-

Lista artykułów

Ile waży pisarz?

Do wczoraj mylnie sądziłem, że polski PEN Club i ZLP to jedno i to samo. Okazuje się jednak, że nie, ZLP sobie, a PEN Club sobie. Jedno łączy ludzi zrzeszonych w tych organizacjach – nikt nie czyta ich książek i wierszy, poza nimi samymi. ZLP jest w o tyle lepszej sytuacji, że ma do dyspozycji w każdym mieście trochę nieruchomości, którymi może zarządzać. PEN Club zaś ma poważnych sponsorów strategicznych, którzy dbają, by ich podopiecznym nie stała się krzywda.

Aha, jest jeszcze Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, do którego należą ci wszyscy autorzy, których wymienione wcześniej organizacje nie wpuściły za próg, lub ci, którzy się członkostwem w tamtych strukturach brzydzili. Dlaczego mieliby się brzydzić? Bo ZLP to komusze złogi ...

gabriel-maciejewski
12 lutego 2018 09:03

7     1117    10

Potencjał intelektualny czyli Tytus, Romek i A'tomek idą na włam

Jak każdy prawdziwy wariat miewam swoje upory. Wczoraj na przykład konsultowaliśmy z Tomkiem pierwsze sceny komiksu o Sacco i Tomek próbował mi wyjaśnić, że przez pomyłkę lub celowo przestawiłem daty niektórych wydarzeń, tylko po to, żeby udowodnić pewną, tkwiącą mi w głowie hipotezę. Do tego jeszcze przestawiłem kolejność panowania papieży, ale to już naprawdę przez pomyłkę i pośpiech. No, ale jakoś się porozumieliśmy i początek mamy zaplanowany. No, ale miało być o obsesjach. Ludzie ich nie lubią, bo każdy ma swoje i nie ma żadnego sensu zanurzać się w cudzych. Ja na przykład lubię Tytusa, Romka i A’Tomka, uważam że postaci te ukształtowały całą epokę, a do tego jeszcze treści które za ich pomocą wkładano nam do głowy miały swoją wagę, były bardzo serio i w ...

gabriel-maciejewski
20 stycznia 2018 09:49

25     1243    10

Kiedy żona Sławomira pokaże nam sowę?

Kilka razy powracaliśmy tu do tematu rewolucji estetycznych. Jest to najważniejszy rodzaj rewolucji, bez niego bowiem nie ma mowy o innych rodzajach takich zajść. Mało kto to rozumie, bo ludzie mogą, obojętnie czy ze szwagrem czy z koalicjantem sejmowym rozmawiać wyłącznie o naprawie państwa, albo o kształtowaniu jego wizerunku w mediach. O tym, jak zmienia się postrzeganie wszystkiego dookoła poprzez działania w skali makro i tej trochę mniejszej, nikt nic nie mówi, bo to jest niejako z istoty niepoważne i nieco degradujące. Ja mam inne nawyki i bardzo lubię zajmować się sprawami drugorzędnymi, mało znaczącymi i takimi, które interlokutorom odejmują sporo powagi i znaczenia. Myślę, że mógłbym nawet startować w zawodach olimpijskich, gdyby była tam taka dyscyplina. ...

gabriel-maciejewski
8 stycznia 2018 10:07

88     2260    12

Żniwa roku niepodległości

Z nieopisanym zdumieniem przeczytałem przedwczoraj to, co na swoim profilu fejsbukowym umieścił profesor Sławomir Cenckiewicz. Rzecz jest tak kuriozalna, że muszę ją tu zacytować w całości.

 

Proszę traktować niniejsze ogłoszenie na serio :) :

Poszukuję uczciwego wydawcy, który chciałby wyruszyć ze mną na okolicznościowe żniwa w Roku Niepodległości 2018!

Mam już gotowy projekt na serię bombowych książek!

Ne musi być prawicowy (zaangażowani są często nieuczciwi i bez większego pojęcia o PR), ale musi być profesjonalny (więc i uczciwy). Myślę, że mały (zbyt mały) wydawca może sobie rady nie dać!

