-

Lista artykułów

Fit pupa rulez.

    Jak pewnie zauważyli stali bywalcy portalu szkolanawigatorow. pl, wśród najczęściej średnio ważnych postów, pojawiły się notki podpisane przez naszego kolegę Onyxa, które ja osobiście – przyznaję, że częściowo z powodów bardzo egoistycznych – traktuję jako nadzwyczaj ważne, w których ów Onyx przedstawia nam coś co kiedyś nosiłę nazwę przeglądu prasy, a dziś pozostaje bez imienia. W ostatniej prezentacji, wśród wielu prawdziwie fascynujących informacji, Onyx wrzucił tekst, który wyszydza tematy prac licencjackich i magisterskich, jakie ostatnio zostały złożone na Uniewersycie im. M.C. Skłodowskiej w Lublinie.  I choc ja oczywiście rozumiem emocje, jakie stoją za owym szyderstwem, chciałbym dziś z ...

krzysztof-osiejuk
24 lipca 2018 10:34

25     1575    7

Instytut rozwolnienia - o ludziach nie potrafiących obronić swoich charyzmatów

Przez moment oglądałem w telewizji program, w którym występowali panowie Karłowicz i Gawin. To było naprawdę coś niezwykłego, tak niezwykłego, że po pół minuty wyłączyłem telewizor, bo niezwykłość wprost wystawiała rękę z ekranu i prała mnie nią po gębie. Ludzie ci, wyposażeni przez wszystkie możliwe siły w moce i charyzmaty, dokonywali publicznie, na oczach widzów całkowitego tych charyzmatów i mocy unieważnienia. Gadali o filozofii Augusta Comte’a w taki sposób, żeby nikt ze słuchających już nigdy w życiu nie zainteresował się ani Comtem, ani jego pismami. Dlaczego tak postępowali? Prawdopodobnie dlatego, że są całkowicie zdeprawowani i przekonani, iż wystarczy aby pokazali się w telewizji, żeby podpisano ich odpowiednio i już reszta zrobi się ...

gabriel-maciejewski
22 lipca 2018 09:14

12     1659    14

Uniwersjada, czyli o rozgrywce, podczas której komentator wybiegł na boisko.

makulektura.pl

Makulektura nr 43

 

 

Uniwersjada, czyli o rozgrywce, podczas której komentator wybiegł na boisko.

Wacław Tokarz, Rozprawy i szkice. Tom 1 i 2, PWN Warszawa 1959

 

Drugi tom rozpraw Wacława Tokarza dotyczy tylko i wyłącznie bitew ich analiz i historii związanych z wojskiem. Pozwolę sobie na pominięcie tych ciekawych historii, które dotyczą między innymi zagranicznych analiz błędów popełnionych przez dowódców naszych powstańczych armii.

Ale dzisiejszy wpis będzie także dotyczył zmagań - tyle że zmagań na polu edukacji. Materiału dostarczy nam jedna z rozpraw Wacława Tokarza p.t. „Komisja Edukacyjna i Uniwersytet Jagielloński”. Zaznaczę od razu, że tytuł jest nieco mylący, bowiem nie ...

betacool
19 lipca 2018 15:32

30     1378    9

O kłamstwach produkowanych na uniwersytecie

 

Przed wyjazdem zaplanowałem sobie, że nastąpi tu duża zmiana optyki i poruszanych tematów. Wziąłem nawet ze sobą stosowną książkę, która miała mi w realizacji tej zmiany pomóc. No, ale wiecie jak to jest na wakacjach. Muszę czekać na deszcz, żeby coś przeczytać. Dziś właśnie zaczęło padać, więc może się uda. Od razu powiem, co zabrałem ze sobą. To jest rzecz, z którą wszyscy aspirujący inteligenci tak z lewa jak i z prawa zasypiają każdej nocy, kładąc ją pod poduszkę. To są po prostu „Korzenie totalitarymu” napisane przez Hannah Arendt. Zabrałem się za lekturę, bo tak mi doradził kolega, z którym czasem się spotykam i który czyta moje książki. Przeczytałem kilka stron i miałem wrażenie, że czytam Michnika, a widzę Geremka ...

