-

Lista artykułów

Drang nach Osten

Nasi sąsiedzi z zachodu, którzy zaprzeczają istnienia historycznego zjawiska „Drang nach Osten” są nadzwyczaj liczni. Twierdzą oni, że „gadanina o rzekomym szatańskim planie "Drang nach Osten" budzić może jedynie uśmiech politowania”. I wydaje się im fałszywie, że ten termin został wymyślony dopiero w XIX wieku przez Polaka Juliana Klaczko.

Tymczasem nawet Encyclopedia Britannica tak definiuje ten znany na całym świecie niemiecki termin : „Średniowieczny Drang nach Osten był częścią ogólnej ekspansji niemieckiej i był szczególnie ukierunkowany na tereny między Łabą i Odrą.”

z

O niemieckim Drang nach Osten możemy mówić już od VII wieku. Wtedy został utworzony wielki związek słowiańskich ludów pod pr ...

Zbigwie
25 listopada 2017 15:29

12     913    15

Czy Austria odzyska Śląsk?

Spośród wszystkich wyobrażeń, na których widać starego Fritza najbardziej lubię to:

http://fotopolska.eu/foto/610/610097.jpg

Końcówka przegranej bitwy pod Kunowicami, król nie zamierza schodzić z pola, uważa bowiem, że jego historia i jego legenda kończą się w tym właśnie miejscu, na piaszczystym pagórku, na którym zamierza zginąć walcząc z węgierskimi huzarami. Z tyłu podjeżdżają jednak oficerowie i domyślamy się, że Fritz zostanie uratowany, podprowadzą mu konia i ocali głowę, a także Prusy. Więcej, on zwycięży i odbierze Austriakom Śląsk wcielając go na zawsze do swojej monarchii. Fritz bowiem, czy nam się to podoba czy nie, był niezwyciężony. Nawet kiedy wydawało się, że już po nim, zawsze się jakoś podnosił. Kiedy umierał w samotnośc ...

gabriel-maciejewski
25 października 2017 11:09

21     1023    6

Polityka globalna, polityka lokalna

Podczytywałem sobie wczoraj wieczorem kawałki z tomu felietonów Stanisława Mackiewicza zatytułowanego „Chciałbym przekrzyczeć żelazną kurtynę”. Zdumiewająca jest, zauważalna dziś przeze mnie dopiero, kiedy mam trochę więcej lat, naiwność wielkiego w końcu pisarza. Nie zgadzam się bowiem z tym, że Mackiewicz to jest dziennikarz, publicysta czy polityczny działacz. To jest wybitny pisarz, który poszedł złą drogą. Popełnił przy tym w swojej twórczości masę głupstw, wydał niezliczoną ilość fałszywych opinii, ale był przy tym zawsze pewny swoich ocen i za to należy go cenić. No i dawał znakomite pod względem literackim, choć często naiwne, wręcz głupie uzasadnienia. Jedno mnie wczoraj uderzyło. Zanim jednak o tym powiem, jeszcze jedna uwaga – Stanisław ...

gabriel-maciejewski
24 października 2017 09:15

65     1636    10

Dławienie Rosji cłem, czyli jak przeszkadzano w budowie kolei transsyberyjskiej

W 1891 roku rozpoczęta została budowa kolei transsyberyjskiej, która nie tylko miała połączyć eurpejską część Rosji z Dalekim Wschodem, ale i położyć fundamenty pod światową ekspansję ekonomiczną Imperium.

Kolej po pełnym uruchomieniu miała szansę przejąć prymat w światowym transporcie w relacji Wschód - Zachód, co stanowiło realne zagrożenie dla brytyjskiego handlu morskiego. 

Uprzemysłowienie Syberii dawało nadzieję na postęp ilościowy i jakościowy w tamtejszym rolnictwie a to oznaczało zmianę proporcji w światowym układzie produkcyjnym i handlowym.

W 1892 roku major Major wywiadu japońskiego Yasumasa Fukushima wybrał się na rajd konny na  trasie Berlin – Władywostok, by przyjrzeć się postępom i problemom związanym z budową magi ...

ewa-rembikowska
1 października 2017 19:15

4     3196    9

Do czego służy Niemcom Wojciech Cejrowski?

Dziś proponuję, byśmy sobie poczytali mój najnowszy felieton z „Warszawskiej Gazety”.  On oczywiście nie zmieni w najmniejszym stopniu pozycji zajmowanej przez tego dziwnego człowieka w publicznej przestrzeni, niemniej nie ma nic gorszego, jak milczeć, podczas gdy trzeba krzyczeć.  

