-

Lista artykułów

O filozofii pracy i sprzedaży pakietowej

Jeszcze latem pan Jurek podarował mi trochę drewna. Nie miałem czasu go pociąć i ono sobie tak leży i moknie. Nie ma też za bardzo kim tego drewna ciąć, bo nikt się do roboty fizycznej dziś nie wyrywa. Znalazłem jednak na tablicy ogłoszeń numer telefonu człowieka, który właśnie takie prace wykonuje. Umówiłem się z nim i on tu wczoraj zajechał swoją bryką. Popatrzył na moje gospodarstwo, którego przez delikatność nie będę po raz kolejny opisywał, a potem w swoich eleganckich pantofelkach zaczął chodzić wokół tego stosu, co to go trzeba pociąć. - O panie – powiedział – dużo wody tu jest, trzeba czekać aż obeschnie. Stałem obok w kaloszach, ale nic nie powiedziałem. - Dużo suchego jest – ciągnął dalej – a suche, wie pan, gorzej się tnie. ...

gabriel-maciejewski
2 lutego 2018 09:27

25     1397    10

O najsławniejszych blogerach czyli karabiny maszynowe influencer

Nie wiem czy obecni tu pamiętają tak odległą przeszłość, przypuszczam, że nie. Były jednak takie czasy, kiedy uważano i pisano o tym wprost, że blogosfera polityczna jest jedynie dodatkiem do blogosfery prawdziwej, w której normalni ludzie realizują swoją pasję. Były nawet całe rankingi tych „normalnych” blogerów, których wskazywano jako przykład dla tak zwanych „zwykłych ludzi”. Mieli oni ich naśladować, żeby osiągnąć sukces i zdobyć popularność w sieci. Straciłem mnóstwo czasu tłumacząc blogosferze politycznej, że tamci, to są po prostu sprzedawcy, zwani dziś influencerami, a cały ten ich ranking to ustawka. Nic nie pomagało, a wszystko przez to, że blogosfera polityczna została ustawiona i zorganizowana po to jedynie, by wzmocnić p ...

gabriel-maciejewski
25 września 2017 09:07

57     1492    5

Gabriel we Frankfurcie

Podtytuł: Przyjazd Gabriela Maciejewskiego na Targi Książki we Frankfurcie, w celu zawarcia umów, jakie uregulują tłumaczenia i dystrybucję dzieł Coryllusa.

 

Rozwój piśmiennictwa nie zna drugiej osoby takiej, jak Gabriel Maciejewski, nom de plume Coryllus, płodnej osobowości twórczej, osoby skoncentrowanej na pracy literackiej, skoordynowanej z działalnością wydawniczą. Gabriel wydał już czternaście książek i ponad trzy tysiące felietonów, z których nowsze dostępne są na Jego blogu autorskim, starsze zaś porozrzucane są po sieci. Jeśli ktoś jeszcze zmaga się z percepcją dokonań Pisarza, ogromu pracy pisarskiej Gabriela, to zapewne dlatego, że Autor ów, wciąż pozostając pod presją umysłu skłonnego do introwertyzmu, skromności, legend ...

A-Tem
24 sierpnia 2017 15:11

23     1423    17

Biała flaga czyli wszystko jest funkcją dystrybucji

Wczoraj kolega przysłał mi link do strony gdzie omówiona jest tegoroczna pula polskich książek i autorów, obecnych na targach we Frankfurcie i Pekinie. Nie powiem, po przejrzeniu nazwisk i zapoznaniu się z tytułami zdziwiłem się mocno. Może, żeby nie gadać po próżnicy zamieszczę tutaj po prostu ten link: https://wpolityce.pl/kultura/353526-polskie-ksiazki-na-eksport-znamy-liste-polskich-ksiazek-na-targach-ksiazki-we-frankfurcie

Jak widzicie sprawa jest firmowana przez Instytut Książki, a w grupie wybrańców znajdują się autorzy nasi i nie nasi. Nasi to ci, którzy swoją postawą zasłużyli na to by ich książki były prezentowane na targach, a nie nasi, to ci, którzy muszą tam pojechać, bo taki jest układ, którego dobra zmiana, wbrew nazwie ...

gabriel-maciejewski
19 sierpnia 2017 09:28

7     1670    2

Pochwała Sylwii, Rafała i Szymona

Zacznę od Rafała, który stał z nami dzielnie przez cały dzień na ostatnim jarmarku. Tak naprawdę to zacznę od czegoś innego, ale to się w sposób dziwaczny połączy później z Rafałem. W pamiętnej śpiewogrze telewizyjnej, zwanej nie wiadomo dlaczego teatrem, a wykonanej na motywach książki Wiktora Suworowa „Akwarium”, mamy pewną szczególną scenę. Główny bohater, świeżo upieczony kagiebista, siedzi wraz ze swoimi kolegami, w zagajniku, pod brzózkami, jak to zwykle na Świętej Rusi bywa, i popija. W pewnym momencie Gajos, grający głównego naczelnika od skrytobójstw i tajnych planów, wznosi toast i mówi – w naszym pułku przybyło.