gabriel-maciejewski
17 lipca 2018 09:16

21     2467    12

O różnicy poziomów

Miałem dziś napisać bardzo kontrowersyjny tekst o możliwościach prowadzenia handlu detalicznego w Polsce, ale dam sobie spokój. Na ósmą idę do kościoła, lepiej nie...Napiszę o czymś innym. Rozmawiałem wczoraj z Markiem Budziszem, autorem książki Koniec rosyjskiej Ameryki i rozmowa ta była w przedziwny sposób podobna do rozmowy z Grzegorzem Kucharczykiem, którą dziś umieszczę na www.prawygornyrog.pl Obaj panowie przekonani są, że za mało w Polsce wydaje się i dyskutuje książek o przedmiocie ich zainteresowań. W przypadku Grzegorza Kucharczyka są to Niemcy, w przypadku Marka Budzisza – Rosja. Ja się z nimi obydwoma zgadzam. Tak zwana przestrzeń publiczna w Polsce wypełniona jest najgorszego rodzaju politycznym popem, w którym nie ma miejsca na w z ...

gabriel-maciejewski
7 lipca 2018 07:33

49     2849    11

Natura

Wierzący Sceptyk, znany niektórym a ogromnie ciepły Człowiek, obruszył się, że zaświeciłem w oczy fizykom ich przestępstwem zawodowym, popełnianym przez nich samych: brania zdarzeń za dane, a danych za zdarzenia. Fizycy wyeliminowali już w zasadzie wszelkie wydarzenia, one dla nich „nie istnieją”.

Planeta Ziemia? Nie istnieje! — Planeta Mars? Ona też „wymaga dekoherencji”! Co to są te dekoherencje i kto tak mówi? Jeden z rzekomo największych fizyków wszechczasów, Murray Gell-Mann (Nobel 1969, rzekomo za fizykę). Gell-Mann, dla którego makrozdarzenia są „tylko prawdopodobieństwem, ten-tego”, jest w wiki, a kto ciekawy, ten znajdzie go tam. Zaś dekoherencja to nie jest deko herencji, lecz „punktowe praw ...

A-Tem
28 maja 2018 09:41

7     1111    2

Potencjał intelektualny czyli Tytus, Romek i A'tomek idą na włam

Jak każdy prawdziwy wariat miewam swoje upory. Wczoraj na przykład konsultowaliśmy z Tomkiem pierwsze sceny komiksu o Sacco i Tomek próbował mi wyjaśnić, że przez pomyłkę lub celowo przestawiłem daty niektórych wydarzeń, tylko po to, żeby udowodnić pewną, tkwiącą mi w głowie hipotezę. Do tego jeszcze przestawiłem kolejność panowania papieży, ale to już naprawdę przez pomyłkę i pośpiech. No, ale jakoś się porozumieliśmy i początek mamy zaplanowany. No, ale miało być o obsesjach. Ludzie ich nie lubią, bo każdy ma swoje i nie ma żadnego sensu zanurzać się w cudzych. Ja na przykład lubię Tytusa, Romka i A’Tomka, uważam że postaci te ukształtowały całą epokę, a do tego jeszcze treści które za ich pomocą wkładano nam do głowy miały swoją wagę, były bardzo serio i w ...

gabriel-maciejewski
20 stycznia 2018 09:49

24     1787    10

Jeden z najwybitniejszych umysłów epoki

Rozmawiamy tu czasem o propagandzie niemieckiej i o tym szczególnym profilu, jaki polskiej historii nadali Niemcy. Jasne jest, że oni tego nie zrobili sami, ale swoimi ideami zainfekowali tak zwane ośrodki myśli, szczególnie zaś Uniwersytet Jagielloński Takie rzeczy nie dokonują się wbrew i bez zgody zainteresowanych, czyli Polaków, ale przy ich entuzjastycznym aplauzie i przyzwoleniu. Dawno, dawno temu pisaliśmy tu o skomplikowanych relacjach pomiędzy władzami UJ, konkretnie zaś rektorem Estreicherem, a antykwariuszem Fabianem Himmelblauem. Był to jak pamiętamy tekst wstrząsający.

