-

Lista artykułów

Św. Sergiej i klasztor Troicko Sergijewski

image

Święty Sergiej, urodził się pod Rostowem, podobno w arystokratycznej rodzinie nieznanego nazwiska, z matki Marii i ojca Cyryla prawdopodobnie w roku 1314. A pierwsze jego cuda zdarzyły się jeszcze przed jego urodzeniem. Oznajmienie o tym, że zostanie sługą Trójcy Świętej nastąpiło kiedy jego brzemienna matka przyszła do cerkwi na mszę. Podczas liturgii rozległ się w cerkwi trzykrotnie, głośny krzyk przyszłego świętego z łona matki: przed rozpoczęciem czytania Ewangelii, przed śpiewami cherubińskimi i przed słowami duchownego „święte, święte”.

Łaska Boska objawiła się w nim zaraz po urodzeniu. Jeszcze przed swoim chrztem, na którym otrzymał imię Bartłomiej, zmusił swoją matkę do zachowania postu, a i po chrzcie sam okazał się wielkim zwolennikiem postu. ...

Zbigwie
15 września 2018 20:03

8     661    7

Co tam słychać w Moskwie? - Tranzyt systemu „Rosja”.

Znani rosyjscy politolodzy przewidują ustanowienie otwartej dominacji klasowej putinowskiej elity. I w wyniku dyskusji doszli do następujących wniosków:

1. Istotą nadchodzącego pięcioletniego okresu będzie tranzyt systemu "Rosja" do nowego państwa. Najważniejszą rzeczą w trakcie tranzytu jest zachowanie pozycji, przywilejów i zasobów kluczowej elitarnej grupy.

2. Transfer najwyższej władzy nie jest celem samym w sobie, lecz instrumentem (choć kluczowym) dla udanego tranzytu. Ważne są nie jednostki, ale konfiguracja władzy państwowej, która zapewni tranzyt.

3. Ponieważ tranzyt odbywa się w warunkach rosnącego niedoboru zasobów, nasilającej się presji zewnętrznej i zwiększających się napięć wewnętrznych to  może być bardzo trudny ...

Zbigwie
6 września 2018 20:56

12     900    1

CZYŻYK – PYŻYK

Kiedyś, dawno temu przyszło mi przeżyć srogą zimę w Rosji. Okazało się, że moja czapka jest nieprzystosowana do tego klimatu. I późną jesienią zabrałem się do zakupu czapki na zimę. Oczywiście, moi koledzy Rosjanie byli bardzo skorzy do udzielenia mi pomocy. Nikt nie szczędził mi też dobrych rad. Ja narzekałem, że jest mi zimno już w głowę. A chodziłem w takiej czapce jak na zdjęciu poniżej:

z

W Peterhofie. Autor w środku, obok dwóch pięknych Rosjanek.

- Kup sobie „uszankę” mówili. I proponowali mi różne czapki, które sami nosili. Jeden radził:

- Popatrz! To jest uszanka z koziej skóry! Bardzo ciepła.

Drugi mówił:

- Ta jest też bardzo ciepła i z jakiegoś czarnego futra. Kup taką samą.

Aż mój ko ...

Zbigwie
2 września 2018 20:09

37     1371    13

Relacje węgiersko-rosyjskie, a także węgiersko-ruskie

Po dwóch pogadankach na temat Orbana, jakie mam za sobą stwierdzić muszę, a Wy pewnie za mną w zgodzie, że nie mamy w zasadzie pojęcia jak kształtowały się w dziejach relacje węgiersko ruskie i węgiersko rosyjskiej. Przed nami kolejna odsłona tych relacji, a mnie kołacze się w głowie jedno – mają one charakter obustronnego przymusu i kształtują je bardziej okoliczności niż sami zainteresowani. Nie wiem jak to wyglądało w szczegółach, ale podam kilka przykładów tego, co z grubsza za takie relacje można uznać. Przykłady biorę z pamięci, po dawnych lekturach i mam nadzieję, że wywołają one jakąś dyskusję. Podobnie jak wczoraj nie będzie mnie dziś cały dzień.

Zaczynamy. W średniowieczu Węgrzy panujący na Rusi Czerwonej traktowali ludność prawosławną gorzej niż ...

gabriel-maciejewski
31 sierpnia 2018 08:49

15     1777    13


A jednak idioci...