 

      Jestem pewien, że gdyby zapytać któregokolwiek z czytelników „Warszawskiej Gazety”, kim jest Wojciech Cejrowski, nie znalazłaby się jedna osoba, która by zapytała: „Cej… co?”. Rzecz w tym, że są niewątpliwie w Polsce ludzie, którzy nie wiedzą, kim jest Maryla Rodowicz, czy zmarły niedawno Grzegorz Miecugow, że już nie wspomnę o Janie Pietrzaku, czy Jerzym Urbanie, natomia ...

krzysztof-osiejuk
25 września 2017 09:49

11     963    3

O prawdziwych przyczynach fałszywych konfliktów

Zacznę od tłumaczeń. Magazynier, mimowolnie zaczął wczoraj dopisywać kolejny odcinek powieści „Niebiańskie centrum dowodzenia”. Informuję wszystkich, że rzecz będzie kontynuowana, ale żeby zasiąść do fabuły muszę mieć trochę więcej spokoju. Poczekajcie więc jeszcze chwilę.

Dziś będzie o czymś innym. Oto od wczoraj internet dostaje zadyszki od tego co się rzekomo wydarzyło w czasie debaty Żakowski-Lisicki. A co się wydarzyło? Otóż jeden się upomniał o willę Jaruzelskiego, a drugi o willę Kaczyńskiego. Ja zaś pytam – do czego są takie debaty? One służą nakręcaniu koniunktur na medialne etaty. No, kurczę, nawet mi się zrymowało – debaty, etaty. Chodzi o to, żeby ani Żakowskiemu, ani temu drugiemu nigdy nie zbrakło na chleb z masłem. To jest troska pierwsz ...

gabriel-maciejewski
19 września 2017 10:06

12     933    11

KTO, PO CO ZAMORDOWAŁ A POTEM ZEŻARŁ POLSKIEGO ŻUBRA?

Wieść o zastrzeleniu żubra na granicy Polski i Niemiec, jego pogańska dekapitacja wzorowana na egzekucjach autorstwa fanatycznych islamistów z ISIS oraz quasi rytualne pożarcie mięsa (w stylu samodoskonalącym jak u Kajetana P), zelektryzowały i zniesmaczyły polską Opinię Publiczną. To prawdziwy skandal...

Dziwne, że cały Świat nie zareagował oburzeniem na ten barbarzyński incydent. Przynajmniej Europa nie powinna bagatelizować takiego wydarzenia. Tak symbolicznego i wyrazistego znaku upadku kultury, obyczaju i prawa za zachodnią granica Polski dawno nie było.

Polski żubr był przecież pełnoprawnym obywatelem Unii Europejskiej i jak my wszyscy miał prawo do korzystania z przywilejów ustalonych przez sygnatariuszów układu z Schengen, czyli między innymi do swobo ...

Godny-Ojciec
18 września 2017 10:55

8     3086    5

O oddawaniu Niemcom miast, wesołych piosenkach, krzyżowaniu się kultur i królików

Są ludzie, którzy latami całymi czekają na swoją szansę i ona do nich nigdy nie przychodzi, mimo że ani talentu, ani chęci, ani wiary nie brakuje. Są ludzie, którzy wprost nurzają się w szansach, każdym kolejnym słowem dając dowód zidiocenia, chamstwa i bezmyślności tak ogromnej, że nie wiadomo co z tym zrobić. To znaczy ja nie wiem, bo tak zwana publiczność wie doskonale i natychmiast się takiemu osobnikowi podporządkowuje. Nie ma innego wyjścia po prostu. Dziś chciałem przypomnieć dwie postaci, które od lat są na nieustającej fali, choć już dawno być tam nie powinny. Pierwsza to Wojciech Cejrowski, a druga Jan Pietrzak.

Zacznę jednak od siebie i od swoich relacji z publicznością. Ona nie jest łatwa, po pierwsze z tego powodu, że występuję raczej na zgro ...

gabriel-maciejewski
18 września 2017 09:54

14     1207    8

O słynnej niemieckiej kulturze i pięciu pieczątkach

Moja akcja, ogłoszona w czwartkowej notce, a zatytułowana prosto i w punkt „Złotówka na Toyahuja” trwa i ma się nad wyraz dobrze. Pozostały nam jeszcze trzy dni, bym we wtorek mógł ogłosić wyniki i zebrane pieniądze przekazać do parafii w Kiekrzu. Tych, którzy mają na ten blog oko szczególne, zapewniam, że wszystko, co zostanie wysłane po godzinie 14 w poniedziałek, wydam na papierosy i alkohol, a jak się trafi to i może narkotyki. Póki co, zapraszam do czytania mojego ostatniego felietonu w „Warszawskiej Gazecie”.

 

Wbrew intensywnym zabiegom ścisle określonych środowisk politycznych po obu stronach, by sprawę ostatecznie zamknąć, a nad tym, co jeszcze pozostało, zaciągnąć parawan milczenia, kwestia stosunków ...

krzysztof-osiejuk
16 września 2017 09:56

12     812    5

Czy Max Raabe jest dobrym Niemcem, a Antoni Macierewicz dobrym Polakiem?

