-

Lista artykułów

Czy ekspresja jest walorem w literaturze?

Od razu powiem – nie. Ona jest walorem w tańcu nowoczesnym. To z całą pewnością. Są tacy, którzy twierdzą, że jest walorem w malarstwie, ale to nieprawda. Malarstwo ekspresyjne podobnie jak poezja opatrzona takim przymiotnikiem to nędza. O tym, by ekspresja podnosiła jakość prozy nie może być nawet mowy. Wielu osobom wydaje się jednak, że jest na odwrót. Wydaje im się, że można zainteresować i wzruszyć czytelnika, idąc na skróty i miast pracowicie tworzonego opisu, dać dwa dosadne słowa, które wyjaśnią wszystko. Pokusa bowiem, by używać w tekście słów ciężkich i wulgarnych, dla podkreślenia autentyczności przeżyć autora, jest dla wielu niedoświadczonych adeptów nie do zwalczenia. Po tym zresztą poznaje się ich brak doświadczenia i wielką ...

gabriel-maciejewski
2 listopada 2017 08:12

7     581    6

Niepodległość jako funkcja dystrybucji

Dziś będzie trochę herezji prawdziwych, nie jakiegoś tam dziamdziania. Oto, czego domyślamy się zapewne, ale stwierdzić tego z powodu różnych obaw nie możemy niepodległość naszego kraju jest funkcją koniunktur na dużych, zachodnich rynkach. Można także powiedzieć, że Polska jest naturalnym zasobem tych rynków, nie może być jedna przez nie wchłonięta, bo nie o to chodzi. Polityka prowadzona wobec Polski musi być więc z konieczności polityką budowania pokrętnych złudzeń, z których na jaw wychodzą tylko te najbardziej makabryczne. Mam tu na myśli różne prowokacje kończące się powstaniami i aranżowane w naszej części świata wojny. Cała reszta prawdziwej polityki wobec Polski i Polaków jest ukryta, także przed oczami naszych polityków. Ukrywa się ją ...

gabriel-maciejewski
26 września 2017 09:41

38     1396    13

O ocenie słowa pisanego

Odkąd pamiętam mam zawsze wokół siebie życzliwych ludzi, którzy chcą dla mnie samego czynić dobro, w dodatku w najszczerszych intencjach. Interesuje ich tylko i wyłącznie to, bym się wzbogacał duchowo i doskonalił. Tak było, jest i jak przypuszczam będzie. Wyjątkiem były te momenty, kiedy urywałem się ze sznurka i szedłem w miasto, albo miałem jakieś dłuższe przerwy w życiorysie związane z imprezowaniem. Wtedy życzliwi ludzie mówili – o, z niego już nic nie będzie. Byli to ci sami ludzie, którzy wcześniej próbowali udoskonalać moje działania, dodam dla ułatwienia. Tak więc, z grubsza rzecz ujmując, toczyło się moje życie – od wysłuchiwania dobrych rad, do lekceważącej obojętności, a nawet pogardy ze strony bliźnich. Wiem, że wielu ludzi ma ...

gabriel-maciejewski
24 września 2017 10:06

24     1257    9

O różnicach między sztuką poważną, a niepoważną

     Myślę, że niewielu z nas zna to nazwisko. Tu na Śląsku jednak, szczególnie w środowiskach akademicko-intelektualnych, Tadeusz Sławek jest gwiazdą pierwszej wielkości, i nie przesadzę, jeśli powiem, że akurat gdy chodzi o wspomniane kręgi, jego popularność przekracza granicę tego naszego grajdołka, sięgając i Krakowa, Poznania, a kto wie, czy nie i Warszawy. Ponieważ jednak większość czytelników tego bloga to ludzie prostoduszni, podchodzący do wszelkich kulturowych rewolucji z dużą ostrożnością, z myślą o nich właśnie wyjaśnię, kim jest Tadeusz Sławek. Otóż przede wszystkim – i jestem pewien, że on sam nie miałby nic przeciwko temu – przedstawiając go, należy zwrócić uwagę na jego wygląd, którego on chroni jak reli ...

krzysztof-osiejuk
23 września 2017 09:58

26     1075    4

O ogierach, chybionych metaforach i wszechobecnym kłamstwie

Dziś trochę poświńtuszymy, co jak wiecie nie zdarza mi się często, a zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że w ogóle. No, ale dziś, choć niedziela, zrobimy wyjątek. Bardzo wszystkich przepraszam.