Miało być dzisiaj o Orbanie, ale będzie trochę o Orbanie, a trochę o czymś innym. Pobieżnie dość, bo czas mnie goni, przeczytałem przed chwilą tekst pantery o finansowaniu obozu patriotycznego przez komorników. Mogę się tylko uśmiechnąć, albo może skrzywić sam nie wiem...z mojej żabiej perspektywy, z perspektywy faceta strugającego patyki i budującego z nich lotniska dla boeingów mogę rzecz całą skomentować w sposób pewnie dla kilku osób zaskakujący. Nie powstrzymam się jednak. Jak zobaczyłem tę informację o galach GP, W sieci, Instytutach wolności i innych ultrapatriotycznych przedsięwzięciach, do głowy przyszło mi jedna myśl, taka bardziej swojska i kojarząca się z ulicą Nową w moim rodzinnym mieście. Brzmi ona – kto się ch...hakiem urodził, kanarkie ...

gabriel-maciejewski
12 sierpnia 2018 08:47

36     3239    12

Hefajstos złóż, Ares depozytów i banki Zeusa. W podziękowaniu dopisek do notki Afrodyta Piotera

Zaczynam bać się tych niewinnych, oszczędnych w słowa banknotowych wpisów Piotera, o choćby takiego jak ten - Afrodyta.  Ale serdecznie je polecam. Są inspiracją i prawdziwym zmuszeniem do myślenia, nie tylko o wysyłaniu propagandowych przekazów na papierkach codzinnie miętych w portfelach.

 

Cypryjskie affair

Afrodyta to personifikacja piękna, miłości i płodności, dostarczycielka dóbr wszelakich - czyli tam gdzie mieszka Afrodyta to raj na ziemi. W tym kierunku szła doktryna gospodarcza Cypru – boska turystyka i raj podatkowy, a „łatwe” pieniądze i usługi finansowe miały rosnąć i być główną gałęzią cypryjskiej ekonomii.

Cypr to również dobro gazowe – złoża gazowe w ekskluzywnej strefie ekonomicznej, w ty ...

ainolatak
7 sierpnia 2018 22:47

36     4265    17

Tajna misja Ukraińca w Berlinie w roku 1791.

Dr. Bronisław Dembiński, Tajna misja Ukraińca w Berlinie w roku 1791.

Przegląd Polski, Rok XXX (styczeń, luty, marzec). Ogólnego tomu zbiór 119. Kraków 1896.

 

Rzecz, oparta na materiałach, mieszczących się w tajnym archiwum w Berlinie (A. B.). Należą one do korespondencji posła pruskiego w Petersburgu, hr. Goltz, z dworem pruskim. Sporo wskazówek i informacji zawdzięczam szanownym kolegom, p. prof. Hruszewskiemu i Dr. Kolesie. To też miły spełniam obowiązek, aby obydwóm Panom wyrazić swe szczere podziękowanie.

 

W kwietniu r. 1791 przybył do Berlina rzadki gość z Ukrainy i poprosił piśmiennie ministra pruskiego, Hertzberga, o „osobną audiencję”. Misja jego była bowiem „tej natury, że tylko samemu ministrowi ...

rotmeister
1 sierpnia 2018 23:06

16     987    10

Czy państwa małe mogą prowadzić politykę globalną?

Obiecuję, że że od soboty wracam do czytania „Korzeni totalitaryzmu”. Dziś i jutro nie mogę, mamy tu wysyłkowy horror po urlopie, a pewnie jeszcze będę musiał wyjechać dziś i jutro. Przed sobotą nie dam rady. Pogadamy więc o czymś innym. Wróciłem właśnie z Dolnego Śląska, który, od zawsze właściwie, jest dla mnie krainą wielkich inspiracji. Powrócę dziś znowu do polityki Prus i ich sukcesu. Chciałbym, żebyśmy omówili jedną, ważną składową tego sukcesu, która nam, mam wrażenie, umyka. Chodzi o brytyjskie gwarancje. Każde państwo, które rozpoczyna karierę polityczną musi mieć gwarancje światowej potęgi, a one są czymś okupione. Gwarancje Prus okupione były kredytem na technologię i stworzeniem na terenach podbitych rynku na brytyjskie ...

gabriel-maciejewski
26 lipca 2018 10:17

27     2245    9

Czy prócz zmiany retoryki w Helsinkach zmieniło się coś jeszcze?

Jesteśmy już po spotkaniu Trump – Putin w Helsinkach i teraz, zapewne jeszcze przez kilka tygodni legion ekspertów i komentatorów analizował będzie każde wypowiedziane na konferencji prasowej słowo, każdy gest, ale również to, czego nie mówiono. Jednym słowem czeka nas jeszcze sporo narracyjnych fajerwerków, interpretacji, opinii i raportów na temat tego, co się w Helsinkach stało. Rozważania niniejsze mają, zatem charakter wstępny, bo póki nie ujawnią się nowe informacje, albo konsekwencje polityczne toczonych rozmów, skazani jesteśmy na snucie hipotez. 

