-

Lista artykułów

Dzisiejsze nagranie z Józefem, pogadanka o Rosji

Trochę krótko i na chybcika, chyba coś nagram samodzielnie na ten temat

 

https://www.youtube.com/watch?v=rZmJvAbDgSU 

gabriel-maciejewski
27 listopada 2017 19:11

17     1187    13

Wolność wiodąca lud na manowce czyli szczury w ogrodzie Tygrysa

Wszyscy widzieli zamieszczone tutaj reprodukcje dzieł Felicjana Ropsa. Wszyscy też zrozumieli istotny sens anegdotki, którą o Ropsie opowiedział nam Vollard. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że Rops mógł wykonywać swoje obsceniczne grafiki całkowicie bezkarnie. Vollard nie wspomina ani razu o tym, by ktokolwiek protestował przeciwko treści jego prac, a już o tym by zrobił to jakiś kościelny hierarcha nie mogło być mowy. Hierarchowie przecież trzęśli portkami przed ludźmi, z którym Felicien Rops siadał do stołu i gawędził. Mamy więc uznanego artystę, który nie jest wcale prześladowany i dręczony, który może tworzyć co chce, a tak się składa, że chce jedynie przedstawiać świętych w kontekstach pornograficznych. Ma zagwarantowane bezpieczeństwo i z ...

gabriel-maciejewski
21 listopada 2017 09:26

4     670    10

Vincent van Gogh i ludzie posiadający przyjaciół, a także ci, którym łamią kości

Miałem dziś napisać coś na temat polityki wewnętrznej na SN, ale się z tym wstrzymam. Czy możecie sobie wyobrazić, że ktoś sławny w swojej epoce, ktoś, kogo portret rozpoznaje każdy student historii sztuki (mam nadzieję, że to ciągle aktualne), ktoś o kim była mowa w filmie oglądanym przeze mnie ostatnio. Jednym słowem – Pere Tanguy nie ma swojej notki w angielskiej wikipedii? No nie ma...to jest niepojęte. Ma we francuskiej, niemieckiej i rosyjskiej, ale w angielskiej nie ma. Nie wiem czy któraś z postaci tego kalibru została jeszcze dotknięta taką dysfunkcją, ale przypuszczam, że nie. E, tam...powie zaraz ktoś….a niby kim był ten facet? Handlował farbami i zaczął lansować tych impresjonistów. Normalny sklepikarz. Myślę, że ktoś znający Paryż powinien się na ...

gabriel-maciejewski
19 listopada 2017 09:35

11     1463    7

Vincent van Gogh i sinusoida Coryllusa

Jeszcze raz powtórzę – wspomnienia Vollarda powinien przeczytać każdy. Ja wiem, że nie każdy to zrobi, bo większość osób oczekuje treści podanych wprost i jeszcze opatrzonych komentarzem wyjaśniającym, ale nie po to się tu zbieramy, żeby takie akurat treści komentować. Świadom sytuacji w jakiej się znalazł oraz wszystkich mechanizmów sterujących rynkiem sztuki, opowiada nam pan Vollard historie niesłychane. Oto, być może w dalszej części książki coś się zmieni ale nie sądzę, pomiędzy wymazaną farbą łachudrą aspirującą do bycia malarzem prekursorem, a Georges’em Clemenceau nigdy nie stało więcej jak dwie osoby. Przeważnie jest to jeden człowiek, który w każdej chwili może poznać Tygrysa z tym lub tamtym malarzem. Nie każdy malarz chce rzecz jasna ...

gabriel-maciejewski
17 listopada 2017 10:02

39     1598    7

Vincent van Gogh, Nowe Ateny i Matka Boża z Częstochowy

Dostałem wczoraj tom wspomnień Vollarda. Otworzyłem w kilku miejscach na chybił trafił i serdecznie się uśmiałem. Najbardziej ubawiły mnie historie związane z malarzem skandalistą Felicienem Ropsem oraz anegdoty pochodzące wprost z lokalu mieszącego się na Montmartrze, który nosił nazwę „Nowe Ateny”. Obok był lokal o nazwie „Tamburyn”, też ciekawy, ale mniej ważny. Tam właśnie, w tych Nowych Atenach i w Tamburynie bywał Vincent van Gogh, a także inni malarze – Manet, Renoire i Cezanne. To w Nowych Atenach padła słynna kwestia wygłoszona przez abnegata Cezzane’a w kierunku dystyngowanego Maneta. Co pan będzie wystawiał – zapytał ten ostatni. - Garnek gówna – odpowiedział z irytacją ten pierwszy. Wszystko to opisuje nam pan Am ...

