-

Lista artykułów

Sat-Ok syn Biełoj Tuczki

Z dedykacją dla pink-panther za pomysł przetłumaczenia tekstu i dla Stalagmita za dostarczenie materiału.

 

Poniżej tłumaczenie napisów do slajdów zalinkowanych przez kol. Stalagmita.

Część I

http://diafilmy.su/2599-sat-ok-syn-beloy-tuchki-1.html

 

POKAZ SLAJDÓW W DWÓCH CZĘŚCIACH

SAT-OKH, SYN BIAŁEJ CHMURKI

ILUSTRACJE O. NOWOZONOW

 

Część I

 

2. Oto matka i syn. Ona się nazywa Stanisława, on – Sat-Okh. O ich niezwykłym życiu opowiada nasz film. Nic w nim nie zostało zmyślone. Nie ma tu żadnego fantazjowania. Wszystko, co do słowa, jest prawdą.

3. Zbliżała się rewolucja… Klasa robotnicza sposobiła się się do walki z carskim samodzierżawiem. W tym czasie na zachodnich krańcach Rosji, w mie ...

maria-ciszewska
19 września 2018 14:05

36     1398    16

Gdy rabinat dba o klimat - o Polaku, który rozmontował rewolucję.

makulektura.pl

Makulektura nr 45 cz.2

 

 

Gdy rabinat dba o klimat - o Polaku, który rozmontował rewolucję.

 

Bronisław Grąbczewski, Na służbie rosyjskiej. Przedświt, Warszawa 1990

 

„Dajcie mi punkt oparcia, a poruszę ziemię” rzekł ponoć kiedyś Archimedes. Bronisław Grąbczewski obejmując pod koniec sierpnia gubernatorstwo obwodu astrachańskiego i zostając hetmanem polnym astrachańskiego wojska kozackiego musiał punktów oparcia szukać tyleż szybko, co skutecznie, a okoliczności nie były sprzyjające.

W nieprawdopodobnych wręcz okolicznościach doszło bowiem do unicestwienia floty rosyjskiej w Porcie Artura (pisownia i fleksja Grąbczewskiego), a potem wybuchła rewolucja 1905 roku.

W związku z tymi wy ...

betacool
21 sierpnia 2018 14:29

17     1316    14

Wróg rewolucji



W zimną ciemną noc 21 Marca 1804 roku wyprowadzono go z celi. Wyszedł wyprostowany zdecydowanym krokiem. Nie raz zaglądał śmierci w oczy, ale nigdy nie tak. Pochwycony podstępem w swojej rezydencji w Ettenheim, jego dom został okrążony przez dragonów, którzy pochwyciwszy go, wywieźli do Strasburga, a następnie do zamku Vincennes. Starodawna twierdza widziała wielu więźniów, jeszcze nie dawno w czasach rewolucji, z którą walczył pod dowództwem swego dziadka, byli tam więzieni zakonnicy i zakonnice, którzy odmówili przysięgać rewolucyjnym komisarzom. Szedł, myśląc o komisji wojskowej, która skazała go na śmierć za zdradę. Nie zadawali żadnych pytań, nie było potrzeby, wszystko zostało już ustalone. Bonaparte nie mógł sobi ...

parasolnikov
21 maja 2018 11:04

17     1729    9

O powierzchownym rozumieniu historii. Telokowi

Na początek chciałbym prosić tych autorów, którzy nie widzą pod swoimi tekstami zbyt wielkiego zainteresowania czytelników, by nie próbowali go zdobyć multiplikując jednozdaniowe notki. Tu naprawdę nie o to chodzi. Mi zaś zależy, by na SN była widoczna różnorodność, a nie tylko aktywność jednej lub dwóch osób.

 

Dzięki notce teloka, tej z wczorajszego wieczoru, znaleźliśmy się w punkcie rozważań, w którym już wielokrotnie byliśmy, z którego wielokrotnie startowaliśmy, po to, by przejść drogę długą, niebezpieczną i ciekawą. No i za każdym razem zakończoną w tym samym miejscu, bo za każdym razem zjawia się wśród nas ktoś, kto mówi, albo pisze – ale kochani, dlaczego ta własność jest ważna, jak o ...

gabriel-maciejewski
17 marca 2018 09:05

23     4222    17

Wyścig po ropę. Z nie tak dawnej historii

Od ostatnich dekad XIX wieku coraz większą rolę w światowej gospodarce zaczęła odgrywać ropa naftowa. Niebawem stała się ona obiektem pożądania wszystkich liczących się mocarstw świata, a także tych, którzy chcieli szybko zbić fortunę. Kiedy 31 lipca 1853 roku Ignacy Łukasiewicz zapalał pierwsze lampy  na destylowaną naftę, nie przypuszczał zapewne, że jego wynalazek będzie przyczyną morderczej rywalizacji i wojen.

