-

Lista artykułów

Nasi przegrywają, a Polska zwycięża

Z pewną taką nieśmiałością – ci co mają wiedzieć, wiedzą – z lekkim opóźnieniem, zapraszam do czytania swojego najnowszego felietonu z „Warszawskiej Gazety”. Nadzwyczaj optymistycznie.    

 

 

       Tak się składa, że spędzam czas nad polskim morzem, w przepięknej Kuźnicy na Półwyspie Helskim, i mimo, że kiedy piszę ten tekst, pogoda jest bylejaka, a więc jest dość zimno i od czasu do czasu pada deszcz, jestem zachwycony. Powiem wręcz, że po raz pierwszy w życiu uświadomiłem sobie, że jeśli komuś zależy, by dojrzeć prawdziwą urodę polskiego morza, planując wakacje, powinien szukać terminów, kiedy będzie zimno, wietrznie i deszczowo. No, może niekoniecznie bardzo deszczowo ...

krzysztof-osiejuk
2 lipca 2018 09:33

17     1449    6

Tomasz Sakiewicz czyli zawodnicy drugiej linii

Największym niebezpieczeństwem dla głębokich i korzystnie rokujących intuicji są nieuzasadnione, wypracowywane przez lata antypatie bądź sympatie. Weźmy na przykład mnie, pewnych kwestii jestem pewien na sto, a nawet dwieście procent. I próbuję je wcielać w życie. I wtedy pojawia się ktoś kto mówi – no weź, musisz mi wyjaśnić dlaczego podejmujesz taką decyzję. A ja nie potrafię, wiem, że trzeba, ale nie potrafię, a jak próbuję to wyglądam całkowicie niewiarygodnie. Dlatego też zawsze z wielkim trudem zdobywałem zwolenników i wszystko w zasadzie musiałem robić własnymi rękami. Dopiero jak było gotowe niektórzy kiwali głowami i mówili – no tak, no tak, ale to czy tamto można by było poprawić. Jasne, wszystko zawsze można poprawić. Nie ...

gabriel-maciejewski
2 lipca 2018 09:26

52     3600    19

Przepraszam bardzo, czy coś się może stało?

      Pisałem już o tym, ale choćby tytułem wstępu, powtórzę. Choć na sporcie, i to każdej możliwej jego dyscyplinie, nie znam się ani trochę, owym sportem interesuję się od zawsze. Mam w związku z tym parę wspomnień, ale jedno z nich, dziś nadzwyczaj w temacie, związane jest z tenisową karierą Wojciecha Fibaka. Ponieważ to było bardzo dawno temu, część z czytelników pewnie nie za bardzo wie, w czym rzecz, jednak chętnie przypomnę, że był taki czas, kiedy Wojciech Fibak, zupełnie niespodziewanie, został pierwszym tenisistą świata. Prawie. I dla mnie owo „prawie” miało znaczenie podstawowe. Chodzi o to, że ja z prawdziwym zaangażowaniem śledziłem kolejne sukcesy Fibaka, bardzo mu życzyłem owego sukcesu największego… i nigdy nie z ...

krzysztof-osiejuk
25 czerwca 2018 10:00

50     2958    7

Wojna trzydziestoletnia w Soczi

Nie wiem czy się już chwaliłem, ale jestem jedną z nielicznych w Polsce osób, która potrafi zaśpiewać austro-węgierski hymn po niemiecku. Potrafię też zaśpiewać Katiuszę po rosyjsku, także kilka piosenek ukraińskich. Nie czynię tego jednak z troski o samopoczucie bliźnich, trzymam tę umiejętność dla siebie i kiedy czasem się napiję i siedzę samotnie, to puszczam sobie jedno z dobrych wykonań hymnu i daję czadu – Gott erhalte, Gott beschutze, unser Kaiser, unsern Land….I sami pomyślcie, jakie to szczęście, że nikt tego jeszcze nie sfilmował.

Z wielkim zaskoczeniem przyjąłem zauważyłem wczoraj, że współczesny hymn niemiecki to jest melodia hymnu cesarskiego – habsburskiego, z jakimiś dętymi republikańskimi kupletami zamiast pochwały domu panując ...

gabriel-maciejewski
24 czerwca 2018 09:49

30     4511    7

Gdy Orwell myli się z festiwalem w Opolu

Za chwilę wsiadam z żoną w pendolino i jedziemy na pięć dni nad morze. Że ma być zimno i deszcz? Nic nie szkodzi. Ludzie dorośli radzą sobie w każdych okolicznościach. Ponieważ zabieram ze sobą sprzęt, jest szansa, że parę razy coś napiszę, no ale, jak to mówią, się zobaczy.  Dziś, obiecany parę dni temu tekst o piłce nożnej, który oryginalnie ukazał się w najnowszym wydaniu „Warszawskiej Gazety”. Powinno być dobrze.