Jestem nieustannie zaskakiwany polityką dobrej zmiany wobec Niemiec. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że ma ona li tylko charakter zemsty na Tusku. Dlaczego tak? Obejrzałem sobie w którychś wiadomościach materiał dotyczący wypowiedzi ministra Macierewicza, który stwierdził, że politycy Unii, konkretnie zaś Timmermans domagają się korekty granic zachodnich. Potem w tych samych wiadomościach puścili wypowiedź Timmermansa i nie było tam mowy o żadnej korekcie, ale była mowa o tym, że Polska jest dziś państwem tak samodzielnym jak nigdy dotąd w historii. To nie jest prawda, ale nie możemy mieć do polityków Unii pretensji o to, że nie znają historii. Możemy mieć za to do nich pretensje, że wynajmują sobie do pomocy istoty tak zdeprawowane i bezczelne jak Róża Thun i ...

gabriel-maciejewski
6 września 2017 10:06

11     968    8

Niezwykle lekka historia o tym, jak Niemiec dał mi pracę

     Zgodnie z niedzielnym zwyczajem, proponuję coś starszego. Tym razem jednak nie będzie to tekst z bloga, lecz jeden z rozdziałów mojej książki „Marki, dolary, banany i biustonosz marki Triumph”. Kto ma książkę, nie zaszkodzi go sobie przypomnieć, kto nie ma, niech potraktuje tę notkę jako zachętę. Naprawdę warto.

 

      Praca w American Eagle Airlines oczywiście nie była moją pierwszą pracą. Wcześniej sprzedawałem telewizory w katowickim „Zenicie”, i choć razem z napiwkami wychodziłem na tym bardzo dobrze, to wciąż te 5 dolarów za godzinę, gdy idzie o PRL, pozostaje niepobite. Przyprowadził mnie mój kolega Hans po raz pierwszy do tego biura, powiedział, że ja to ja, oni mi powiedz ...

krzysztof-osiejuk
13 sierpnia 2017 09:14

2     659    4

Niemiectwo

Zgodnie z naszym nowym zwyczajem, niedzielna notka powinna być wspomnieniowa, tym razem jednak wspominamy niejako podwójnie, najpierw rok 2009, a następnie 2016. A ponieważ obchodzimy rocznicę masakry na Woli, myślę, że pozostajemy jak najbardziej w temacie. Zapraszam:

 

       

 

      Moja wczorajsza notka na temat rzekomego polskiego szowinizmu wywołała skromną dyskusję i w pewnym momencie przypomniałem sobie scenę sprzed lat, o której w ferworze dziejów jakoś zapomniałem. Otóż w roku 1980 wyjechałem po raz pierwszy w życiu na Zachód, a konkretnie do Frankfurtu nad Menem. Dlaczego tam? Bez specjalnie istotnej przyczyny. Podczas jakiejś uroczystości z okazji rocznicy ...

krzysztof-osiejuk
6 sierpnia 2017 09:34

7     884    7

Gdy Niemcy ratują Puszczę Białowieską

          Stali czytelnicy tego bloga orientują się z pewnością znakomicie, że mieszkając tu gdzie mieszkam i uważając to miejsce za niemal najpiękniejsze pod słońcem, wyjątkowo źle znoszę towarzystwo miejscowej ludności, która, przyznaję, że jak najbardziej słusznie i prawomocnie, uważa je za swoje, czyli tak zwanych „Ślązaków”. Od razu jednak muszę wyjaśnić pewną bardzo istotną rzecz. Otóż ja sam jestem w pewnym Ślązakiem, w tym mianowicie sensie, że tu się urodziłem, tu się wychowałem i ani na moment nie uznałem, że to nie jest mój dom. Jeśli jednak wciąż z niezmiennym uporem powtarzam tę frazę, że źle znoszę towarzystwo „tak zwanych Ślązaków”, chodzi mi o to, że ja faktycznie czu ...

krzysztof-osiejuk
17 lipca 2017 10:53

5     571    5

Przyszedł pan hrabia z pięczątkami

Ja oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, ze wśród czytelników tego bloga jest wielu takich, którzy bardzo źle znoszą sytuacje, gdy ja, zamiast wrzucać kolejny nowy tekst, przypominam jaskieś stare ramoty. Stało się jednak tak, że oto któraś z niemieckich gazet, jakieś Frankfurter coś tam, czy jakaś inna cholera, zarzuciła nam Polakom, że my bardzo próbujemy uczynić z Niemców stronę odpowiedzialną za II Wojnę Światową i że to jest z naszej strony bardzo brzydkie. Ja nie wiem, oczywiście, jak oni te swoje dziwne myśli konkretnie ułożyli, ale wiadomość była faktycznie taka, że Niemcom bardzo nie podoba się to, że oni mają być uznani jako sprawcy II Wojny Światowej. No a skoro tak, to ja nie mam innego wyjścia, jak na tę hucpę zareagować, i to zare ...