We wrześniu 1882 roku kapitan (późniejszy admirał) Royal Navy John Fisher wygłaszał w Londynie odczyt dla członków parlamentu. Przekonywał zgromadzonych, że Wielka Brytania musi przestawić swoją flotę wojenną z napędu węglowo-parowego na nowe silniki napędzane ropą. Fisher słyszał już o pływających po Morzu Kaspijskim rosyjskich statkach napędzan ...

Stalagmit
9 grudnia 2017 12:23

21     2006    11

O książce "Niedźwiedź i róża czyli tajna historia Czech, Tom I"

Wszystkim zapalonym czytelnikom książek wydaje się, że znają historię środkowej Europy, a zwłaszcza dzieje najbliższych sąsiadów Polski. Tymczasem bardzo często ta wiedza oparta jest na uproszczeniach i stereotypach. Przez pryzmat tych stereotypów widzimy przede wszystkim koleje losu naszych południowych sąsiadów, czyli Czechów. Jan Hus, bitwa pod Białą Górą, Tomasz Masaryk – to hasła wywołujące w odbiorcach treści określone skojarzenia. 
Książka, którą chcę zaprezentować odkrywa to, co naprawdę kryje się za tymi, zdawałoby się doskonale znanymi hasłami. „Niedźwiedź i róża czyli tajna historia Czech”, tom 1 to kolejna doskonała pozycja historyczna autorstwa Gabriela Maciejewskiego. Autor opisuje najważniejsze ...

Stalagmit
12 sierpnia 2017 11:30

0     739    8

Dlaczego żołnierze wyklęci strzelali do agitatorów?

W serialu „Dom” jest taka scena: młody agitator przyjeżdża na wieś i tam zaczyna wciskać jakieś dyrdymały chłopom. Oni go nie słuchają, ale to jest idealista i od razu wzbudza sympatię widzów. Potem spotyka na drodze równie jak on młodych partyzantów, którzy chcą go zabić, ale w końcu puszczają. No i ten bałwan zamiast uciekać, staje w pewnym oddaleniu i woła na cały głos – moją jedyną bronią są moje idee. No i wtedy jeden z żołnierzy puszcza serię i załatwia go na miejscu. W czasach kiedy oglądałem ten serial, a było to dawno, moja mama, która była bardzo emocjonalna roztkliwiała się nad losem tego biedaka. I mnie się to udzieliło jako dziecku, ale potem mi przeszło.

Wczoraj zaś przeczytałem w gazowni reportaż o młodych Polkach, ...

gabriel-maciejewski
23 lipca 2017 09:06

10     853    5

O bezwzględnej skuteczności lewicy

Nie wiem jak Wam, ale mnie słowo rewolucja kojarzy się od razu ze słowem skuteczność. Rewolucja jest zawsze skuteczna, a jej skutki są zawsze trwałe. W przeciwieństwie do kontrrewolucji, która zawsze przegrywa owiana romantyczną legendą, kontrrewolucji w którą wplecione są jakieś ponure historie o torturach i prześladowaniu Żydów. Oczywiście, było kilka rewolucji, lub może lepiej rzecz nazwać prerewolucji, które zakończyły się klęską. Kiedy się jednak bliżej im przyjrzymy okaże się, że to nie rewolucje w wymiarze kontynentalnym, ale jakieś zakulisowe dobijanie targu na lokalnych rynkach. Prawdziwa rewolucja jest zawsze zwycięska, a jej nieodłącznym elementem jest propaganda. Skuteczność tej zaś gwarantuje masowy charakter i prostota przekazu oparta na emocja ...

gabriel-maciejewski
9 lipca 2017 09:20

1     375    2

Rewolucja nad Kamienną - glosa do Baśni socjalistycznej

Skończyłem właśnie czytać nową „Baśń socjalistyczną” (Baśń jak niedźwiedź. Socjalizm i śmierć). Jestem pozytywnie zaskoczony treścią książki, która jest bardzo odkrywcza i przynosi wiele interesujących i ważnych wiadomości o historii Polski. Zaskakujące i przerażające dzieje socjalistycznych terrorystów i prowokatorów układają się w pewien charakterystyczny wzorzec patologicznych zachowań. Niemniej ważne są uwagi Autora dotyczące prawdziwych przyczyn pojawienia się socjalistycznego i rewolucyjnego obłędu w naszej Ojczyźnie.