gabriel-maciejewski
16 listopada 2017 10:22

31     1702    10

Pomidor

       Jak już wspomniałem wczoraj, zmarł mój teść i owo odejście wiąże się z tyloma refleksjami, że przyjdzie czas, kiedy je tu po kolei wszystkie przedstawię. Dziś jednak nie bardzo mam siłę, ani też ochotę, do tego, by komentować bieżące wydarzenia.Natomiast z prawdziwą przyjemnością chciałbym zacytować podaną przez portal tvn24.pl informację o następującej treści:

       „Po dwóch latach rządów PiS 37 procent badanych w sondażu Kantar Public uważa, że nastąpiła zmiana na gorsze, a 36 procent - że na lepsze. 27 procent badanych nie ma zdania na ten temat. 47 procent ankietowanych jest zdania, że od objęcia władzy przez PiS, w Polsce zaszły duże zmiany, 6 procent uznało, że żadnych zmian nie ma. ...

krzysztof-osiejuk
16 listopada 2017 08:53

3     563    3

Instrukcja obsługi wyobraźni

Sądzę, że nasza tutaj przewaga nad całą resztą politycznej publicystyki, nawet tą zainstalowaną w telewizjach i rozgłośniach radiowych wypływa z jednego prostego faktu – my nie musimy stosować się do żadnych instrukcji. Jedyne zaś co nam zagraża to tak zwany owczy pęd, czyli pokusa, by w Szkole nawigatorów gadać o tym samym o czym gadają inni. Jak wiecie ja się nie waham przed pisaniem tekstów hermetycznych, które mogą być niezrozumiałe. Czynię to ponieważ nie piszę tak naprawdę dla poklasku i nie piszę powodowany kokieterią. Mam to już za sobą. Uważam, że są sprawy ważne, które znajdują się poza zasięgiem, nie wzroku bynajmniej najlepszych publicystów, ale poza zasięgiem instrukcji, które ich obowiązują, uważam też, że o tych sprawach tr ...

gabriel-maciejewski
6 listopada 2017 09:19

31     990    9

O profesorach

Przedwczoraj zamieściłem na blogu valsera zajawkę nowego filmu Grzegorza Brauna, tego o Lutrze. Widać tam profesora Grzegorza Kucharczyka z Poznania, który opowiada o tym, że w Niemczech już w XIX wieku nazywano Lutra furerem, a pierwsze palenie katolickich książek odbyło się w tym kraju w roku 1817. Rzecz miała miejsce na zamku w Wartburgu, gdzie 300 lat wcześniej Luter się ukrywał przed ludźmi cesarza. Posłuchałem tego krótkiego wystąpienia profesora Kucharczyka, człowieka sympatycznego, dynamicznego i wiarygodnego i nie uwierzyłem w to co widzę i co słyszą moje uszy. Ja wiem, co się tu zaraz rozpęta – piekiełko, którego ośrodkiem będą zarzuty, jakie stawiam filmowi Grzegorza Brauna. No, ale kochani, jeśli ten film ma mieć jakąś oglądalność, musi być dyskus ...

gabriel-maciejewski
4 listopada 2017 11:27

10     879    10

Czy Amerykanie otworzą w Polsce największą na świecie fabrykę sznurka do snopowiązałek?

   Obiecywałem sobie, że nie będę więcej pisał o tym, co na polu reżimowej propagandy wyprawia Telewizja Polska, a to z tego powodu, że ja nie widzę żadnego sposobu, by do tego, co na temat tych idiotów i bezczelności, z jaką oni swój idiotyzm demonstrują pisałem wczesniej, dodać coś więcej. Mówiąc bardzo krótko, wygląda na to, że Jacek Kurski uznał, że ma przed sobą bandę durniów i owo przekonanie postanowił zrealizować odwołując się do najbardziej podstawowych schematów propagandowych, zaczerpniętych z późnego PRL-u, a więc czasu, gdy w Polsce pojawiły się pierwsze kolorowe telewizory, a z nimi coś, co wówczas powszechnie zostało określone nazwą „propagandy sukcesu”. Ktoś powie, że to nic takiego. To co nam ...