My tu nie mamy żadnego pułku i w ogóle wygląda na to, że mamy coraz ...

gabriel-maciejewski
11 lipca 2017 09:22

6     468    3

O szarży

Film zatytułowany „Fort Saganne” nie jest może najlepszym francuskim filmem, ale ma kilka dobrych momentów, które mi akurat wbiły się w pamięć. Jest tam na przykład taka scena, kiedy ledwo już zipiący oddział legii cudzoziemskiej prowadzony przez Gerarda Depardieu został otoczony na piaszczystym wzgórzu przez całe hordy rozjuszonych Arabów. Żołnierzy jest niewielu, w oddziale jest tylko jeden francuski oficer, reszta to zbieranina, a do tego podoficerowie, wszyscy jak jeden, są z Maghrebu. Brakuje amunicji i opatrunków. Jeden z sierżantów, najbardziej zaufany, leży ranny w brzuch, krew leci z niego jak z wieprzka, a Depardieu zasypuje mu tę ranę na brzuchu cukrem i tłumaczy, że nie ma nic innego co nadawałoby się do zatamowania krwo ...

gabriel-maciejewski
3 lipca 2017 08:48

12     566    4

O nowych sposobach organizacji sprzedaży

Miało być dziś o tekście Unii Lubelskiej, ale czas jest zbyt niespokojny i ja niestety myślę bez przerwy o czymś innym. Postanowiłem zmienić dość drastycznie politykę sprzedażową. Każdy kolejny rok pokazuje, że wystawianie się na targach książki, gdzie cena powierzchni wystawowej, w porównaniu z takimi choćby targami biżuterii jest horrendalna, nie ma sensu. To znaczy można się pokazać na kluczowych imprezach, ale nic ponadto. Imprez średniej wielkości jest tyle, że można w nich przebierać, ale cena stoiska w stosunku do obrotu jest zwykle skrajnie niekorzystna. Poza tym w niektórych ośrodkach tworzą się lokalne, sprofilowane rynki treści, które przyciągają określonych odbiorców, na przykład literatury dziecięcej o charakterze terapeutycznym. Cóż więc ...

gabriel-maciejewski
27 czerwca 2017 09:09

4     342    1

O nowych sposobach promocji

Nie zrezygnujemy szybko z podsumowań, bo jak wiecie mam nawyk zwalczania kryzysów zanim one naprawdę napęcznieją. A teraz mam głębokie przeczucie, że nadchodzi poważny kryzys i musimy się z nim uporać. Ostatnie targi w Bytomiu pokazały, że żadne krótkoterminowe inicjatywy promocyjne nie działają. Żadne eventy, huki i eksplozje, nawet bardzo kolorowe nie mają znaczenia, liczy się tylko uporczywa trwająca latami praca. Ja taką pracę wykonałem, ale dobrze wiem, że może być ona zniweczona w krótkim czasie na różne sposoby. Poprzez gwałtowną zmianę koniunktur, poprzez przyduszenie rynku, które przeżywamy teraz w związku z polityką historyczną dobrej zmiany, a także poprzez dezintegrację środowiska skupionego wokół bloga. To ostatnie dokonać się może ...

gabriel-maciejewski
15 czerwca 2017 09:53

8     403    1

Ważne ogłoszenie

Muszę to napisać, bo trzeba wyjaśnić pewne kwestie. Proszę Państwa, poza imprezami targowymi nie sprzedaję książek bezpośrednio. Nie jestem pokątnym handlarzem starzyzną. Wiele osób dzwoni tu i mówi, że są przejazdem w Grodzisku, czy ja mógłbym im sprzedać książkę. Może niech zadzwonią do Ziemkiewicza, będąc przejazdem w Warszawie, żebym im sprzedał książkę. Do tej pory spełniałem te prośby, ale rezygnuję z tego, bo nie mam czasu i mam swoje plany na każdy właściwie dzień. Nie mam też czasu na wysłuchiwanie różnych, z reguły niekorzystnych dla mnie propozycji, których mechanika polega na tym, że ja z dobroci serca mam się na coś zgodzić i poświęcać swój czas. Nie ma mowy. Nie jeżdżę na spotkania i nie uprawiam działalności charytatywnej. To sam ...

gabriel-maciejewski
19 maja 2017 12:09

14     1674    12

Strona 1 na 1.


Komentarze