-

Lista artykułów

O wojnie propagandowej - ciąg dalszy

Jak wiecie mam taką metodę, że szukam podobieństw, nawet powierzchownych. Niektóre z nich znamionują bowiem podobieństwo głębsze, systemowe. W filmie Grzegorza Brauna o Lutrze przedstawiony jest mechanizm propagandowy, żywy i ważny także w kolejnych epokach. Oto Lukas Cranach, mistrz nad mistrze, zajął się na czyjeś polecenie produkcją drzeworytów odbijanych potem w tysiącach egzemplarzy, a przedstawiających ohydę Kościoła Katolickiego i papiestwa. Cranach był człowiekiem poważnym, jednym z najbogatszych w Wittenberdze. Trudno przypuścić, by brakowało mu pieniędzy, wynajęto go, ponieważ był najlepszy i jego nazwisko wiele znaczyło. Wykonywał mniej więcej tę samą robotę co Rops w końcu XIX wieku, tyle, że był lepiej opłacany i bardziej wpływowy. Czy skuteczniejszy? Nie wie ...

gabriel-maciejewski
23 listopada 2017 06:44

5     780    7

Vincent van Gogh i ludzie posiadający przyjaciół, a także ci, którym łamią kości

Miałem dziś napisać coś na temat polityki wewnętrznej na SN, ale się z tym wstrzymam. Czy możecie sobie wyobrazić, że ktoś sławny w swojej epoce, ktoś, kogo portret rozpoznaje każdy student historii sztuki (mam nadzieję, że to ciągle aktualne), ktoś o kim była mowa w filmie oglądanym przeze mnie ostatnio. Jednym słowem – Pere Tanguy nie ma swojej notki w angielskiej wikipedii? No nie ma...to jest niepojęte. Ma we francuskiej, niemieckiej i rosyjskiej, ale w angielskiej nie ma. Nie wiem czy któraś z postaci tego kalibru została jeszcze dotknięta taką dysfunkcją, ale przypuszczam, że nie. E, tam...powie zaraz ktoś….a niby kim był ten facet? Handlował farbami i zaczął lansować tych impresjonistów. Normalny sklepikarz. Myślę, że ktoś znający Paryż powinien się na ...

gabriel-maciejewski
19 listopada 2017 09:35

11     1463    7

Vincent van Gogh i sinusoida Coryllusa

Jeszcze raz powtórzę – wspomnienia Vollarda powinien przeczytać każdy. Ja wiem, że nie każdy to zrobi, bo większość osób oczekuje treści podanych wprost i jeszcze opatrzonych komentarzem wyjaśniającym, ale nie po to się tu zbieramy, żeby takie akurat treści komentować. Świadom sytuacji w jakiej się znalazł oraz wszystkich mechanizmów sterujących rynkiem sztuki, opowiada nam pan Vollard historie niesłychane. Oto, być może w dalszej części książki coś się zmieni ale nie sądzę, pomiędzy wymazaną farbą łachudrą aspirującą do bycia malarzem prekursorem, a Georges’em Clemenceau nigdy nie stało więcej jak dwie osoby. Przeważnie jest to jeden człowiek, który w każdej chwili może poznać Tygrysa z tym lub tamtym malarzem. Nie każdy malarz chce rzecz jasna ...

gabriel-maciejewski
17 listopada 2017 10:02

39     1598    7

Vincent van Gogh, Nowe Ateny i Matka Boża z Częstochowy

Dostałem wczoraj tom wspomnień Vollarda. Otworzyłem w kilku miejscach na chybił trafił i serdecznie się uśmiałem. Najbardziej ubawiły mnie historie związane z malarzem skandalistą Felicienem Ropsem oraz anegdoty pochodzące wprost z lokalu mieszącego się na Montmartrze, który nosił nazwę „Nowe Ateny”. Obok był lokal o nazwie „Tamburyn”, też ciekawy, ale mniej ważny. Tam właśnie, w tych Nowych Atenach i w Tamburynie bywał Vincent van Gogh, a także inni malarze – Manet, Renoire i Cezanne. To w Nowych Atenach padła słynna kwestia wygłoszona przez abnegata Cezzane’a w kierunku dystyngowanego Maneta. Co pan będzie wystawiał – zapytał ten ostatni. - Garnek gówna – odpowiedział z irytacją ten pierwszy. Wszystko to opisuje nam pan Am ...

gabriel-maciejewski
16 listopada 2017 10:22

31     1699    10

Czy potęga narodów zaczyna się od demografii?

W naszej ostatniej dyskusji z Józefem pojawił się, niespodziewanie dla mnie samego wątek demograficzny. Pojawił się i nie chciał zniknąć. Jak to zwykle bywa w takich razach doznałem w związku z tym jednego z licznych olśnień. Jego efektami zaraz się z Wami podzielę, choć wiem, że wielu ludziom nie spodoba się to co napiszę.