Mamy o to obszar, zwany dyskursem publicznym, który funkcjonuje na takiej samej zasadzie jak rynek usług bankowych. Jest jednak pomiędzy nimi pewna istotna różnica. Sprzedając usługi bankowe trzeba budować piramidalne kłamstwa, żeby wcisnąć frajerowi jakąś kompletnie mu niepotrzebną opcję, a następnie ściągać zeń groszaki co miesiąc. O ile w sektorze indywidualnych usług bankowych, z którym stykamy się wszyscy, sprawy te załatwia się za pomocą sformalizowanych umów, których treść jest dla przeciętnego zjadacza chleba niezrozumiała, o tyle w dyskursie ...

gabriel-maciejewski
17 września 2017 09:59

3     898    9

O Węgrach i naszej przewadze nad nimi

Jeszcze przed wakacjami wysłałem do Budapesztu list, skierowany na ręce profesora Pala Fodora, a dotyczący naszego komiksu „Święte królestwo”. Wysłałem też, rzecz jasna sam komiks w wersji angielskiej. Odpowiedź długo nie nadchodziła, ale wreszcie przyszła oto ona:

 

Szanowny Panie Maciejewski,

Z wielką przyjemnością potwierdzam otrzymanie pocztą pańskiej pracy, co było dla mnie wielką niespodzianką! (Niestety przesyłka dotarła do mnie z pewnym opóźnieniem w związku z letnimi wakacjami w Centrum Badań /Research Center/). Czuję się uhonorowany Pańskim listem i książką.

Jestem ogromnie wdzięczny Panu i Tomaszowi Bereźnickiemu, że zaangażowaliście się

z takim oddaniem w historię Węgier i w tak kreatywnej formie.

Jako dyrektor naczelny Cent ...

gabriel-maciejewski
16 września 2017 09:33

10     712    9

Biała flaga czyli wszystko jest funkcją dystrybucji

Wczoraj kolega przysłał mi link do strony gdzie omówiona jest tegoroczna pula polskich książek i autorów, obecnych na targach we Frankfurcie i Pekinie. Nie powiem, po przejrzeniu nazwisk i zapoznaniu się z tytułami zdziwiłem się mocno. Może, żeby nie gadać po próżnicy zamieszczę tutaj po prostu ten link: https://wpolityce.pl/kultura/353526-polskie-ksiazki-na-eksport-znamy-liste-polskich-ksiazek-na-targach-ksiazki-we-frankfurcie

Jak widzicie sprawa jest firmowana przez Instytut Książki, a w grupie wybrańców znajdują się autorzy nasi i nie nasi. Nasi to ci, którzy swoją postawą zasłużyli na to by ich książki były prezentowane na targach, a nie nasi, to ci, którzy muszą tam pojechać, bo taki jest układ, którego dobra zmiana, wbrew nazwie ...

gabriel-maciejewski
19 sierpnia 2017 09:28

7     1641    2

Czym sex biznes różni się od literatury?

Kolega mój, wystrojony jak to on, bardzo elegancko, szedł sobie przedwczoraj ulicą Chmielną w Warszawie. Szedł wolno, bo ma już swoje lata, skroń posiwiałą i pewne, właściwie wiekowi dostojeństwo. Nagle podeszła doń dzieweczka odziana całkiem nieskromnie, lat około dwudziestu i zapytała, czy nie napiłby się piwa w towarzystwie innych nieskromnie odzianych dziewcząt. Była to propozycja jak najbardziej stosowna, bo słońce stało w zenicie i skwar był okropny. On jednak odmówił. Rzekł dzieweczce, że ksiądz na mszy powiedział iż sierpień jest miesiącem trzeźwości. Ona na to, żeby się księdzem nie przejmować, bo oni czasem różne głupoty wyplatają. Na to mój kolega – ale wie pani, to było odczytane w liście biskupów...Dzieweczkę zamurowało i poszła w s ...

gabriel-maciejewski
11 sierpnia 2017 09:27

6     853    6

Pisarze, malarze, gówniarze czyli nigdy nie kop liżącego

Pewien mój kolega, z którym razem studiowałem na historii sztuki, a który na malarstwie znał się mniej więcej tak jak ja, czyli wcale, mawiał tak: wiesz Gabryś, na świecie są może trzy, może cztery dobre obrazy...reszta...reszta reprezentuje taki kierunek, który nazwałbym gównizmem...Przepraszam wszystkich za ten wyraz, ale jakoś się tak nastroiłem z rana. Oto ktoś tu wrzucił link informujący, że zamknięto wystawę prac Modiglianiego w Genui, bo 21 obrazów na 30 tam prezentowanych okazało się fałszywkami. Ja bym jeszcze, wobec takiego faktu, zamknął wszystkie instytuty i wydziały historii sztuki, jak świat długi i szeroki. Bo w zasadzie nie ma sensu, by działały. O czym świadczy ta sytuacja? Sprawa jest poważna, bo okazuje się, że ludzie markują ...

gabriel-maciejewski
20 lipca 2017 09:08

15     847    4

Ciekawe kiedy wprowadzą cenzurę?