krzysztof-osiejuk
21 października 2017 10:19

16     961    5

Totalna opozycja monitoruje zachowania rasistowskie i ksenofobiczne

Ponieważ, jak zresztą czytelnicy tego bloga świetnie wiedzą, bardzo zajmuje mnie sprawa protestu głodowego lekarzy rezydentów i codzienny los tych dzielnych ludzi, jak co dzień zajrzałem do portalu tvn24.pl, by sprawdzić, jak się ta walka rozwija, kto w niej już dążył polec,m a kto do niej dołączył, no a może przede wszystkich jacyś to wybitni przedstawiciele polskiej polityki, kultury oraz mediów zechcieli protestujących wesprzeć swoją obecnością. No i proszę sobie wyobrazić, że tam cisza. Nie zupełna oczywiście. Informacji przeróżnych jest bez liku. Oto rzeczniczka Mazurek „zachęcałaby prezydenta, żeby witał Jarosława Kaczyńskiego”, Ludwik Dorn informuje, że "Siły Zbrojne znalazły się w sytuacji paraliżu politycznego, histerycznego rozchwiania i ...

krzysztof-osiejuk
19 października 2017 10:36

26     1076    6

Czego nas uczy Edmund Niziurski?

Od jakiegoś czasu wyszydzamy tu wszyscy dzielnie prezesa Kurskiego i jego pomysły na telewizję, wyszydzamy także tych, którzy te pomysły krytykują, a także wywierają wpływ na Kurskiego, by zmienił ramówkę programu. Chodzi o o redaktora Gadowskiego między innymi, który przyczynił się ponoć do zdjęcia z anteny programu „997” ze względu na jego peerlowskie korzenie. Tak jakby cała telewizja Kurskiego nie krzyczała codziennie, dwadzieścia cztery godziny na dobę, że ma peerelowskie korzenie i nic ponadto, co widywaliśmy latach osiemdziesiątych wydusić z siebie nie potrafi.

Dobrze jest się pośmiać, ale problem jak wiecie jest poważny. Chodzi o to, że dobra zmiana nie może się zdecydować do kogo i w jaki sposób przemawia. Czy do zachowawczych złog&oa ...

gabriel-maciejewski
16 października 2017 09:42

47     1165    4

Czy prezes Kurski wie coś, czego nie wiemy my?

       W ostatnim czasie mamy tu pewien kłopot z tak zwanymi „prawicowymi” mediami i kłopot ów staramy się tu jak najprzejrzyściej artykułować. W pewnym momencie napięcie zrobiło się tak duże, że poczułem się zmuszony do tego, by zadeklarować swój zamiar zbojkotowania najbliższych wyborów parlamentarnych.  I oto, proszę sobie wyobrazić, towarzyskie względy zmusiły mnie wczoraj do tego, by przez bite półtorej godziny oglądać telewizję TVN24 i powiem szczerze, że jestem wstrząśnięty. Oto okazuje się, że w czasie gdy publiczna telewizja na okrągło wbija nam w głowy albo kolejne informacje dotyczące, czy to afery Amber Gold, czy reprywatyzacji warszawskich nieruchomości, albo wyświetla kolorowe słupki, z któr ...

krzysztof-osiejuk
15 października 2017 10:09

0     663    4

Czy Patryk Vega załatwi nam u Pana Boga sukces Dobrej Zmiany?

        Jeszcze w lipcu ukazał się w sieci pierwszy zwiastun nowego filmu Patryka Vegi pod tytułem „Botoks”, ja go obejrzałem i to co zobaczyłem zrobiło na mnie takie wrażenie, że napisałem, a następnie opublikowałem tu na blogu tekst, któremu nadałem pełen zimnej wściekłości tytuł „Dobra zmiana, czyli fajny, kurwa, film wczoraj widziałem”, a w którym podjąłem wysiłek, by niemal słowo w słowo zrelacjonować to, co co przez owe cztery minuty z małym hakiem, oraz równe jedenaście scen trwania wspomnianej prezentacji dzieje się na ekranie. Pozwolę sobie tu przypomnieć kluczowy fragment tamtej notki:

      „Zwiastun filmu ‘Botoks’ trwa ponad cztery minuty, a tam już ...

krzysztof-osiejuk
12 października 2017 10:09

85     2023    9

Treserzy czyli triumf deficytów

Polecono mi koniecznie bym przeczytał publikowane na początku września w salonie24 teksty Romualda Szeremietiewa. Zrobiłem to i bardzo żałuję. Nie będę ich tu streszczał, bo nie ma to sensu, są zbyt długie, nie będę polemizował z nimi, bo bym Was zanudził. Skupię się na metodzie jakiej pan minister używa do analiz politycznych i historycznych.