Zacznę od tezy bardzo śmiałej – ci, którzy głoszą iż Polska powinna rozrastać się demograficznie, bo to nam zagwarantuje bezpieczeństwo i spokój wobec wrogich sąsiadów, są ludźmi w najlepszym razie niezorientowanymi w realiach politycznych, a w najgorszym są po prostu wrogami nasłanymi tu przez nie wiadomo kogo. Ja wiem, że prymas Wyszyński mówił o 70 milionach Polaków, którzy mają zabezpieczyć kraj przed agr ...

gabriel-maciejewski
18 października 2017 09:03

14     922    8

Do czego służą reporterzy i inni artyści?

Myślę, że jeśli idzie o tak zwane postrzeganie spraw ważnych osiągnęliśmy już dno absolutne. Przykłady, które podam za chwilę mogą spowodować, że mi nie uwierzycie, ale ja się będę upierał. Oto, podobnie jak w zeszłym roku, nikt w blogosferze nie zauważył, że wręczono nagrody literackie Nike. Okay, to są nagrody gazowni i prawica mówi – cóż nas to obchodzi. Ja jednak mówię inaczej, musi nas to obchodzić, albowiem mimo zerowego zainteresowania na rynku nagroda ta ciągle istnieje, a więc komuś zależy, żeby istniała. To ważne i o tym opowiem za chwilę. Teraz kolej na wskazanie treści bieżących, które interesują prawicę. Od wczoraj cała prawica, jak internet długi i szeroki ekscytuje się zawieszeniem Warzechy w prawach ucznia. To jest, chciałem rzec ...

gabriel-maciejewski
12 października 2017 04:50

9     800    5

O kosmitach, wierze i sile, która nie jest niestety niewyczerpana

Na blogu Stanisława Ordy, w Szkole nawigatorów, poruszono wczoraj bardzo ciekawy wątek dotyczący tak zwanych narracji paleoastronautyczych. Chodzi o to, że od długiego czasu ludziom wmawia się iż na Ziemi w dawnych czasach wylądowali kosmici i to oni stworzyli naszą cywilizację. Trend ten dysponował zawsze poważnymi budżetami, choć sądzę, że zaraz mogą pojawić się tu językowi puryści, którzy stwierdzą, że trend nie może dysponować budżetami. Zapewniam wszystkich, że może, bo trendami kierują ludzie, którzy mają zamiary tak pokrętne, że wysiadają przy tym wszystkie, najczarniejsze nawet plany kosmitów. To oni nadają trendom osobowość i potrafią tchnąć w nie życie. Ze zdziwieniem przeczytałem, że różne ufologiczne historie, lansowane w Polsce w latach o ...

gabriel-maciejewski
10 września 2017 09:28

11     808    8

Realizm magiczny, realizm komiczny czyli ulica Muezinów

Rozmawiałem wczoraj z Tropicielem, który czyta akurat „Wojnę końca świata” Llosy. Trochę się zagadaliśmy i wyszło nam, że ten cały realizm magiczny, tak przecież popularnych po wojnie, który się – o ile dobrze pamiętam – zaczął od książki o dyktatorze Paragwaju nazwiskiem Francia, służy tylko temu, żeby wyplenić w ludzie pojęcia i postaci wywodzące się z Ewangelii. To nie jest jakieś szczególnie nowe spostrzeżenie, ale po przeczytaniu książeczki o Cristiadzie, którą wydaliśmy w zeszłym roku wychodzi na to, że cała Ameryka Południowa, kontynent wychowany przecież przez zakonników, myślała i czuła wyłącznie w rytmach narzuconych przez Kościół. Doświadczenia meksykańskie pokazały, że wyplenić się tego w żaden sposób ...

gabriel-maciejewski
10 sierpnia 2017 09:22

43     1661    7

Konstytucyjne "Fundamenty" Węgier

Okazuje się, że można miast pisac "prawnej poezji" zawartej w polskiej Konstytucji, wymagającej INTERPRETACJI przez Trybunał Konstytucyjny można określić FUNDAMENTY, na których budowane będzie Państwo...

Oto jak rozwiązali to Węgrzy (a ja dostosowałem do realiów polskich). 

Tylko 19 liter alfabetu i... można mieć Państwo!

Artykuł A

Nazwa naszej OJCZYZNY - Polska.

Artykuł B

1. Polska jest niepodległym, demokratycznym państwem prawa.

2. Formą państwa polskiego jest republika.

3. Źródłem władzy publicznej jest naród.

4. Naród sprawuje władzę za pośrednictwem wybranych przez siebie przedstawicieli, a w wyjątkowych przypadkach — bezpośrednio.

Artykuł C

1. Funkcjonowanie państwa polskiego opiera się na z ...

marek-natusiewicz
9 czerwca 2017 09:23

16     482    1

Strona 1 na 1.


Komentarze