-

Lista artykułów

Realizm magiczny, realizm komiczny czyli ulica Muezinów

Rozmawiałem wczoraj z Tropicielem, który czyta akurat „Wojnę końca świata” Llosy. Trochę się zagadaliśmy i wyszło nam, że ten cały realizm magiczny, tak przecież popularnych po wojnie, który się – o ile dobrze pamiętam – zaczął od książki o dyktatorze Paragwaju nazwiskiem Francia, służy tylko temu, żeby wyplenić w ludzie pojęcia i postaci wywodzące się z Ewangelii. To nie jest jakieś szczególnie nowe spostrzeżenie, ale po przeczytaniu książeczki o Cristiadzie, którą wydaliśmy w zeszłym roku wychodzi na to, że cała Ameryka Południowa, kontynent wychowany przecież przez zakonników, myślała i czuła wyłącznie w rytmach narzuconych przez Kościół. Doświadczenia meksykańskie pokazały, że wyplenić się tego w żaden sposób ...

gabriel-maciejewski
10 sierpnia 2017 09:22

43     1537    7

Strona 1 na 1.


Komentarze