 

 

 

Mam kolegę, który od lat kibicuje przeciwko polskiej drużynie piłkarskiej. Jak sięgam pamięcią, a owa pamięć wraca do wczesnych lat 70-tych, mój kumpel marzy tylko o tym, by polscy piłkarze dostali w skórę od kogokolwiek, Niemców, Ruskich, czy nawet jakiegoś Senegalu. Czemu on zdecy ...

krzysztof-osiejuk
24 czerwca 2018 08:17

15     1481    3

O niespodziewanych zwrotach akcji

Obiecywałem sobie, że nic nie napiszę o mundialu. Po wczorajszym jednak meczu Argentyna – Chorwacja zmieniłem zdanie. Ponieważ rzadko oglądam mecze piłkarskie nie do pomyślenia było dla mnie – do wczoraj właśnie – że Argentyna może przegrać z Chorwacją i to w dodatku trzy do jaja. Mam jednak pisać o niespodziewanych zwrotach akcji, oczywiście z mojego własnego punktu widzenia, więc uprzedzam, że dla wielu czytelników nie będą to żadne niespodziewane zwroty, ale same nudy. Chciałem też opowiedzieć raz jeszcze pewną historię, którą opowiadałem tu już kiedyś, a która dotyczy piłki nożnej. Wiele osób jej nie słyszało, więc nie zaszkodzi powtórzyć. No, ale o tych nagłych zwrotach….Pierwsze mistrzostwa jakie świadomie oglądałem to b ...

gabriel-maciejewski
22 czerwca 2018 09:18

19     3325    8

Piłka, piłeczka, a na końcu my

      Właściwy tekst o piłce nożnej pojawi się tu dopiero w trakcie weekendu, dziś natomiast chciałbym przedstawić wspomnienie, które nas do własciwej refleksji powinno właściwie wprowadzić. Jednak zanim do tego dojdzie,  jedna bardzo ważna refleksja. Otóż wczoraj Polska przegrała z Senegalem w kompromitujący sposób, a ja, z jednej strony ową porażkę przeżywam, zastanawiając się dlaczego oni poprzedniej nocy najwyraźniej nie zmrużyli oka, jednocześnie oczywiście bardzo im życząc, by jak najszybciej się pozbierali, wpieprzyli Kolumbii i Japonii i awansowali do ćwierćfinałów, z drugiej natomiast, myślę o tym, jak bardzo reżim – którykolwiek zresztą reżim – staje na głowie, by nasz tak szczery i serdeczny patriot ...

krzysztof-osiejuk
20 czerwca 2018 10:04

2     1001    3

O tym, jak Żydzi chcą w Polsce wprowadzić stan wyjątkowy

      Ja oczywiście mam świadomość, że, przynajmniej z punktu widzenia niektórych z nas, komentowanie notek blogera Fedorowicza nie przysparza mi chwały, jednak muszę przyznać, że wobec dziś już dla mnie niemal jednoznacznych zadań, jakie on tu realizuje, a które są najwidoczniej mocno lekceważone, stoję bezradny i uważam, że powinienem znów zabrać głos. Otóż ów Fedorowicz, tak jak to zresztą robi niemal dzień w dzień od wielu już miesięcy, postanowił  ponownie zaatakować rząd Prawa i Sprawiedliwości wyłącznie w oparciu o zwykłe pomówienia i plotki i jak najbardziej pod pozorem ultra patriotycznych motywacji. Ponownie też atak został poprowadzony w sposób całkowicie anonimowy, w tym sensie, że Fedorowicz bar ...

krzysztof-osiejuk
20 marca 2018 10:07

54     2710    7

O piłce nożnej i dumie narodowej

Do tematów malarskich jeszcze wrócimy, ale na razie przerwa. I tak uważam, było nieźle. Zainspirowany jednym filmem huknąłem sześć tekstów z van Goghiem w środku. Dziś chciałem przypomnieć scenę z filmu, o której już była mowa, tę z Janem Pietrzakiem, który w czasie obchodów 500 lecia Grunwaldu rzuca krakowskim uczniom piłkę nożną i mówi – patrzcie, dopiero teraz naprawdę walczą. To naiwne wyobrażenie dotyczące sportowej rywalizacji towarzyszy nam do dziś, choć wiemy przecież, że sport to miliardowe przekręty, prochy, oszustwa, ustawki i brud. Prawdziwa walka odbywa się poza boiskiem, a to co widzą kibice ma w sobie rzecz jasna urok, ale to tylko przedstawienie, które opiera się na wyselekcjonowanych aktorach gwarantujących, ...

gabriel-maciejewski
13 listopada 2017 09:47

16     1244    5

Ernest ‘Ezi’ Wilimowski. Na spalonym między Polską a Niemcami

Kiedy na początku listopada 2013 cała piłkarska Polska żegnała legendę Ruchu Chorzów  Gerarda Cieślika, Ernest Wilimowski – wcześniejsza gwiazda tej drużyny - nie żył już od ponad 15 lat. Pierwszy odszedł w glorii chwały - nikt nie wypominał mu okupacyjnego epizodu w Bismarckhütter Sport Verein - i nie tylko kibice „Niebieskich” oddawali należne mu honory; drugi natomiast – czy może pierwszy, wszystko zależy przecież od przyjętej miary – umarł praktycznie w zapomnieniu w odległym od Polski Zagłębiu Ruhry.
Tak się bowiem podziało, że choć każdy z nich występował w swoim czasie z białym orzełkiem na piersi i był piłkarzem ewidentnie nieprzeciętnym - prawdziwym mistrzem oklaskiwanym przez tłumy- tylko jednemu dane było znaleźć się w  pa ...

przemsa
19 czerwca 2017 10:12

2     833    7

Strona 1 na 1.


Komentarze