    Jak ocenia efekty spotkania rosyjska prasa? Trzeba powiedzieć, że w przeciwieństwie do polskich komentarzy, w sposób bardzo powściągl ...

MarekBudzisz
17 lipca 2018 08:01

13     1727    16

Wesoła przygoda czarnego parasola

      Wracałem z Wojtkiem i Wackiem z Wrocławia, dokąd pojechałem, by posłuchać, jak Gabriel opowiada o rzeczach, o których ja nie mam pojęcia  i które mnie w najmniejszym stopniu nie interesują, i Wacek nagle powiedział, że ja jestem prawdziwym artystą, bo jak byliśmy w Wąchocku na obiedzie z ojcami Cystersami, tylko ja zauważyłem, że jeden z nich je obiad palcami. Zdziwiło mnie to oczywiście bardzo, bo wydawało mi się, że jeśli siedzimy w sali pełnej ojców zakonnych i w samym jej centrum siedzi jeden z nich i, jak gdyby nigdy nic, trzyma w ręku kotlet schabowy, i nikt z jego kolegów nie zwraca na to uwagi, to jest to naprawdę coś. No ale przyjąłem tę uwagę, by natychmiast o niej zapomnieć. Przypomniała mi się owa sytuacja wczoraj wieczo ...

krzysztof-osiejuk
16 lipca 2018 10:58

49     2463    5

Może warto się chwilę zastanowić ?

I przestać pisać o "bieżączce"...

 

marek-natusiewicz
15 lipca 2018 08:40

12     989    0

Czego nie rozumie Artur Nicpoń?

Jestem człowiekiem bardzo słabym i mało odpornym. W dzieciństwie często chorowałem i parę razy liczono się z tym, że mogę zejść z tego świata. No, ale jakoś przeżyłem i dociągnąłem do dnia dzisiejszego. Słabości jednak ze mną pozostały. Największą jest chyba nieopanowanie emocji i częste popadanie w irytację. Żeby chociaż ono się wyrażało w jakimś szale, który potem da się usprawiedliwić afektem, ale nie….ono eksponuje się w szerokim rejestrze złośliwości. Na moje szczęście okrucieństwo jest cechą, którą się brzydzę i to mnie trochę ratuje, powściąga i mityguje. I przez to w ogóle jestem do zniesienia dla ludzi, którzy mnie otaczają. Postaram się więc dziś zmitygować i opanować irytację, które mnie wczoraj zalała jak wrzątek wylany z garnka pro ...

gabriel-maciejewski
13 lipca 2018 08:37

68     4407    18

Gdy red. Szpakowski nuci sowiecki hymn

      Zabieraliśmy się wczoraj z moją żoną do oglądania piłkarskiego meczu Chorwacja – Rosja, kiedy ona nagle zadała mi niezwykłe wprost pytanie: Przeciwko komu musiałaby wystepować Rosja, byśmy mieli im, Rosjanom, kibicować? I niemal w tym samym momencie, po krótkim zastanowieniu, uznaliśmy, że nie ma na świecie nacji, włączając w to Brytyjczyków, która budziłaby w nas tak nieprzyjazne emocje, jak właśnie Rosjanie. A zatem, nawet jeśli kiedyś się wydarzy, że rosyjska reprezentacja w czymkolwiek zmierzy się z kimkolwiek, będziemy zawsze kibicować przeciwko nim.

      Dlaczego jest tak, a nie inaczej, to temat na osobny felieton, dziś natomiast chciałem o czymś zupełnie innym. Otóż zanim wspomniany me ...

krzysztof-osiejuk
8 lipca 2018 10:13

18     1962    6

O przestrzeniach otwartych i zamkniętych

Jestem nieustająco pod wrażeniem rozmowy z Markiem Budziszem, którą nagraliśmy z Michałem w piątek. Jeszcze trochę na nią musicie poczekać, a ja zanim przejdę do omówienia kolejnych jej szczegółów przypomnę tylko, że jedynie do jutra można kupować prenumeratę kwartalnika Szkoła nawigatorów. Potem prenumerata zostanie wycofana do końca roku i wznowiona w wyższej niż teraz cenie.