Ale żeby nie było jak w tekście Peji czyli jak zawsze w Polsce:

"Nieporadność promotorów, wydawców wole czyny
Materiał zrobiony z własnej bez ...

gabriel-maciejewski
1 stycznia 2018 11:33

12     1161    12

O normalności i jej braku

Wczoraj ktoś tutaj poruszył ciekawą kwestię. Chodziło mianowicie o zachwyty Wojciecha Cejrowskiego nad tak zwaną prywatną inicjatywą w Meksyku, czyli nad całą znajdującą się poza nadzorem państwa patologią, która rzekomo ułatwia ludziom życie, bo mogą wiele rzeczy załatwić pokątnie, a śmieci wywieźć na nielegalne wysypisko. Ja nie bardzo rozumiem, czym się zachwyca Wojciech Cejrowski, syn starego Cejrowskiego, animatora jazzu w Polsce w latach siedemdziesiątych. Przecież on był, jako dziecko, w samym centrum takich prywatnych inicjatyw i dobrze powinien wiedzieć jak to wyglądało. Ja wiem i pamiętam, bo w czasach kiedy ludzie stali całe noce w kolejce po meblościankę, u nas taka meblościanka pojawiła się po prostu pewnego dnia. Ojciec ją przywiózł wynajętym samochodem, kaz ...

gabriel-maciejewski
29 grudnia 2017 09:34

27     1201    9

O kunszcie literackim i narracjach marksistowskich

Jak zapewne wiecie nie istnieją niezależne oceny. One zawsze podyktowane są resentymentem lub nadmierną sympatią, w większości przypadków nieuzasadnioną. Mówię tu o ocenach wyrażanych z serca, a nie opłaconych, jak w przypadku większości recenzji filmowych i książkowych. Jak jestem w Empiku i czytam na okładce, że książka jest znakomita i porusza serce, od razu odkładam ją z powrotem na półkę. Na inne oceny nie możemy jednak liczyć, bo kanały dystrybucji są tak sprofilowane, a wydawcy tak głupi, że nie mogą się od tego stylu odzwyczaić. Z filmami jest chyba jeszcze gorzej. Żeby wzmocnić działanie recenzji potrzeba właściwej miary recenzentów i stąd właśnie bierze się potrzeba nowych autorytetów. Ludzi, którzy wiedzą lepiej, czują więcej i utrzy ...

gabriel-maciejewski
17 grudnia 2017 09:47

34     1461    7

O wojnie propagandowej - ciąg dalszy

Jak wiecie mam taką metodę, że szukam podobieństw, nawet powierzchownych. Niektóre z nich znamionują bowiem podobieństwo głębsze, systemowe. W filmie Grzegorza Brauna o Lutrze przedstawiony jest mechanizm propagandowy, żywy i ważny także w kolejnych epokach. Oto Lukas Cranach, mistrz nad mistrze, zajął się na czyjeś polecenie produkcją drzeworytów odbijanych potem w tysiącach egzemplarzy, a przedstawiających ohydę Kościoła Katolickiego i papiestwa. Cranach był człowiekiem poważnym, jednym z najbogatszych w Wittenberdze. Trudno przypuścić, by brakowało mu pieniędzy, wynajęto go, ponieważ był najlepszy i jego nazwisko wiele znaczyło. Wykonywał mniej więcej tę samą robotę co Rops w końcu XIX wieku, tyle, że był lepiej opłacany i bardziej wpływowy. Czy skuteczniejszy? Nie wie ...

