-

Lista artykułów

O Polsce mleka i miodu, przed żydowską inwazją

Chodziły mi ostatnio po głowie przeróżne tematy, które mogłyby spokojnie wypełnić dzisiejszą notkę, jednak, o czymkolwiek bym sobie nie pomyślał, wszystko natychmiast jest wypierane przez kolejne rewelacje na temat Mateusza Morawieckiego, jako owej żydowskiej piątej kolumny, mającej na celu ostateczne pogrążenie Polski w nędzy i moralnym upadku, i zmuszenie naszych dzieci do ostatecznego wyjazdu, możliwie najdalej stąd. W tej sytuacji nie mam innego wyjścia, jak wzywać do opamiętania, choćby przy pomocy moich dawnych tekstów, pisanych jeszcze w czasach, gdy Polskę niszczyli Polacy, a jedynym wpływowym Żydem była Zyta Gilowska, przez swoją chorobę już wtedy szczęśliwie odsunięta na boczny tor. Oto pamiętny rok 2012. Zapraszam do refleksji.  

 

  ...

krzysztof-osiejuk
11 grudnia 2017 09:54

23     987    3

Proza politycznego życia

Może się to wydać dziwne, ale mnie osobiście, zmiana na stanowisku premiera niewiele obeszła. Z pewnym, choć ledwie wartym wspomnienia oporem, przyjąłem wyniesienie pani Beaty Szydło, tak i jej odejście kwituję i tyle. Należy jednakowoż zauważyć, że pani premier wygrała dwie wyborcze bitwy z rzędu, czego w żaden sposób nie można powiedzieć o nikim z grona ją odwołujących. Król (takie czasy, moi mili) odwołał zwycięskiego hetmana, by wręczyć buławę beniaminkowi. Trzeba się przyzwyczaić i tyle, choć moim zdaniem ta decyzja wskazuje, że obecna władza przechodzi na pozycje obronne. Artyleria w miejsce lekkiej jazdy, to jakby nieco nowocześniej, ale nie znamy pola kolejnych bitew, więc trudno orzec, czy lepiej.

W samej zmianie akurat nie ma nic złego, choć moment, forma i d ...

Jacek-Jarecki
8 grudnia 2017 06:29

10     653    5

Być jak lud Mohawk czyli wszystkie kobiety Vincenta

Konwencja, którą przyjąłem tu wczoraj, bardzo mi się spodobała. Myślę, że Wam także. Daje nam ona wielką przewagę nad tak zwanym przeciętnym czytelnikiem, a nawet nad czytelnikiem mocno aspirującym. Nikt z nich bowiem nie rozumie ani w ząb, o czym my tu gadamy.

W filmie „Twój Vincent” silnie zarysowana jest relacja malarza z płcią przeciwną. Ona jest przy tym dość konwencjonalna i ogrywa schemat wrażliwego, ale nie rozumiejącego kobiet samotnika, który nie jest w stanie spełnić realnych oczekiwań ani nawet zachcianek dziewczyn, z którym los go zetknął. Vincent, a jakie to prawdziwe, reaguje gwałtownym wybuchem szczerych emocji na każdą, nawet najlżejszą oznakę sympatii. Towarzystwo pań cieszy go bardzo, ale źle rozpoznaje ich intencje i nie ro ...

gabriel-maciejewski
10 listopada 2017 07:02

27     1226    10

O sposobach odzyskiwania Śląska przez Austrię

Polityka krajów położonych na południe od naszych granic powinna być przedmiotem osobnych studiów. Powinien istnieć w Krakowie lub Warszawie jakiś Instytut Europy Środkowej i Południowej, a w nim winna działać sekcja bałkańska oraz czynne winny być grupy: jugosłowiańska, bułgarska, rumuńska i węgierska. Analizy z prac tych zespołów powinny lądować regularnie na biurku ministra spraw zagranicznych lub jego zastępcy. Oczywiście żartuję, to się nigdy nie stanie, nikt nie powoła do życia takiego instytutu i nikt nie będzie się zajmował historią Rumunii czy Bułgarii i szczegółami dotyczącymi współpracy tych krajów z Niemcami. Choć myślę, że na to jeszcze nasi patroni mogliby się zgodzić, o wiele gorzej byłoby z zagadnieniami dotyczącymi Jugosławii i ...

gabriel-maciejewski
28 października 2017 10:09

10     622    6

Czy Austria odzyska Śląsk?