Teraz do rzeczy. Powiedział mi Marek Budzisz, autor książki Koniec rosyjskiej Ameryki, dwie rzeczy niezwykłe. Jedną niby znaną, ale drugą mniej. Pierwsza dotyczy postrzegania przez Rosjan ich imperium. Dla nich to nie jest podbój, ale misja, w dodatku kosztowna, bo z wyników ekonomicznych wychodzi im, że do takich terenów jak Królestwo Polskie zaw ...

gabriel-maciejewski
8 lipca 2018 09:39

29     2238    19


O idiotach promujących książki

Na początek przypomnę może, że tylko do 9 lipca można będzie wykupić prenumeratę kwartalnika Szkoła Nawigatorów. Wycofałem także już ze sklepu książkę Wojciecha Zaleskiego „Tysiąc lat naszej wspólnoty”. Nakład się wyczerpał. To nic jednak, okazuje się, że są na świecie ważne i ciekawe książki, o których nikt nie mówi lub mówi mało. Zanim przejdę do omówienia jednej z nich, chcę podkreślić co następuje – jeśli ktokolwiek z pośredników zgłosi się do mnie po książki, dostanie taki rabat, jak zwyczajowo daję, czyli 30 procent, a potem będzie te książki sprzedawał poniżej ich ceny w naszym sklepie, zostanie skreślony z listy współpracowników. Już to ćwiczyliśmy. Nie będzie pobłażania dla wojen cenowych. Ja nie ...

gabriel-maciejewski
6 lipca 2018 07:17

46     2695    16

Tysiąc lat naszej wspólnoty po 1000 rubli za egzemplarz

Dostałem dziś z rana taki link 

 

https://fastbox.su/wspomnienia-1847-1928-cz-2-e-woyni-owicz-nowa-item-i6239646403.html 

 

Czynna na terenie byłego cesarstwa rosyjskiego księgarnia sprzedaje wszystkie nasze książki o rozsyła je po niezmierzonych przestrzeniach Rosji. Za najdroższe trzeba płacić po 1000 rubli. Można? Można. Jeśli więc ktoś do mnie zadzwoni, tak jak jeden pan dzisiaj, i będzie mi próbował tłumaczyć, że książki są za drogie, bo Dzieje górnictwa powinny kosztować 55 zł, niech się uda na stronę tej księgarni i tam dokona zakupów. Nie będę przyjmował do wiadomości żadnych uwag dotyczących cen. Jeśli ktoś uważa, że są za wysokie niech sam wyda te książki, których poszukuje i w ten sposób nie dość, że oszczędz ...

gabriel-maciejewski
4 lipca 2018 14:26

15     1802    11

Tomasz Sakiewicz czyli zawodnicy drugiej linii

Największym niebezpieczeństwem dla głębokich i korzystnie rokujących intuicji są nieuzasadnione, wypracowywane przez lata antypatie bądź sympatie. Weźmy na przykład mnie, pewnych kwestii jestem pewien na sto, a nawet dwieście procent. I próbuję je wcielać w życie. I wtedy pojawia się ktoś kto mówi – no weź, musisz mi wyjaśnić dlaczego podejmujesz taką decyzję. A ja nie potrafię, wiem, że trzeba, ale nie potrafię, a jak próbuję to wyglądam całkowicie niewiarygodnie. Dlatego też zawsze z wielkim trudem zdobywałem zwolenników i wszystko w zasadzie musiałem robić własnymi rękami. Dopiero jak było gotowe niektórzy kiwali głowami i mówili – no tak, no tak, ale to czy tamto można by było poprawić. Jasne, wszystko zawsze można poprawić. Nie ...

gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 09:26

48     3739    19

WIELKA wojna o Moskwę: próba szczegółowej chronologii

Faza wstępna:

  • marzec 1596 – Zygmunt III Wielki opuścił zamek na Wawelu i udał się wraz z żoną Anną** i dworem do Warszawy. Podróż odbyto, płynąc trzema statkami po Wiśle. Wydarzenie to przyjęto w wielu publikacjach za akt przeniesienia stolicy państwa z Krakowa do Warszawy, ale Kraków do końca istnienia Rzeczypospolitej był stolicą, a Warszawa miastem rezydencjonalnym.
    • październik – Unia brzeska – połączenie Cerkwi prawosławnej z Kościołem katolickim w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, dokonane w Brześciu Litewskim.
  • 4 czerwiec 1597 – słynne poselstwo Działyńskiego do Londynu i równie słynny atak szału Elżbiety I
  • 17 stycznia 1598 – umiera ...
boson
14 czerwca 2018 10:56

8     904    4

WIELKA wojna o Ukrainę: faza zasadnicza

Faza I – wstępna

Faza II – zasadnicza

30 stycznia 1644 – hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski oraz ks. Jeremi Wiśniowiecki pobili przeważające siły tatarskie Tuhaj-beja w bitwie pod Ochmatowem.