Oto polemizując z Zychowiczem, tak ogólnie, ze wszystkimi mniej więcej jego książkami, opiera się pan minister na cytatach tak zwanych wielkich. Ci wielcy to z jednej strony Józef Piłsudski, a z drugiej Feliks Koneczny. Co samo w sobie jest dość zaskakujące, no ale dobrze, chodzi o to, by uzyskać odpowiedni efekt, co w przypadku pana ministra oznacza oczarowanie czytelnika erudycją. W polemice z Zychowiczem chodzi generalnie o to ...

gabriel-maciejewski
9 października 2017 09:37

28     1197    12

O wpływie plam na słońcu na rozwój kolarstwa torowego w Mozambiku

Przez chwilę pozostanę przy naszym telewizyjnym występie. Ludzie komentują to w najróżniejszy sposób, tak między innymi, że gawęda nasza jest zbyt hermetyczna. Ja bardzo przepraszam, ale ona nie może być inna. Nie można zmieniać sformatowanego na wielu poziomach przekazu, budując jakieś korespondujące z nim konstrukcje o coś tam wzbogacone. Nie ma to sensu, bo nic się nie zmieni. Trzeba przestawiać te klocki, na ile to możliwe, choćby początkowo wszyscy patrzyli na nas jak na wariatów. Na ten blog też patrzono źle przez długi czas, aż się to wreszcie zmieniło. Gdyby zdarzyło się tak, że telewizja mnie więcej nie zaprosi nagramy swoje własne pogadanki z Michałem i też będzie dobrze.

To o czym napisałem wiąże się bezpośrednio, ale nieco tajemniczo z tym, co wczora ...

gabriel-maciejewski
4 października 2017 09:15

25     1204    9

Media, masa, memłanie

Byłem wczoraj w telewizorze z Józefem O, było fajnie, nie powiem. Mnie w ogóle w dobry nastrój wprawia atmosfera newsroomu i redakcji. Dobrze się tam czuję i wiem gdzie co leży, bo wszystkie redakcje są takie same. Nie mówię od razu, że mam ochotę wrócić, ale kiedyś, na pół etatu, czemu nie….Pogadaliśmy sobie i wymieniliśmy trochę uwag z panem reżyserem Piotrem. On ma taki pomysł, żeby te dyskusje wzbogacić o jakieś przebitki z obrazkami. Ja nie wiem czy to dobry, pomysł, no, ale to nie ja decyduję. Pan Piotr był nieco zaskoczony tym, że oglądalność naszego wystąpienia skoczyła z miejsca o 25 proc. w stosunku do standardu. Mnie to jakoś nie dziwi wcale, bo wiem na czym stoję i jako jedyny autor, którego promują w mediach nie zależ ...

gabriel-maciejewski
3 października 2017 09:20

9     879    12

Co po latach mówi do nas pan McLuhan?

Posłanka Platformy Obywatelskiej, co ciekawe, jedna z bardziej medialnie rozrywanych, Kinga Gajewska, w wywiadzie udzielonym Robertowi Mazurkowi pochwaliła się, że uwielbia czytać, a ostatnio właśnie skończyła „Annę Kareninę”. Trudno powiedzieć, czy to z powodu jakichś wcześniejszych uprzedzeń, czy może przez to, że posłanka Gajewska zrobiła na nim odpowiednie wrażenie podczas samego spotkania, jednak usłyszawszy hasło „Anna Karenina”, Mazurek zareagował pytaniem „Autor?”, na co Gajewska najpierw zdębiała, a potem odpowiedziała pytaniem „Bułhakow?” Efekt jest taki, że w tej chwili z Gajewskiej śmieje się połowa Internetu, wymyślając jej od idiotek, a ja się zastanawiam, jak trzeba być nieprzytomnym, by w czasach, do których doprowa ...

