przemsa
31 października 2017 12:38

12     578    6

Taryfa dzienna, taryfa nocna [4]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”


- Nie boi się pan tak jeździć po nocy?

Znowu... Nie pracuję długo, ale jestem już znużony tym pytaniem. Pytaniem standardowym numer trzy. Numer dwa to "Czy nabił pan na kasę rabat?", a jeden: "Dlaczego tak drogo?". Tylko na jedno z nich jestem w stanie udzielić satysfakcjonującej wypowiedzi. Zawsze wbijam te minus dwadzieścia procent od stawki wyjściowej, niezależnie od taryfy. Jak automat.
Tym razem jednak różnica jest taka, że pytający to mężczyzna. Dotąd kwestia ta nurtowała wyłącznie kobiety. Na odczepnego, ale jednak zgodnie z prawdą odpowiadam, że się boję, aczkolwiek wyłącznie wtedy, gdy zaprzątam sobie t ...

przemsa
24 października 2017 12:22

21     733    9

Taryfa dzienna, taryfa nocna [3]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”

 


Nocki w sobotę są ciężkie. Miasto imprezuje, a to oznacza chlanie bez umiaru. Nie w każdym przypadku oczywiście, ale w wystarczająco wielu, by żądni zarobku taksiarze z niecierpliwością wyczekiwali tych, którzy są zbyt zmęczeni, by zawracać sobie głowę taryfami adekwatnymi do pory, punktu docelowego i stawką za kilometr. Rzecz jasna tylko niektórzy postępują w ten sposób, tym niemniej faktem jest, że tych nieuczciwych wtedy przybywa. Po prostu sobotnie noce produkują z jednej strony niespotykane w pozostałych dniach tygodnia ilości cwaniaków i niedbających o pieniądze delikwentów z drugiej strony.

...
przemsa
17 października 2017 11:20

9     502    9

Taryfa dzienna, taryfa nocna [2]

 „Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”


dwa

Postój świeci pustkami. W pokrywających go pozostałościach po niedawnej ulewie odbijają się szyldy pobliskich sklepów i czasem również światła przejeżdżających samochodów. Brudną, tłustą powierzchnie kałuż zniekształcają odpryski naniesionych wiatrem śmieci i żwiru. Obdrapana tabliczka z napisem TAXI wyśmienicie uzupełnia tę nijaką i smutną scenerię. Do tego  ja, przybity nędzną jak na razie dniówką i perspektywą czekania na zlecenie w tym bagnie. Zirytowany dodatkowo, bo świadomy, że świeżo umyty samochód na nowo wymaga gąbki, płynu i wody. Wraz z nim także pasuję tu doskonale.
Pew ...

przemsa
13 października 2017 10:38

16     651    7

Taryfa dzienna, taryfa nocna [1]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”


minus jeden

Nie wiedziałem o tym mieście zbyt wiele. Dobra. Nic o nim nie wiedziałem. Co z tego, że spędziłem w nim pół życia, skoro czymś zupełnie innym jest orientowanie w popularnych miescach lokalnej metropolii, a czymś kompletnie odmiennym swobodne poruszanie się między dowolnymi punktami na jej rozległej mapie. Kilkaset tysięcy mieszkańców, całkiem sporo kilometrów kwadratowych powierzchni, kilkanaście dużych dzielnic. I w tym wszystkim ja. Facet, którego obowiązkiem jest umiejętność wybrania optymalnej, co do zasady najkrótszej, trasy z miejsca A do B. Zdany na siebie, samochód i protez ...

przemsa
9 października 2017 10:23

21     2998    12

Przemsza płynie do Paryża – fragmenty

Jestem wydawcą książki Moniki Paris pt. „Przemsza płynie do Paryża”. W przyszłym tygodniu chciałbym przedstawić tu krótko kulisy wydania tego dziennika podróży kajakiem z miejsca gdzie Biała Przemsza łączy się z Czarną aż po Sekwanę. Nim jednak się za to zabiorę, poniżej zamieszczam fragmenty tej relacji. Pozwolą one choć trochę przybliżyć zainteresowanym na czym całe to – naprawdę niebagatelne - przedsięwzięcie polegało.

Przemsza płynie do Paryża
 

Na początek nota „od wydawcy”, dalej już sam dziennik.

Wydawnictwo Przemsa debiutuje na rynku książką Moni­ki Paris Przemsza płynie do Paryża.
Zarówno wydawca, jak i autorka oraz jej mąż, który nota bene jest pierwszorzędnym bohaterem tej wyprawy, wie­rzą, że przedstawiony tu dziennik ...

przemsa
29 czerwca 2017 06:09

10     480    6

Ernest ‘Ezi’ Wilimowski. Na spalonym między Polską a Niemcami

Kiedy na początku listopada 2013 cała piłkarska Polska żegnała legendę Ruchu Chorzów  Gerarda Cieślika, Ernest Wilimowski – wcześniejsza gwiazda tej drużyny - nie żył już od ponad 15 lat. Pierwszy odszedł w glorii chwały - nikt nie wypominał mu okupacyjnego epizodu w Bismarckhütter Sport Verein - i nie tylko kibice „Niebieskich” oddawali należne mu honory; drugi natomiast – czy może pierwszy, wszystko zależy przecież od przyjętej miary – umarł praktycznie w zapomnieniu w odległym od Polski Zagłębiu Ruhry.
Tak się bowiem podziało, że choć każdy z nich występował w swoim czasie z białym orzełkiem na piersi i był piłkarzem ewidentnie nieprzeciętnym - prawdziwym mistrzem oklaskiwanym przez tłumy- tylko jednemu dane było znaleźć się w  pa ...

przemsa
19 czerwca 2017 10:12

2     555    7

Strona 1 na 1.


Komentarze