Spośród wszystkich wyobrażeń, na których widać starego Fritza najbardziej lubię to:

http://fotopolska.eu/foto/610/610097.jpg

Końcówka przegranej bitwy pod Kunowicami, król nie zamierza schodzić z pola, uważa bowiem, że jego historia i jego legenda kończą się w tym właśnie miejscu, na piaszczystym pagórku, na którym zamierza zginąć walcząc z węgierskimi huzarami. Z tyłu podjeżdżają jednak oficerowie i domyślamy się, że Fritz zostanie uratowany, podprowadzą mu konia i ocali głowę, a także Prusy. Więcej, on zwycięży i odbierze Austriakom Śląsk wcielając go na zawsze do swojej monarchii. Fritz bowiem, czy nam się to podoba czy nie, był niezwyciężony. Nawet kiedy wydawało się, że już po nim, zawsze się jakoś podnosił. Kiedy umierał w samotnośc ...

gabriel-maciejewski
25 października 2017 11:09

21     1023    6

Polityka globalna, polityka lokalna

Podczytywałem sobie wczoraj wieczorem kawałki z tomu felietonów Stanisława Mackiewicza zatytułowanego „Chciałbym przekrzyczeć żelazną kurtynę”. Zdumiewająca jest, zauważalna dziś przeze mnie dopiero, kiedy mam trochę więcej lat, naiwność wielkiego w końcu pisarza. Nie zgadzam się bowiem z tym, że Mackiewicz to jest dziennikarz, publicysta czy polityczny działacz. To jest wybitny pisarz, który poszedł złą drogą. Popełnił przy tym w swojej twórczości masę głupstw, wydał niezliczoną ilość fałszywych opinii, ale był przy tym zawsze pewny swoich ocen i za to należy go cenić. No i dawał znakomite pod względem literackim, choć często naiwne, wręcz głupie uzasadnienia. Jedno mnie wczoraj uderzyło. Zanim jednak o tym powiem, jeszcze jedna uwaga – Stanisław ...

gabriel-maciejewski
24 października 2017 09:15

65     1636    10

Dobra zmiana, żadna zmiana - widziane z USA

Będąc ostatnio w Polsce we wrześniu, wspólnie ze znajomymi oczekiwaliśmy w wielkim zniecierpliwieniu inwazji hord ruskich cara Putina, który to w wyniku przeprowadzonych dla zmyłki Polaków urządził sobie w tym czasie wspólnie z byłym kołchoźnikiem Łukaszenką wspólne manewry Zapad 2017. Oj Putin, Putin. Nie takie numery z Antkiem i Jarosławem. Moi znajomi naprawdę oczekiwali na serio inwazji ruskich, no bo przecież to mówił tonem uroczystym, niczym papież ex katedra Antek Straszne Oczy, czyli strategos nad strategosami numero due w wodzowskiej partii PiS.

Niestety dla Antka Wołodia zawiódł na całej linii sromotnie, Antek nie mógł się więc wykazać przerażającą każdego skutecznością działania swoich strasznych oczu. Tylko Jacek Ku ...

slepamanka
13 października 2017 14:21

7     647    2

Treserzy czyli triumf deficytów

Polecono mi koniecznie bym przeczytał publikowane na początku września w salonie24 teksty Romualda Szeremietiewa. Zrobiłem to i bardzo żałuję. Nie będę ich tu streszczał, bo nie ma to sensu, są zbyt długie, nie będę polemizował z nimi, bo bym Was zanudził. Skupię się na metodzie jakiej pan minister używa do analiz politycznych i historycznych.

Oto polemizując z Zychowiczem, tak ogólnie, ze wszystkimi mniej więcej jego książkami, opiera się pan minister na cytatach tak zwanych wielkich. Ci wielcy to z jednej strony Józef Piłsudski, a z drugiej Feliks Koneczny. Co samo w sobie jest dość zaskakujące, no ale dobrze, chodzi o to, by uzyskać odpowiedni efekt, co w przypadku pana ministra oznacza oczarowanie czytelnika erudycją. W polemice z Zychowiczem chodzi generalnie o to ...