krzysztof-osiejuk
21 czerwca 2017 09:02

3     412    3

Ernest ‘Ezi’ Wilimowski. Na spalonym między Polską a Niemcami

Kiedy na początku listopada 2013 cała piłkarska Polska żegnała legendę Ruchu Chorzów  Gerarda Cieślika, Ernest Wilimowski – wcześniejsza gwiazda tej drużyny - nie żył już od ponad 15 lat. Pierwszy odszedł w glorii chwały - nikt nie wypominał mu okupacyjnego epizodu w Bismarckhütter Sport Verein - i nie tylko kibice „Niebieskich” oddawali należne mu honory; drugi natomiast – czy może pierwszy, wszystko zależy przecież od przyjętej miary – umarł praktycznie w zapomnieniu w odległym od Polski Zagłębiu Ruhry.
Tak się bowiem podziało, że choć każdy z nich występował w swoim czasie z białym orzełkiem na piersi i był piłkarzem ewidentnie nieprzeciętnym - prawdziwym mistrzem oklaskiwanym przez tłumy- tylko jednemu dane było znaleźć się w  pa ...

przemsa
19 czerwca 2017 10:12

2     570    7

Kiedy naprawdę zmarł Hermann Göring

Polegiwałem wczoraj przez cały dzień i pewnie bym się tak byczył bez sensu, gdyby nie myśl, żeby coś poczytać. Musiałem trochę odpocząć. Ręka moja skierowała się w stronę fioletowego grzbietu okładki z napisem Ronikier – Wspomnienia. Chodzi oczywiście o wspomnienia prezesa Rady Głównej Opiekuńczej Adama Ronikiera, dalekiego krewnego Bogdana Jaxy Ronikiera, znanego oszusta i mordercy. Zacząłem czytać te wspomnienia, zapomniane całkiem i unieważnione przez kretyńskie promocje jakie na okładce uskutecznia Zychowicz i zamarłem. Tak to chyba trzeba określić – zamarłem. Popadłem w stupor i nie mogłem się ruszyć. Choć przecież przeczytałem raptem 96 stron. Zychowicz napisał na okładce, że to najbardziej niepoprawna politycznie książka napisana po polsku. Ja zaś zastanawiam ...

gabriel-maciejewski
3 czerwca 2017 09:10

1     439    0

Jak długo jeszcze?

Urodziłem się w 1971r. i Maryla Rodowicz już wtedy święciła swoje triumfy sceniczne. Dzisiaj w roku anno Domini 2017 pani Maryla wciąż rozdaje karty swoim scenicznym być albo nie być. Aberracja państwowa 2.0

http://muzyka.onet.pl/newsy/opole-2017-oswiadczenie-dzieci-wojciecha-mlynarskiego/w7kysk

Skoro nasi nagradzają naszych tak jak Gazownia nagradza swoich to czemu naszym tak mięknie rura w starciu z propagandystami rodem z PRL-u?

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-05-20/bracia-krauze-otrzymali-nagrode-im-lecha-kaczynskiego/

Inną naszą aberracją są wybory ludzi do władzy. Nie potrafię ogarnąć tego, że ludzie najpierw wybierają sobie zadeklarowanego politycznie satanistę na burmistrza a później płaczą z tego powodu że wąż okazał się wężem.

https://polskaniepo ...

onyx
21 maja 2017 11:14

15     596    5

Moralna wina, moralni sprawcy

Jadę na jarmark Radia Wnet, gdzie będę sprzedawał nową Baśń. Będę tam do 14.00. Zostawiam Wam pierwszy rozdział nowej książki

 

W popularnej i cenionej przez polskich czytelników książce doktor Ewy Kurek zatytułowanej Poza granicą solidarności. Stosunki polsko-żydowskie 1939-1945 znajdujemy ciekawą typologię win. Podczas badania reakcji poszczególnych grup narodowościowych na zagładę Żydów w czasie II wojny światowej, Karl Jaspers wyłożył nam, jakie i ile rodzajów winy możemy wyodrębnić, kiedy człowiek postawiony jest wobec sytuacji niedającej się objąć ani rozumem, ani sercem. Zaczyna Jaspers od winy najprostszej – kryminalnej, którą możemy też nazwać winą faktyczną. Oto ktoś kogoś morduje, potem wpada w ręce policji i wlok ...

gabriel-maciejewski
20 maja 2017 07:53

0     338    2

Strona 1 na 1.


Komentarze