Wczoraj dowiedziałem się, że Empik zamierza stworzyć nową sieć sklepów z książkami. Mają to być podobno małe, kameralne księgarnie, gdzie zmęczony wielką powierzchnią tradycyjnego Empiku oraz jego światową ofertą czytelnik, będzie mógł poszukać prawdziwych książek, takich wiecie, z duszą. Jeśli to prawda to znaczy, że przed nami ostateczny koniec księgarstwa w tradycyjnym rozumieniu. Nie przetrwa nikt, a państwo wbije ostatni gwóźdź do tej trumny dystrybuując podręczniki przez szkoły i urzędy.

Jeśli wyjdziemy z założenia podstawowego, to znaczy, że literatura to propaganda dystrybuowana przez przygotowane dla tego specyficznego rodzaju propagandy kanały, to znaczy, że jesteśmy o krok od wprowadzenia cenzury i od dwa kroki od regulacji dotyczących dystrybucji, a ...

gabriel-maciejewski
14 lipca 2017 10:13

14     601    3

O komunikacji

Mam bardzo ciężkie doświadczenia jeśli idzie o komunikację z bliźnimi. W zasadzie jest tak, że nikt nic nie rozumie, a próby spokojnego, pełnego dobrej woli i łagodności tłumaczenia ludziom o co chodzi, zwykle nie zdają się na nic. Im łagodniej przemawiamy z tym większa agresją i pewnością siebie reaguje interlokutor. Słowo, które winno być podstawowym momentem jeśli idzie o wszelkie porozumienia okazuje się zwykle zawadą, czymś co przeszkadza przez swoją niedoskonałość. Bieda polega na tym, że ja się w swoim życiu posługuję głównie słowami i na słowach zależy mi bardzo. Cała przestrzeń, którą wokół siebie stworzyłem składa się ze słów i dzięki słowom, dzięki całym ich sekwencjom ludzie przychodzą tu chętnie i czytają ten blog, książki, a także ...

gabriel-maciejewski
10 lipca 2017 09:04

0     244    5

O trampolinie

Kiedy nie było prądu, siedziałem tu wieczorami z moimi dziećmi i opowiadałem im o dawnych czasach. Były to historie niełatwe, albowiem dawnymi czasy nic nie było tak proste jak dziś. Gadałem o wszystkim, o moich szalonych kolegach, o tym, jak się Waldek powiesił w progu domu kiedy mu babka umarła i o innych jeszcze sprawach. Michalina słuchała tego z otwartym dziobem, a kiedy skończyłem odezwała się w te słowa – tatusiu, miałeś takie wspaniałe życie, a ja tylko skaczę bez przerwy na tej trampolinie...Nie wiedziałem co powiedzieć...wspaniałe życie...wszystkiego mógłbym się spodziewać, ale nie tego, że usłyszę coś takiego. Kupujemy tym dzieciom wszystko co wydaje nam się najlepsze, organizujemy im zabawy i różne zajęcia prowadzone przez profesjonalistów od tańc ...

gabriel-maciejewski
2 lipca 2017 09:32

29     835    1

O naszej obecności na rynku

Kolega Michał opowiadał mi kiedyś taką anegdotę. Poznaniacy postawili sobie za Niemca teatr, były różne pomysły co do tego, jaki napis umieścić na frontonie, w końcu wszyscy zgodzili się z tym, że najodpowiedniejszy będzie napis treści następującej - „Naród sobie”. To jest niezwykle budująca historia i ja sobie ją biorę do serca. Od dziś bowiem wdrażać zaczniemy w życie nowy program, którego hasłem przewodnim będzie – Coryllus i komentatorzy – sobie. W związku z tym na początek przestrzegam wszystkich mędrców z YT przed eksploatowaniem wątków i tematów pochodzących z moich książek, bez podawania źródła tych rewelacji. Wiem, że nie przeczytaliście i nie przeczytacie tych wszystkich książek i gazet, które ja ...

gabriel-maciejewski
20 czerwca 2017 10:06

14     602    7

O narracjach upiornych

Marzeniem każdego autora jest dotarcie do serc jak największej ilości czytelników i pozostanie tam na zawsze. To się oczywiście w większości przypadków nie udaje, ale wszyscy się bardzo starają i każdy autor jest święcie przekonany, że jego metoda jest dobra, skuteczna, a do tego jeszcze stosowanie jej jest moralnie bez zarzutu. To znaczy, że autor taki nie kokietuje jedynie taniochą, ale chce coś powiedzieć naprawdę i rozkręcić jakieś emocje, bardziej autentyczne niż te, które wywołują zaciekawienie dziewczyn i to charakterystyczne strzelanie oczami. To się zaś w Polsce nie udaje nigdy. I trzeba do tego przywyknąć. Stąd też większość autorów, po kilku nieudanych próbach sprzęgnięcia prawdy z własnym warsztatem, daje sobie z tym spokój i normal ...