gabriel-maciejewski
9 października 2017 09:37

28     1197    12

Jeszcze raz o ataku z Marsa

      Choć od zawsze wiem, że są wśród nas tacy, którzy wszelkie nawiązania do tego, co przeczytałem na portalu tvn24, traktują z pełnym wyższości prychnieciem, oraz jednobrzmiącą uwagą: „że też ci się chce zajmować tym co robi TVN”, ewentualnie „ja nie mam telewizora i jest mi z tym bardzo dobrze”, od czasu do czasu mam poczucie, że są rzeczy, których przegapić nam nie wolno, bo ani się nie obejrzymy, jak ktoś nas zajdzie od tyłu i wtedy już na wszystko będzie za późno. Poza tym, powiem uczciwie, że na tego typu przechwałki – mam na myśli argument z telewizorem – trafiam od lat i wiem, że wiele z tych osób, które nie mają telewizora, siedzą całymi godzinami przed komputerem i pozwala ...

krzysztof-osiejuk
8 października 2017 09:58

12     949    9

O wpływie plam na słońcu na rozwój kolarstwa torowego w Mozambiku

Przez chwilę pozostanę przy naszym telewizyjnym występie. Ludzie komentują to w najróżniejszy sposób, tak między innymi, że gawęda nasza jest zbyt hermetyczna. Ja bardzo przepraszam, ale ona nie może być inna. Nie można zmieniać sformatowanego na wielu poziomach przekazu, budując jakieś korespondujące z nim konstrukcje o coś tam wzbogacone. Nie ma to sensu, bo nic się nie zmieni. Trzeba przestawiać te klocki, na ile to możliwe, choćby początkowo wszyscy patrzyli na nas jak na wariatów. Na ten blog też patrzono źle przez długi czas, aż się to wreszcie zmieniło. Gdyby zdarzyło się tak, że telewizja mnie więcej nie zaprosi nagramy swoje własne pogadanki z Michałem i też będzie dobrze.

To o czym napisałem wiąże się bezpośrednio, ale nieco tajemniczo z tym, co wczora ...

gabriel-maciejewski
4 października 2017 09:15

25     1204    9

Niepodległość jako funkcja dystrybucji

Dziś będzie trochę herezji prawdziwych, nie jakiegoś tam dziamdziania. Oto, czego domyślamy się zapewne, ale stwierdzić tego z powodu różnych obaw nie możemy niepodległość naszego kraju jest funkcją koniunktur na dużych, zachodnich rynkach. Można także powiedzieć, że Polska jest naturalnym zasobem tych rynków, nie może być jedna przez nie wchłonięta, bo nie o to chodzi. Polityka prowadzona wobec Polski musi być więc z konieczności polityką budowania pokrętnych złudzeń, z których na jaw wychodzą tylko te najbardziej makabryczne. Mam tu na myśli różne prowokacje kończące się powstaniami i aranżowane w naszej części świata wojny. Cała reszta prawdziwej polityki wobec Polski i Polaków jest ukryta, także przed oczami naszych polityków. Ukrywa się ją ...

gabriel-maciejewski
26 września 2017 09:41

38     1396    13

O tylnym siedzeniu, które zastąpiło tron

O władzy świętej i tajnej pisałem już wielokrotnie, ale to nic, przypomnijmy sobie dziś tę gawędę, albowiem ma ona, co niby było widać, ale jakoś tak nieostro, praktyczny, współczesny wymiar.

W polskiej polityce niemożliwe jest rządzenie bez tak zwanego tylnego siedzenia. To znaczy wszyscy wiedzą, że władza nie jest w żaden sposób powiązana z piastowaną funkcją. Premierem można być dziś, a jurto się z tym stołkiem pożegnać. Władza zaś, prawdziwa władza, jest z człowiekiem na zawsze. Chodzi mi o to między innymi, że król, nawet jeśli mieszka na wygnaniu, nadal jest królem i odbiera hołdy. Premier zaś, czy jego ministrowie mogą co najwyżej do tej sytuacji aspirować. W Polsce jedyną prawdziwą władzą jest Jarosław Kaczyński. Im więcej mamy prób odebran ...

gabriel-maciejewski
20 września 2017 09:55

5     860    8

O inteligencji narodów i utrwalaniu niepodległości

Wczoraj wzruszyłem się prawdziwie, bo nieoceniony nasz Georgius przysłał mi tutaj pdf ze starym numerem miesięcznika Znak, w który znajduje się tekst księdza Janusza Stanisława Pasierba, a w nim słowa:

 

Na starym cmentarzu w Zakopanem napisano ładnie, ale niesłusznie: "Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie." Ojczyzna przecież to przede wszystkim ludzie. Nigdy nie tęskniłem do polskiej gleby, ani do krajobrazu. Ojczyzna to przede wszystkim ludzie, a narody umierają głównie nie na skutek braku pamięci, ale na skutek braku inteligencji, która jest aktywną stroną psychiki i której jedną z cech stanowi umiejętność twórczego dostosowania się do zmieniających się warunków.

