-

Lista artykułów

O elitach i misjach

Elitę w zbiorowości ludzkiej można porównać do przewodnika stada w świecie zwierząt. W zwierzęcym świecie "mandatem" jest siła fizyczna, zaś w świecie ludzi... ano, tu mamy problem. "Historycznie" rzecz postrzegając, tzn. przy niezaburzonej przez czynniki zewnętrze ciągłości, elity pochodza z "tubylczego" zasiedzenia. I dlatego większość niemieckiej elity skretyniała (vide Habsburgowie), bo ileż może być kombinacji genetycznych z 1% populacji (twierdzenie Chodakiewicza). W przypadku Rzeczypospolitej, nie dość, że szlachta stanowiła ok. 10% populacji, to jeszcze na dodatek ciągle dopływała "świeża krew"...

Do roku 1795 elitą się bywało z zasiedzenia i tradycji, później coraz cześciej z nominacji 4 cesarzy. ...

marek-natusiewicz
23 czerwca 2017 10:28

6     443    7

Dlaczego "Wschodniacy" nie lubią RP

... bo trudno lubić kogoś, kto kradnie ci i państwo i historię. Tacy Wegrzy, po klęsce CK i WRL nazwali swoje państwo Węgrami, zaś w preambułe wpisali Koronę Świętego Stefana, żeby ich sasiadom w głowach sie nie poprzewracało od wolności i niepodległości...

I gdyby w 1918 roku nowy byt polityczny nad Wisłą i Bugiem nazwał się skromnie Polską, to w imieniu nieistniejącej Rzeczpypospolitej zwyciezcy spod Warszawy, a bardziej znad Niemna, mogliby wziąć od Sowietów Mińsk "z tym Żydami i Białorusinami (jak mawiał Dmowski)" i mogliby w imieniu niestniejącej Rzeczypospolitej DAĆ Białrusinom na stolicę.

No i traktat z Petlurą byłby na rzecz odbudowy Rzeczypospolitej, tym razem Trzech Narodów... A tak to nasi "ojczymowie" załatwili sprawę jak na ojcz ...

marek-natusiewicz
17 czerwca 2017 13:19

2     525    6

Jak biec jeszcze szybciej? cz. III. Fatima i św. Andrzej Bobola SJ

Ich odpowiedź jest prosta, trzeba się zatrzymać, przestać biec, „stracić” czas na rachunek sumienia i na medytację, np. medytację dwu sztandarów, sztandaru Króla wiecznego i sztandaru władcy zła (wg Ćwiczeń duchowych św. Ignacego z Loyoli), a potem „stracić” czas na wspólną rodzinną wycieczką albo randkę małżeńską, potem dopiero na najnowsze wieści „z frontu”.

Uderzyła mnie ta bliskość tych dwu świąt: 100 rocznicy objawień fatimskich i święto św. Andrzeja Boboli. Niezdobyty klif eschatonu. Sprawy ostateczne. I razem niemal namacalne potwierdzenie słów Zbawcy: „Oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata.” Bo przecież wszystko to poświadcza o Jego nie tylko wszechmocy, ale i wiernej, nieustającej obecno ...

Magazynier
21 maja 2017 13:44

48     1033    10

Strona 1 na 1.


Komentarze