Chcąc dołożyć maleńki kamyczek do odkłamywania naszych dziejów najnowszych, opiszę pokrótce rewolucję  i jej skutki w skali lokalnej, w tym maleńkim zakątku naszego kraju, jakim są Starachowice (+ Wierzbnik) na ...

Stalagmit
4 czerwca 2017 08:23

25     1828    6

Ratownictwo dzwonów

W ciągu dnia umieszczę dziś w sklepie https://basnjakniedzwiedz.pl/ nowy tytuł. Będzie to praca poświęcona ratownictwu dzwonów na Kresach w latach I wojny światowej i rewolucji bolszewickiej. Poniżej zamieszczam wprowadzenie do tej publikacji.

 

WPROWADZENIE 
Piotr Jamski, Rafał Nestorow
Niniejsza książka, wraz z dołączonym do niej elektronicznym opracowaniem kartoteki polskiego Ratownictwa Dzwonów ewakuowanych w głąb Rosji w latach 1915-1921, jest pierwszym szerszym opracowaniem tego zagadnienia wraz z udostępnieniem archiwalnego materiału źródłowego w postaci w pełni przeszukiwanej cyfrowej bazy. Naszym celem było zebranie i opracowanie materiałów archiwalnych dotyczących ewakuacji dzwonów katolickich i greko-katolickich ...

gabriel-maciejewski
26 maja 2017 09:34

0     495    0

Baku, Batumi, ropa, Stalin, strajki u Rotszyldów i inżynier Zglenicki.

Jak to się dziwnie plecie. W tym roku obchodzimy 100 lecie Objawień Fatimskich a nasi bracia komuniści obchodzą 100 lecie rewolucji bolszewickiej. I na dwóch krańcach Europy od mniej więcej połowy lat 20-tych XX w. pełnię władzy sprawowali dwaj bardzo zdolni absolwenci seminariów duchownych: na zachodzie Antonio de Oliveira Salazar a na wschodzie Józef Dżugaszwili Stalin. Niby wszystko ich dzieliło a jednak początek mieli podobny. Józef Dżugaszwili urodził się w grudniu 1878 r. i był nieco ponad 10 lat starszy od Salazara. Jego rodzice też byli biedni i emocjonalnie również był bardziej związany z matką. W wieku lat 10 rozpoczął naukę w cerkiewnej szkole w Chori, gdzie ujawnił się jako zdolne i niesforne dziecko. Podobno pisał wiersze i śpiewał w ch&o ...

pink-panther
24 maja 2017 20:54

73     2957    19

Memorandum sympozjum kampanologicznego w Taciszowie

 

W kwietniu tego roku, w Taciszowie, odbyło się sympozjum kampanologiczne organizowane przez mojego kolegę Piotrka. Poniżej tekst memorandum opracowanego w czasie tego spotkania. 

 

 

MEMORANDUM

SYMPOZJUM KAMPANOLOGICZNEGO ANNO DOMINI 2017

W TACISZOWIE

 

 

My, niżej podpisani, zarówno biorący 24-25 kwietnia 2017 roku udział w Sympozjum Kampanologicznym Anno Domini 2017 w Taciszowie, jak i w spotkaniach je poprzedzających, mając świadomość licznych potrzeb, zagrożeń, ale także potencjału i znaczenia dzwonów dla naszego wspólnego materialnego i niematerialnego dziedzictwa kulturowego, pomni nieodwracalnych strat zabytków poniesionych w czasie obu wojen światowych i ...

gabriel-maciejewski
23 maja 2017 08:54

13     1315    5

O nowej Baśni raz jeszcze...

Przyjechał nakład. Nie cały rzecz jasna, bo to ponad 6 palet, ale część już jest. Rozładowałem go właśnie, a w międzyczasie wygłosiłem przez telefon krótką pogadankę dla Radia Wnet. Trochę ruchu o poranku dobrze mi zrobiło. Jutro od 9.30 jestem na jarmarku Wnet w starym liceum Hoffmanowej. Zabiorę, prócz Baśni, tylko trochę nowości, ale naprawdę niedużo i może jeszcze ze dwie paczki pierwszego, przecenionego tomu.

Nie lubię podsumowań i łatwych syntez, bo nie taki sobie zawód wybrałem. Chodzi o to, by opowiadać ciekawe historie pełne zaskakujących szczegółów, a nie wygłaszać kazania. Od tego są duchowni, prorocy, oraz oszuści żerujący na naiwnych. Wczoraj jednak dokonałem mimowolnie pewnego podsumowania. Nie ma go w książce, ale też nie powinno być ...

gabriel-maciejewski
19 maja 2017 10:01

7     488    4

Strona 1 na 1.


Komentarze