 

No dobrze więc, czy ...

gabriel-maciejewski
14 września 2017 09:02

8     829    14

Jak przepalić 19 baniek - krótki poradnik

Zanim podam receptę na tych 19 baniek przepalenie, dwie polemi(cz)ki:

słychać tu i ówdzie, że twór o nazwie Polska Fundacja Narodowa zmarnował 19 milionów złotych, które dostał ze spółek skarbu państwa, a dokładnie skarbu państwa polskiego.

Pojawiają się 2 zarzuty – od razu dodam, że pozbawione sensu, co jest bardzo łatwo wykazać:

*
zarzut 1: fundacja wydaje 19 baniek na przekonanie Polaków do kwestii, co do której 81% z nich jest przekonanych.

Ja bardzo przepraszam, ale wystarczy podstawowa znajomość arytmetyki, by zauważyć, że 100-81 = 19. Aż 19!

Szczerze mówiąc, 19% tych nieprzekonanych, iż sądy 3RP to Sodoma i Gomora, można jedynie porównać z nieprzekonanymi, iż Ziemia jest okrągła (a dokładniej &n ...

ewaryst-fedorowicz
11 września 2017 20:41

16     3224    8

Czy Max Raabe jest dobrym Niemcem, a Antoni Macierewicz dobrym Polakiem?

Jestem nieustannie zaskakiwany polityką dobrej zmiany wobec Niemiec. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że ma ona li tylko charakter zemsty na Tusku. Dlaczego tak? Obejrzałem sobie w którychś wiadomościach materiał dotyczący wypowiedzi ministra Macierewicza, który stwierdził, że politycy Unii, konkretnie zaś Timmermans domagają się korekty granic zachodnich. Potem w tych samych wiadomościach puścili wypowiedź Timmermansa i nie było tam mowy o żadnej korekcie, ale była mowa o tym, że Polska jest dziś państwem tak samodzielnym jak nigdy dotąd w historii. To nie jest prawda, ale nie możemy mieć do polityków Unii pretensji o to, że nie znają historii. Możemy mieć za to do nich pretensje, że wynajmują sobie do pomocy istoty tak zdeprawowane i bezczelne jak Róża Thun i ...

gabriel-maciejewski
6 września 2017 10:06

11     968    8

O łączeniu entuzjazmu i tragedii

Nie bardzo jestem zadowolony z wczorajszego spotkania w Klubie Ronina. Mam bowiem zwyczaj samodzielnego prowadzenia spotkań, a wczoraj nie udało mi się narzucić Józefowi swojej woli. Może to i dobrze, bo bym zagadał wszystkich na śmierć. No, ale skoro się nie udało, to trudno. Spróbuję dzisiaj. W dyskusji pojawił się wątek narracji historycznej, która w przyszłym roku zostanie całkowicie przejęta i zmonopolizowana przez autorów certyfikowanych, związanych ze środowiskiem władzy. Narracja ta, już dziś można się zakładać o duże pieniądze, będzie przepełniona entuzjazmem. W końcu świętować będziemy stulecie odzyskania niepodległości. Czym ja się martwię? Przecież wreszcie będzie można mówić o tym, czego tak bardzo potrzebujemy, o sukcesie Polaków. ...

gabriel-maciejewski
29 sierpnia 2017 09:33

10     971    10

Z kamerą wśród zwierząt, czyli ostatni taki rechot

         Wiele lat upłynęło już od tamtych refleksji, ale ja wciąż pamiętam, jak jeszcze zanim wszystko się zmieniło, „Gazeta Wyborcza” zapowiedziała wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Bielsku-Białej i pod ową zapowiedzią wylał się hejt, jakiego świat wcześniej nie widział i już pewnie nie zobaczy. Opisałem to na blogu, powtórzyłem w jednej z książek, a dziś myślę sobie, że dziś sytuacja jest o tyle inna, że, przy zachowaniu oczywiście pewnych proporcji, owa nienawiść przeszła z polityków na ludzi, którzy zwyczajnie zawiedli. Przed pięcioma, sześcioma, czy dziesięcioma laty, ludzie. Z pewnymi znanymi wyjątkami, byli właściwie w porządku, zawodzili jedynie politycy. Dziś politycy sa tacy, jacy są, natomiast raz ...