gabriel-maciejewski
16 czerwca 2017 09:02

6     460    1

O nowych sposobach promocji

Nie zrezygnujemy szybko z podsumowań, bo jak wiecie mam nawyk zwalczania kryzysów zanim one naprawdę napęcznieją. A teraz mam głębokie przeczucie, że nadchodzi poważny kryzys i musimy się z nim uporać. Ostatnie targi w Bytomiu pokazały, że żadne krótkoterminowe inicjatywy promocyjne nie działają. Żadne eventy, huki i eksplozje, nawet bardzo kolorowe nie mają znaczenia, liczy się tylko uporczywa trwająca latami praca. Ja taką pracę wykonałem, ale dobrze wiem, że może być ona zniweczona w krótkim czasie na różne sposoby. Poprzez gwałtowną zmianę koniunktur, poprzez przyduszenie rynku, które przeżywamy teraz w związku z polityką historyczną dobrej zmiany, a także poprzez dezintegrację środowiska skupionego wokół bloga. To ostatnie dokonać się może ...

gabriel-maciejewski
15 czerwca 2017 09:53

8     390    1

Sekretne życie ludzi

Wczoraj pierwszy raz zaprosili mnie do lokalnego radia. Niech Wam się nie wydaje, że to z powodu mojej działalności autorskiej i wydawniczej, co to to nie. Zaprosili mnie tam, albowiem biorę udział w treningach szermierki i miałem zaprezentować na antenie tę dyscyplinę. Świetnie się do tego nadaję, bo jestem stary, nigdy wcześniej nie uprawiałem żadnego sportu, nie mam żadnych osiągnięć, a powodowany niezrozumiałymi jakimiś motywacjami chodzę na te zajęcia. I to się powinno spodobać. Myślę, że występ wypadł nieźle, ale jak wiecie nigdy nie oglądam i nie odsłuchuję własnych nagrań. Jak ktoś będzie chciał tego posłuchać, to puszczą ten kawałek w piątek w grodziskim Radio Bogoria. Skąd ten wstęp przy tak dziwnym tytule? Na tą szermierkę prócz mnie chodzą same dziewczyny, one są prz ...

gabriel-maciejewski
9 czerwca 2017 09:01

4     444    2

O książkach dla dzieci

Na początek trochę samokrytyki. Ponieważ ilość odbieranych przeze mnie ostatnimi czasy maili i telefonów przekroczyła masę krytyczną i ja zwyczajnie tego nie wytrzymuję, chciałem tu na samym początku, przeprosić wszystkich tych, którzy usiłują nawiązać ze mną kontakt, a ja na przykład nie odbieram telefonu, albo odpowiadam jednym zdaniem na długą i wymagającą wyjaśnień wiadomość. Naprawdę przepraszam, ale nie wiem co z tym zrobić. Być może to już tak zostanie, a być może będę musiał wydłużyć dystans jaki dzieli mnie od czytelnika. To ostatnie chyba jednak nie wchodzi w grę, bo jestem trochę przeczulony i tak naprawdę jedyną asystentką odpowiedzialną za te sprawy mogłaby zostać tylko moja córka, która jest jeszcze małą dziewczynką.

Spędzamy ze sobą sporo c ...

gabriel-maciejewski
27 maja 2017 09:21

3     269    3

Inwazja pisarzy

Którą to już ostateczną demaskację będziemy mieli za sobą? Strach liczyć. Ja to już kilka razy zostało ustalone ponad wszelką wątpliwość, pisarze to deprawatorzy opłacani przez rządy, banki i różne organizacje. Ich misja nie polega na tym, by tworzyć narracje i opisywać świat widzialny, ale na tym, by ten świat widzialny ukrywać i zmieniać. Nawet jednak wśród deprawatorów może istnieć hierarchia i można być deprawatorem ciekawym, można być deprawatorem zaskakującym, a może też być deprawatorem przygłupem i nudziarzem. W naszych czasach obrodziło w zasadzie tylko tymi ostatnimi. Przygłupów i nudziarzy jest nieprzebrane mnóstwo, a ich misja polega na demonstrowaniu złupienia i zanudzaniu na śmierć. Widocznie sponsorzy pisarzy uznali, że nie zasłu ...

gabriel-maciejewski
17 maja 2017 09:05

6     325    4

Strona 1 na 1.


Komentarze