gabriel-maciejewski
23 listopada 2017 06:44

5     825    7

Vincent van Gogh i ludzie posiadający przyjaciół, a także ci, którym łamią kości

Miałem dziś napisać coś na temat polityki wewnętrznej na SN, ale się z tym wstrzymam. Czy możecie sobie wyobrazić, że ktoś sławny w swojej epoce, ktoś, kogo portret rozpoznaje każdy student historii sztuki (mam nadzieję, że to ciągle aktualne), ktoś o kim była mowa w filmie oglądanym przeze mnie ostatnio. Jednym słowem – Pere Tanguy nie ma swojej notki w angielskiej wikipedii? No nie ma...to jest niepojęte. Ma we francuskiej, niemieckiej i rosyjskiej, ale w angielskiej nie ma. Nie wiem czy któraś z postaci tego kalibru została jeszcze dotknięta taką dysfunkcją, ale przypuszczam, że nie. E, tam...powie zaraz ktoś….a niby kim był ten facet? Handlował farbami i zaczął lansować tych impresjonistów. Normalny sklepikarz. Myślę, że ktoś znający Paryż powinien się na ...

gabriel-maciejewski
19 listopada 2017 09:35

11     1505    7

Vincent van Gogh i sinusoida Coryllusa

Jeszcze raz powtórzę – wspomnienia Vollarda powinien przeczytać każdy. Ja wiem, że nie każdy to zrobi, bo większość osób oczekuje treści podanych wprost i jeszcze opatrzonych komentarzem wyjaśniającym, ale nie po to się tu zbieramy, żeby takie akurat treści komentować. Świadom sytuacji w jakiej się znalazł oraz wszystkich mechanizmów sterujących rynkiem sztuki, opowiada nam pan Vollard historie niesłychane. Oto, być może w dalszej części książki coś się zmieni ale nie sądzę, pomiędzy wymazaną farbą łachudrą aspirującą do bycia malarzem prekursorem, a Georges’em Clemenceau nigdy nie stało więcej jak dwie osoby. Przeważnie jest to jeden człowiek, który w każdej chwili może poznać Tygrysa z tym lub tamtym malarzem. Nie każdy malarz chce rzecz jasna ...

gabriel-maciejewski
17 listopada 2017 10:02

39     1664    7

Vincent van Gogh, Nowe Ateny i Matka Boża z Częstochowy

Dostałem wczoraj tom wspomnień Vollarda. Otworzyłem w kilku miejscach na chybił trafił i serdecznie się uśmiałem. Najbardziej ubawiły mnie historie związane z malarzem skandalistą Felicienem Ropsem oraz anegdoty pochodzące wprost z lokalu mieszącego się na Montmartrze, który nosił nazwę „Nowe Ateny”. Obok był lokal o nazwie „Tamburyn”, też ciekawy, ale mniej ważny. Tam właśnie, w tych Nowych Atenach i w Tamburynie bywał Vincent van Gogh, a także inni malarze – Manet, Renoire i Cezanne. To w Nowych Atenach padła słynna kwestia wygłoszona przez abnegata Cezzane’a w kierunku dystyngowanego Maneta. Co pan będzie wystawiał – zapytał ten ostatni. - Garnek gówna – odpowiedział z irytacją ten pierwszy. Wszystko to opisuje nam pan Am ...

gabriel-maciejewski
16 listopada 2017 10:22

31     1879    10

Czy potęga narodów zaczyna się od demografii?

W naszej ostatniej dyskusji z Józefem pojawił się, niespodziewanie dla mnie samego wątek demograficzny. Pojawił się i nie chciał zniknąć. Jak to zwykle bywa w takich razach doznałem w związku z tym jednego z licznych olśnień. Jego efektami zaraz się z Wami podzielę, choć wiem, że wielu ludziom nie spodoba się to co napiszę.

Zacznę od tezy bardzo śmiałej – ci, którzy głoszą iż Polska powinna rozrastać się demograficznie, bo to nam zagwarantuje bezpieczeństwo i spokój wobec wrogich sąsiadów, są ludźmi w najlepszym razie niezorientowanymi w realiach politycznych, a w najgorszym są po prostu wrogami nasłanymi tu przez nie wiadomo kogo. Ja wiem, że prymas Wyszyński mówił o 70 milionach Polaków, którzy mają zabezpieczyć kraj przed agr ...

gabriel-maciejewski
18 października 2017 09:03

14     975    8

Do czego służą reporterzy i inni artyści?