krzysztof-osiejuk
22 sierpnia 2017 09:53

8     781    4

O zmianie porządków i pułapce na wielkich

Rozmawiałem wczoraj z Jackiem, co zawsze jest bardzo inspirujące i on mi powiedział coś takiego: są kluczowe momenty w dziejach, kiedy całe narody wpadają w pułapkę nie rozumiejąc, że właśnie zmienia się porządek globalny. Pułapka jest tak perfidna, że katastrofa następuje wiele dziesiątków lat po jej zastosowaniu, a początkowo widzimy tylko sukces. Ja omówię teraz dwa takie przypadki, które podał mi Jacek i dodam swój komentarz, myślę, że ważny. Także ze względu na tekst wczorajszy i dyskusję pod nim.

Oto moment odzyskiwania przez Polskę niepodległości i moment podpisania traktatu ryskiego. Okoliczności w jakich się to odbywało znamy wszyscy choćby z opisu Mieczysława Jałowieckiego. Józef Piłsudski, i nie kłammy tutaj, że chodziło o jakichś endek& ...

gabriel-maciejewski
18 sierpnia 2017 09:44

16     1658    8

Model. Ujęcie popularne. Wersja dla zaawansowanych

Klęska szeroko pojętej prawicy w trwającym na polu kultury starciu wydaje się oczywista. Choć mecz trwa, wynik zero do pięciu, nie pozostawia złudzeń i ma znaczący wpływ, na toczący się obok mecz informacyjno – propagandowy. Dzieje się tak, ponieważ nie zakwestionowano samego Modelu, stawiającego na piedestale instytucje i ludzi, w mierze zgoła nieproporcjonalnej do ich wartości.

Nie zakwestionowano, ponieważ to bardzo intratny piedestał i wydało się niektórym, że stosunkowo łatwo będzie zepchnąć bezproduktywne złogi w niwecz, samemu zajmując ich miejsce. Była to myśl dziecinna i szkodliwa. Model, bowiem został stworzony razem ze wzrostem znaczenia kultury popularnej, razem z budową systemów promujących kulturę wyższą wśród ludu, a z tego jasno wynika, że ...

Jacek-Jarecki
14 sierpnia 2017 12:10

23     1705    5

O mądrościach branych od małpy

Miał być dzisiaj odcinek powieści, ale będzie później. Dziś o mądrościach. Opowiadałem tę anegdotę już kilka razy, ale jeszcze powtórzę. W VIII księdze przygód Tytusa, Romka i A’tomka, tej, w której bohaterowie przenoszą się w przeszłość za pomocą aparaciku skonstruowanego przez prof. T. Alenta, jest taka oto scena. Tytus został uwięziony w krzyżackim zamku, a chłopcy uciekli w przyszłość. Potem wracają, a Tytus nadal siedzi w lochu, jest już siwy i pomarszczony, bo minęło wiele lat. Codziennie zagląda do niego miejscowy astrolog, który doradza wielkiemu mistrzowi. I ten astrolog, widzimy to wyraźnie na obrazku, wychodząc pewnego dnia z lochu od Tytusa mówi – jeżeli kiedyś odkryją, że swoje mądrości biorę od małpy, jestem zgubiony. ...

gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2017 09:52

67     1762    7

Polexit? Brzmi interesująco.

Na samym początku informacja techniczna. Ponieważ na blogspocie każdego dnia pojawia się cała kupa komentarzy oznaczonych jako „anonimowy”, z których zdecydowania wiekszosć, to albo automatycznie wysyłany spam, albo złośliwy trolling, ja nie jestem w stanie cierpliwie znosić nawet tych z nich, które są merytoryczne, a czasem nawet i życzliwe. Widzę podpis „Anonimowy” i natychmiast wpadam w zły nastrój.  Nie mam bowiem sposobu rozmawiac z czterema „anonimowymi” komentatorami, nie mając pojęcia, który jest który. Proszę więc wszystkich tych, którzy nie mają konta w Google, aby przy zamieszczaniu komentarzy, zaznaczali opcję „nazwa”. W przeciwnym wypadku proszę na mnie nie liczyć.