2 lipca – angielska wojna domowa: bitwa pod Marston Moor, wojska Cromwella rozgromiły wojska zwolenników króla Anglii Karola I.

10 stycznia 1645 – arcybiskup Canterbury i prymas Anglii William Laud został ścięty w Tower of London.

24 czerwca –  Osmanowie pod rządami sułtana Ibrahima I wysłali na Kretę armię w sile  60 000 ludzi i rozpoczęli atak na Kaneę – drugi obok Kandii ważny port kreteński.

23 lipca – zmarł car Rosji Michał I **, pierwszy z dynastii Roman ...

boson
5 czerwca 2018 14:02

16     896    4

WIELKA wojna o Ukrainę: próba szczegółowej chronologii

Faza I – wstępna

30 kwietnia 1632: umiera Zygmunt III Wielki, król Polski i Szwecji (ur. 1566)

30 września – armia moskiewska wkroczyła w granice Rzeczypospolitej, rozpoczęła się wojna smoleńska (Rosjanie działali w porozumieniu ze Szwecją i Holandią** chcącymi w ten sposób zaangażować Rzeczpospolitą na wschodzie)

4 lipca 1633 – wojna polsko-turecka: Kantymir, chan ord nogajskich, najechał Rzeczpospolitą, lecz jego wojska zostały rozbite przez hetmana Stanisława Koniecpolskiego na terenie Mołdawii pod Sasowym Rogiem.

22 października – wojna polsko-turecka: wojska Stanisława Koniecpolskiego wytrzymały i odparły oblężenie Kamieńca Podolskiego zaatakowanego przez bejlerbeja Sylistrii Mehmeda Abazego. Murad IV, ...

boson
4 czerwca 2018 11:09

9     939    4

Kudak: Post Scriptum

Można wyróżnić dwa wielkie momenty w historii Rzplitej, które spowodowały wyjątkowo gwałtowną reakcję naszych wrogów, których było multum. Pierwszy, ten religijno-cywilizacyjny, to oczywiście nasza polska próba ratowania Christianitas**, czyli wielka unia brzeska Zygmunta III Wielkiego. W rezultacie, szybko doczekaliśmy się I polskiej wojny domowej, zwanej rokoszem (tego durnia) Zebrzydowskiego oraz permanentnego wrzenia w województwie kijowskim.

Drugi, militarny, to próba obrony owej unii (= misji Rzplitej na Wschodzie) i budowa słynnej twierdzy Kudak, czyli próba faktycznego zapanowania nad owym „wrzącym” kozackim „żywiołem”. Ktoś powie, że przesadzam – wsz ...

boson
23 maja 2018 10:42

4     669    6

Wszyscy będziemy ruskimi agentami

Wiem, że nie powinienem o tym pisać, bo wpływu na bieg wypadków nie mam żadnego, z wiekiem zaś staram się unikać tematów, które nie leżą w zasięgu moich rąk, ale wszyscy wiemy jak jest, pewnych kwestii nie da się zostawić. Już wiadomo, że przyjęto w kongresie ustawę 447, ale nikt do końca nie rozumie jakie będą jej praktyczne konsekwencje. Czasem bowiem bywa tak, że to co wygląda groźnie rozchodzi się po kościach, a to co jest milusie i słodkie pokazuje kły i pazury. Temat ustawy 447 będzie grzany przez długie miesiące, dopóki zainteresowani odszkodowaniami za tak zwane „mienie bezspadkowe” nie wynajdą formuły, która pozwoli im po cichu odbierać te pieniądze. Nie piszę odzyskiwać, bo to nie będzie żadne odzyskiwanie, ale pozyskiwanie aktyw ...

gabriel-maciejewski
25 kwietnia 2018 09:13

57     3312    14

Matka całego handlu…

Przez ponad sto lat Holendrzy dominowali w handlu nie tylko europejskim, ale i światowym** – np. wyłączność na handel z Japonią zachowali przez 200 lat. Mimo to, uważali i uważają iż bałtycki handel zbożem był matką (po polsku raczej ojcem…) całego handlu. A centrum owego bałtyckiego handlu był oczywiście Gdańsk i Rzplita… Można o tej moedernegotie poczytać w książce Milji van Tielhof pt. The ‘Mother of All Trades’: The Baltic Grain Trade in Amsterdam from the Late Sixteenth to the Early Nineteenth Century. Jest tam np. taki fragment, z London School od Economics:

„…There is little doubt that Amsterdam was the most important grain market in Europe based more on its acce ...

boson
20 kwietnia 2018 13:24

5     494    1

Strona 1 na 3.    Następna 


Komentarze