krzysztof-osiejuk
29 września 2017 10:15

10     862    5

O ocenie słowa pisanego

Odkąd pamiętam mam zawsze wokół siebie życzliwych ludzi, którzy chcą dla mnie samego czynić dobro, w dodatku w najszczerszych intencjach. Interesuje ich tylko i wyłącznie to, bym się wzbogacał duchowo i doskonalił. Tak było, jest i jak przypuszczam będzie. Wyjątkiem były te momenty, kiedy urywałem się ze sznurka i szedłem w miasto, albo miałem jakieś dłuższe przerwy w życiorysie związane z imprezowaniem. Wtedy życzliwi ludzie mówili – o, z niego już nic nie będzie. Byli to ci sami ludzie, którzy wcześniej próbowali udoskonalać moje działania, dodam dla ułatwienia. Tak więc, z grubsza rzecz ujmując, toczyło się moje życie – od wysłuchiwania dobrych rad, do lekceważącej obojętności, a nawet pogardy ze strony bliźnich. Wiem, że wielu ludzi ma ...

gabriel-maciejewski
24 września 2017 10:06

24     1257    9

Podróż do Wilna cz. IV – Czy Matka Boża Ostrobramska pozowała do portretu Barbary Radziwiłłówny? Czyli perła polskiej historii sztuki religijnej, dr Skdrulik i jego traktat.

 

W poprzednim odcinku, napisanym w dawnych czasach, sprzed prawie dwu tygodni, napisałem, że w pokoju, w którym odpoczywałem po moich eskapadach, na ścianie zawieszone były kopie dwu najważniejszych dzieł malarskich Wilna, obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia i wizerunku Jezusa Miłosiernego pędzla Eugeniusza Kazimirowskiego, zwanego przez Bł. Sopoćkę Królem Miłosierdzia. Obrazy te oglądam codziennie, w swoim mieszkaniu, ale tu po raz pierwszy zobaczyłem je zestawione razem i w nietypowym formacie. Doskonała kopia obrazu „Jezu, ufam Tobie” była powiększeniem oryginału, tak iż Jezus na nim miał rozmiary niemal monumentalne. Kopia ikony ostrobramskiej była w swoich naturalnych rozmiarach, czyli dość duża, bez ozdobnej sukienki. Po ra ...

Magazynier
23 września 2017 20:44

8     1937    2

O ogierach, chybionych metaforach i wszechobecnym kłamstwie

Dziś trochę poświńtuszymy, co jak wiecie nie zdarza mi się często, a zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że w ogóle. No, ale dziś, choć niedziela, zrobimy wyjątek. Bardzo wszystkich przepraszam.

Mamy o to obszar, zwany dyskursem publicznym, który funkcjonuje na takiej samej zasadzie jak rynek usług bankowych. Jest jednak pomiędzy nimi pewna istotna różnica. Sprzedając usługi bankowe trzeba budować piramidalne kłamstwa, żeby wcisnąć frajerowi jakąś kompletnie mu niepotrzebną opcję, a następnie ściągać zeń groszaki co miesiąc. O ile w sektorze indywidualnych usług bankowych, z którym stykamy się wszyscy, sprawy te załatwia się za pomocą sformalizowanych umów, których treść jest dla przeciętnego zjadacza chleba niezrozumiała, o tyle w dyskursie ...

gabriel-maciejewski
17 września 2017 09:59

3     898    9

Czy Donald Trump kupił sobie nową płytę Tori Amos?

       Wczorajszy wieczór miałem wyjątkowo leniwy. Zakończyło się US Open, los West Hamu interesuje mnie o tyle o ile, żona rozpoczęła już rok szkolny, nasze dziecko odmówiło oglądania ze mną filmów, pozostało więc mi słuchać muzyki, gapić się w monitor i szukać inspiracji do kolejnej notki. Wszedłem więc na onet.pl i proszę sobie wyobrazić, że od razu trafiłem na pierwszą informację, potwierdzoną wielkim kolorowym zdjęciem, że piosenkarka Tori Amos wypowiedziała się dla Onetu, a to co powiedziała, może się nie spodobać politykom. Tytuł wiadomości dokładnie brzmiał następująco: „Słowa Tori Amos nie spodobałyby się nie tylko amerykańskim, ale pewnie i polskim politykom”.

      Oczywiście już w tym ...

krzysztof-osiejuk
12 września 2017 10:10

20     943    8

Czym ojczyzna różni się od Kościoła?