Pamiętamy też postać Henryka Zeissberga, badacza kultury renesansu we Włoszech, wychowawcy następcy tronu Austro-Węgier, człowieka, który przybył po śmierci tegoż następcy do K ...

gabriel-maciejewski
17 stycznia 2018 07:28

55     3512    13

O czymś dobrym dla odmiany, czyli o życiu Uniwersytetu, które kwitnie poza Uniwersytetem. cz.I


 

 

Nie wiadomo mi nic o Papieżach czy Biskupach, którzy upominali się o zwrot tej nazwy, nazwy Uniwersytetu, czy zastrzeżenie jej do wyłącznego użytku Kościoła, na takiej zasadzie jak przymiotnik „katolicki”, dla uczelni akceptowanych przez Stolicę Apostolską jako reprezentatywnych dla Kościoła. Ale dzisiaj zdaję mi się, że w końcu coś takiego musi nastąpić. Inaczej kłamliwa propaganda, w zasadzie propaganda niewolnictwa, będzie wciąż lansować się na tle Kościoła.

500-tna rocznica śmierci uniwersytetu (poprzednio machnąłem się o sto lat, przepraszam, czyli 500-tna rocznica, rzecz jasna, a nie, jak utrzymywałem w poprzednich tekstach o uniwersytecie, 600-tna) to oczywiście rocznica fikcyjnego, jak wskazują niektórzy historyc ...

Magazynier
16 grudnia 2017 13:44

29     1209    3

O profesorach

Przedwczoraj zamieściłem na blogu valsera zajawkę nowego filmu Grzegorza Brauna, tego o Lutrze. Widać tam profesora Grzegorza Kucharczyka z Poznania, który opowiada o tym, że w Niemczech już w XIX wieku nazywano Lutra furerem, a pierwsze palenie katolickich książek odbyło się w tym kraju w roku 1817. Rzecz miała miejsce na zamku w Wartburgu, gdzie 300 lat wcześniej Luter się ukrywał przed ludźmi cesarza. Posłuchałem tego krótkiego wystąpienia profesora Kucharczyka, człowieka sympatycznego, dynamicznego i wiarygodnego i nie uwierzyłem w to co widzę i co słyszą moje uszy. Ja wiem, co się tu zaraz rozpęta – piekiełko, którego ośrodkiem będą zarzuty, jakie stawiam filmowi Grzegorza Brauna. No, ale kochani, jeśli ten film ma mieć jakąś oglądalność, musi być dyskus ...

gabriel-maciejewski
4 listopada 2017 11:27

9     1132    10

Jeszcze o śmierci i życiu Uniwersytetu

Teoretycznie jest taki rodzaj badań genderowych, które są do przyjęcia, nawet dla Ks. Oko. Sam to słyszałem z jego ust. Mianowicie są to badania nad tekstami z przeszłości, które świadczą o tym, jak w danej epoce i kulturze funkcjonowało pojęcie kobiety/damy/chłopki i mężczyzny/szlachcica/kmiecia, żony i męża, matki i ojca. I to rzeczywiście jest ok. Byłoby ok, gdyby Uniwersytet co najmniej w połowie należał do Kościoła. Tam byłaby gwarancja faktycznej obiektywności badań. Niestety z racji uzależnienia humanistki od dotacji państwowych, korporacyjnych, unijnych, ostatecznie od tajnej władzy, najczęściej w uczciwy wysiłek badawczy, jak to wnioskuję z obserwacji mojego humanistycznego otoczenia, musi zostać włączona ideologia typu neomarksizm Judith Butler, adwokatki nie ty ...

