-

Lista artykułów

O tym, jak Żydzi chcą w Polsce wprowadzić stan wyjątkowy

      Ja oczywiście mam świadomość, że, przynajmniej z punktu widzenia niektórych z nas, komentowanie notek blogera Fedorowicza nie przysparza mi chwały, jednak muszę przyznać, że wobec dziś już dla mnie niemal jednoznacznych zadań, jakie on tu realizuje, a które są najwidoczniej mocno lekceważone, stoję bezradny i uważam, że powinienem znów zabrać głos. Otóż ów Fedorowicz, tak jak to zresztą robi niemal dzień w dzień od wielu już miesięcy, postanowił  ponownie zaatakować rząd Prawa i Sprawiedliwości wyłącznie w oparciu o zwykłe pomówienia i plotki i jak najbardziej pod pozorem ultra patriotycznych motywacji. Ponownie też atak został poprowadzony w sposób całkowicie anonimowy, w tym sensie, że Fedorowicz bar ...

krzysztof-osiejuk
20 marca 2018 10:07

54     2447    7

O piłce nożnej i dumie narodowej

Do tematów malarskich jeszcze wrócimy, ale na razie przerwa. I tak uważam, było nieźle. Zainspirowany jednym filmem huknąłem sześć tekstów z van Goghiem w środku. Dziś chciałem przypomnieć scenę z filmu, o której już była mowa, tę z Janem Pietrzakiem, który w czasie obchodów 500 lecia Grunwaldu rzuca krakowskim uczniom piłkę nożną i mówi – patrzcie, dopiero teraz naprawdę walczą. To naiwne wyobrażenie dotyczące sportowej rywalizacji towarzyszy nam do dziś, choć wiemy przecież, że sport to miliardowe przekręty, prochy, oszustwa, ustawki i brud. Prawdziwa walka odbywa się poza boiskiem, a to co widzą kibice ma w sobie rzecz jasna urok, ale to tylko przedstawienie, które opiera się na wyselekcjonowanych aktorach gwarantujących, ...

gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 09:47

16     1108    5

Ernest ‘Ezi’ Wilimowski. Na spalonym między Polską a Niemcami

Kiedy na początku listopada 2013 cała piłkarska Polska żegnała legendę Ruchu Chorzów  Gerarda Cieślika, Ernest Wilimowski – wcześniejsza gwiazda tej drużyny - nie żył już od ponad 15 lat. Pierwszy odszedł w glorii chwały - nikt nie wypominał mu okupacyjnego epizodu w Bismarckhütter Sport Verein - i nie tylko kibice „Niebieskich” oddawali należne mu honory; drugi natomiast – czy może pierwszy, wszystko zależy przecież od przyjętej miary – umarł praktycznie w zapomnieniu w odległym od Polski Zagłębiu Ruhry.
Tak się bowiem podziało, że choć każdy z nich występował w swoim czasie z białym orzełkiem na piersi i był piłkarzem ewidentnie nieprzeciętnym - prawdziwym mistrzem oklaskiwanym przez tłumy- tylko jednemu dane było znaleźć się w  pa ...

przemsa
19 czerwca 2017 10:12

2     721    7

Strona 1 na 1.


Komentarze