Myślę, że jeśli idzie o tak zwane postrzeganie spraw ważnych osiągnęliśmy już dno absolutne. Przykłady, które podam za chwilę mogą spowodować, że mi nie uwierzycie, ale ja się będę upierał. Oto, podobnie jak w zeszłym roku, nikt w blogosferze nie zauważył, że wręczono nagrody literackie Nike. Okay, to są nagrody gazowni i prawica mówi – cóż nas to obchodzi. Ja jednak mówię inaczej, musi nas to obchodzić, albowiem mimo zerowego zainteresowania na rynku nagroda ta ciągle istnieje, a więc komuś zależy, żeby istniała. To ważne i o tym opowiem za chwilę. Teraz kolej na wskazanie treści bieżących, które interesują prawicę. Od wczoraj cała prawica, jak internet długi i szeroki ekscytuje się zawieszeniem Warzechy w prawach ucznia. To jest, chciałem rzec ...

gabriel-maciejewski
12 października 2017 04:50

9     830    5

O kosmitach, wierze i sile, która nie jest niestety niewyczerpana

Na blogu Stanisława Ordy, w Szkole nawigatorów, poruszono wczoraj bardzo ciekawy wątek dotyczący tak zwanych narracji paleoastronautyczych. Chodzi o to, że od długiego czasu ludziom wmawia się iż na Ziemi w dawnych czasach wylądowali kosmici i to oni stworzyli naszą cywilizację. Trend ten dysponował zawsze poważnymi budżetami, choć sądzę, że zaraz mogą pojawić się tu językowi puryści, którzy stwierdzą, że trend nie może dysponować budżetami. Zapewniam wszystkich, że może, bo trendami kierują ludzie, którzy mają zamiary tak pokrętne, że wysiadają przy tym wszystkie, najczarniejsze nawet plany kosmitów. To oni nadają trendom osobowość i potrafią tchnąć w nie życie. Ze zdziwieniem przeczytałem, że różne ufologiczne historie, lansowane w Polsce w latach o ...

gabriel-maciejewski
10 września 2017 09:28

11     879    8

Realizm magiczny, realizm komiczny czyli ulica Muezinów

Rozmawiałem wczoraj z Tropicielem, który czyta akurat „Wojnę końca świata” Llosy. Trochę się zagadaliśmy i wyszło nam, że ten cały realizm magiczny, tak przecież popularnych po wojnie, który się – o ile dobrze pamiętam – zaczął od książki o dyktatorze Paragwaju nazwiskiem Francia, służy tylko temu, żeby wyplenić w ludzie pojęcia i postaci wywodzące się z Ewangelii. To nie jest jakieś szczególnie nowe spostrzeżenie, ale po przeczytaniu książeczki o Cristiadzie, którą wydaliśmy w zeszłym roku wychodzi na to, że cała Ameryka Południowa, kontynent wychowany przecież przez zakonników, myślała i czuła wyłącznie w rytmach narzuconych przez Kościół. Doświadczenia meksykańskie pokazały, że wyplenić się tego w żaden sposób ...

gabriel-maciejewski
10 sierpnia 2017 09:22

43     1698    7

Konstytucyjne "Fundamenty" Węgier

Okazuje się, że można miast pisac "prawnej poezji" zawartej w polskiej Konstytucji, wymagającej INTERPRETACJI przez Trybunał Konstytucyjny można określić FUNDAMENTY, na których budowane będzie Państwo...

Oto jak rozwiązali to Węgrzy (a ja dostosowałem do realiów polskich). 

Tylko 19 liter alfabetu i... można mieć Państwo!

Artykuł A

Nazwa naszej OJCZYZNY - Polska.

Artykuł B

1. Polska jest niepodległym, demokratycznym państwem prawa.

2. Formą państwa polskiego jest republika.

3. Źródłem władzy publicznej jest naród.

4. Naród sprawuje władzę za pośrednictwem wybranych przez siebie przedstawicieli, a w wyjątkowych przypadkach — bezpośrednio.

Artykuł C

1. Funkcjonowanie państwa polskiego opiera się na z ...

marek-natusiewicz
9 czerwca 2017 09:23

16     583    1

Strona 1 na 1.


Komentarze