Zadzwonił wczoraj Jacek i powiedział mi coś zupełnie niesłychanego, o czym za chwilę. Ja zaś powiedziałem, mu że miałem kolejne olśnienie, jedno z wielu, choć przyznam uczciwie, że ostatnio jakoś nieczęsto mi się one zdarzały. On zaś rzekł, że nie jest dobrze, kiedy ktoś przechodzi łatwo od załamań do olśnień. Ja na to, że nie miewam załamań, albowiem nabyłem przez lata tylu uporczywych nawyków, że o żadnych załamaniach nie może być po prostu mowy. Uporczywe nawyki ratują człowieka przed załamaniami. Mogę być co najwyżej smutny. Olśnienia zaś przychodzą kiedy chcą. No i wczoraj jedno przyszło. Wiecie czym ojczyzna różni się od Kościoła Powszechnego? Nie wiecie. Powiem Wam. Ojczyzna to ziemia i groby, a Kościół to żywi ludzie. To ważna konstatacja moim zdaniem, bo o ...

gabriel-maciejewski
12 września 2017 09:05

9     788    7

O piramidalnych kłamstwach dla dobra ludu

Ponoć dystrybucją książek na Wyspach zajmuje się tylko jedna sieć księgarska, która jest w dodatku związana z rodziną panującą. Nie chce mi się w to wierzyć przyznam szczerze, ale jeśli to prawda, to wszyscy eksperci od kultury brytyjskiej i wszyscy znawcy, mogą się, pocałować tam gdzie słońce nie dochodzi. Trudno bowiem o lepszy dowód monopolizacji rynku treści i trudno o lepszy dowód zamordyzmu w białych rękawiczkach. Pisałem to sto razy, ale jeszcze powtórzę – rynek książki jest rynkiem ważnym, dla państw poważnych wręcz kluczowym, a dla rodzin panujących jest kwestią życia i śmierci. Przynajmniej dla tych, które chcą się utrzymać u władzy. Co z tego rozumieją ludzie znajdujący się u władzy w Polsce? Niewiele. Oni rozumieją tyle, że darmowa, ...

gabriel-maciejewski
11 września 2017 06:08

12     979    11

O kosmitach, wierze i sile, która nie jest niestety niewyczerpana

Na blogu Stanisława Ordy, w Szkole nawigatorów, poruszono wczoraj bardzo ciekawy wątek dotyczący tak zwanych narracji paleoastronautyczych. Chodzi o to, że od długiego czasu ludziom wmawia się iż na Ziemi w dawnych czasach wylądowali kosmici i to oni stworzyli naszą cywilizację. Trend ten dysponował zawsze poważnymi budżetami, choć sądzę, że zaraz mogą pojawić się tu językowi puryści, którzy stwierdzą, że trend nie może dysponować budżetami. Zapewniam wszystkich, że może, bo trendami kierują ludzie, którzy mają zamiary tak pokrętne, że wysiadają przy tym wszystkie, najczarniejsze nawet plany kosmitów. To oni nadają trendom osobowość i potrafią tchnąć w nie życie. Ze zdziwieniem przeczytałem, że różne ufologiczne historie, lansowane w Polsce w latach o ...

gabriel-maciejewski
10 września 2017 09:28

11     808    8

O kłamaniu bez potrzeby

Dziś zapraszam do czytania mojego najnowszego felietonu z "Warszawskiej Gazety". Najlepiej uważnie.

 

Od paru dni przeżywamy to, co się stało na plaży we włoskim Rimini, gdzie czterech czarnych imigrantów niezwykle brutalnie, zgwałciło polską turystkę, a jej chłopaka pobiło do nieprzytomności. Zarówno jednak nasze poruszenie całym zdarzeniem, jak i nasz stosunek do niekontrolowanego napływu do Europy tak zwanych „uchodźców”, nie zmieniają faktu, że incydent z Rimini pozostaje zaledwie incydentem i wcale nie jest tak, że polscy turyści wypoczywający na plażach Włoch, Grecji, czy Hiszpanii muszą się gwałtowie pakować i wiać z powrotem do Polski, bo nie znają dnia ani godziny, jak jakiś dziki muzułmanin ich zgwałci, lub pobije do niepr ...

krzysztof-osiejuk
2 września 2017 10:06

1     709    3

Strona 1 na 2.    Następna 


Komentarze