Magazynier
30 października 2017 08:27

3     701    3

Widziałem śmierć Uniwersytetu – pamiętajmy o nim w dzień zaduszny, w 600-tną rocznicę jego śmierci

Zobaczyłem ją w cichej zgodzie teologów akademickich z pewnej uczelni na otwarcie podyplomowych studiów genderowych. A potem w ich niechęci wobec ks. Oko. Powinienem był zakryć twarz. Nie zakryłem. Owionął mnie chłód grobu. Jeden z najnowszych objawów tej śmierci. I tak ze mną pozostał. Potem była akcja środowisku KUL-u, wiem to na pewno że nie całego, skierowana przeciw Ks. Guzowi. Staram się ich usprawiedliwić, owych teologów i wykładowców katolickich, bo to jest kwestia pieniędzy dla uczelni w tym finansowania instytutu teologicznego. Nie ma dziś innego sponsora jak tylko państwo i administracja unijna, no i może jeszcze korporacje, które mają jakiś interes do Kościoła. My zwykli katolicy jesteśmy za biedni, żeby utrzymać kościelne in ...

Magazynier
26 października 2017 15:57

15     1241    5

Uniwersytet Naszego Wieku

makulektura.pl

Makulektura nr 17

 

Uniwersytet Naszego Wieku.

 

Wiktor Weintraub: O współczesnych i o sobie.

 

Nie ma się co czarować. Nie znajdziemy w naszym nawigatorskim gronie powabnych osóbek, które datą urodzin nie zahaczyły o wiek XX. Dlatego, tytuł taki, a nie inny. To będzie opowieść o Uniwersytecie Naszego Wieku.

Ale zanim znajdziemy się w uniwersyteckich murach, najpierw odwiedzimy pewien londyński szpital. Jest przełom roku 1967 i 1968. Uczeń odwiedza swojego mistrza:

„Poznał mnie, ucieszył się, rozserdecznił, wypytywał o ludzi, w szczególności o najwybitniejszego ze swoich uczniów, Barycza. W pewnym momencie przeszedł obok nas posługacz szpitalny. „To Wyszyński” – szepn ...

betacool
4 października 2017 23:17

9     3674    9

O wpływie plam na słońcu na rozwój kolarstwa torowego w Mozambiku

Przez chwilę pozostanę przy naszym telewizyjnym występie. Ludzie komentują to w najróżniejszy sposób, tak między innymi, że gawęda nasza jest zbyt hermetyczna. Ja bardzo przepraszam, ale ona nie może być inna. Nie można zmieniać sformatowanego na wielu poziomach przekazu, budując jakieś korespondujące z nim konstrukcje o coś tam wzbogacone. Nie ma to sensu, bo nic się nie zmieni. Trzeba przestawiać te klocki, na ile to możliwe, choćby początkowo wszyscy patrzyli na nas jak na wariatów. Na ten blog też patrzono źle przez długi czas, aż się to wreszcie zmieniło. Gdyby zdarzyło się tak, że telewizja mnie więcej nie zaprosi nagramy swoje własne pogadanki z Michałem i też będzie dobrze.

To o czym napisałem wiąże się bezpośrednio, ale nieco tajemniczo z tym, co wczora ...

gabriel-maciejewski
4 października 2017 09:15

19     1604    9

Dlaczego Polska skazana jest na zagładę?

W mojej pracy najbardziej lubię te momenty, kiedy na stoisko z książkami przychodzi ktoś ważny z uniwersytetu. To jest za każdym razem przeżycie i ja za każdym razem widząc jakiegoś ważnego profesora, który udając, że szuka czegoś innego, zmierza zakosami do mnie, cieszę się jak małe dziecko. Najbardziej lubię jak przychodzi profesor Wysocki. On jest zawsze nienagannie odziany i zawsze się pięknie uśmiecha całym garniturem bieluchnych zębów. Piękne zaś i siwe włosy układają się profesorowi na głowie w fale, które można by porównać z powierzchnią Morza Białego, muśniętą lekką bryzą, gdyby oczywiście nie fakt, że nad Morzem Białym wieje bez przerwy jak jasna cholera i o żadnej bryzie nie ma tam mowy.

Na ostatnim jarmarku Wnet profesor także przyszedł do nas ...

gabriel-maciejewski
26 czerwca 2017 09:44

0     663    3

Strona 1 na 1.


Komentarze