Dziś pora n ...

krzysztof-osiejuk
12 sierpnia 2017 10:21

7     866    4

Polityka kontroli portów, polityka kontroli dworów

Zacznę od tego, że dziś jest pierwsza niedziela miesiąca i w kościele pod wezwaniem NMP w Brzezinach odprawiona będzie o godzinie 12.00 msza święta w naszej intencji zamówiona przez Wawrzyńca z Brzezin.

Wiele radości dać może człowiekowi lektura starej książki profesora Tomkiewicza zatytułowanej „Więzień kardynała”. Jest to zbeletryzowana gawęda, śledztwo historyczne właściwie, którego celem jest wyświetlenie rzeczywistych motywów uprowadzenia i uwięzienia Jana Kazimierza, przyszłego króla Polski, przez Francuzów. Polecam wszystkim tę książeczkę, bo jest tam mnóstwo ważnych szczegółów dotyczących epoki, a szczególnie frapujący jest opis działania francuskich agentów, którzy penetrowali całą właś ...

gabriel-maciejewski
6 sierpnia 2017 10:36

19     1345    7

Polacy to ludzie łagodni

Codzienne emocje spowodowane nawalankami politycznymi sprawiły, że ludzie, a myślę o zawodowych i amatorskich komentatorach polityki, oraz samych politykach, nie zaś o mądralach, którzy wykorzystując zamieszanie, przynoszą z lasów kosze prawdziwków, albo trzęsąc się z zimna, udają, że świetnie się bawią na urlopie, że ci wyróżnieni zbieraną latami wiedzą ludzie zupełnie zapomnieli, co to jest ta cała polityka. (Przesadziłem z tym zdaniem, ale niech zostanie). W dawnych czasach, gdy pilniej bawiłem się pisaniem, lubiłem rozpoczynać tekst od uwagi, że ludzie są naprawdę dziwni. Bo są, a z każdym rokiem stają się dziwniejsi.

Weźmy, na przykład, jedną z najpopularniejszych narracji, która pojawiła się po zawetowaniu przez prezydenta RP, pana Andrzeja D ...

Jacek-Jarecki
26 lipca 2017 09:58

13     1226    7

Coś na odtrutkę czyli historia Polski pisana na nowo: POLSKI numer 11 Szkoły Nawigatorów

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/szkola-nawigatorow-nr-11/

„Historię polski trzeba napisać na nowo” - tak brzmiało przesłanie słynnego wywiadu z prof. Wieczorkiewiczem (http://blogmedia24.pl/node/11708). Zadania tego podjęli się autorzy 11 numeru Szkoły Nawigatorów, numeru POLSKIEGO. Szkoła Nawigatorów również jak wino, im starsza tym lepsza. Ta co prawda wydana tylko ponad rok temu, ale ciągle mnie na nią bierze. Ma w sobie coś, co ciągle czynią ją świeżą. Wydanie w czerwonej okładce, na której wąż morski próbuje pochłonąć małego ptaszka, ale małego tylko wobec ogromu potwora, bo ten ptaszek to wszak biały orzeł w koronie. A na drugiej stronie spisu treści prześwietny, nader polski rysunek niezapomnianego Adama &bdquo ...

Magazynier
24 lipca 2017 22:07

28     1437    7

O metodzie przypisywanej szaleństwu

W tym szaleństwie jest coś niepokojącego. Trudno mi, bowiem przyjąć bez zastrzeżeń fakt, że dorobiliśmy się opozycji, która sama z siebie, bez żadnego konkretnego powodu, czyni usilne starania, by obniżyć swe szanse na sukces wyborczy. Może to prowadzić do wniosku, że na takowym wcale im nie zależy, a swoje szanse upatrują w siłowym przejęciu władzy. Przecież nie dzięki demonstracjom, ani też nietęgim, niemieckim czołgom, forsującym Odrę. Jedynym sposobem jest przewrót policyjno-wojskowy, a otaczający nas zgiełk ma za zadanie pokazać światu, że odbywa się na życzenie ludu, który powstając w imieniu lewackiej und liberalnej ściemy… To przecież znamy.

Jest to wariant, choć przerażający, mało prawdopodobny, ale tego typu rozwiązania podpowiada mi nieobcy ni ...

Jacek-Jarecki
21 lipca 2017 07:43

13     914    7

Strona 1 na 2.    Następna 


Komentarze