-

Lista artykułów

Coryllus i tajemnica tajemnic

Od trzech dni wymieniam z naszym nieocenionym Georgiusem uwagi na temat rodziny Hohenzollern von Ansbach. Rotmeister przygotowuje w tym czasie specjalny, protestancki numer nawigatora, w którym znajdą się same teksty archiwalne i same sensacje. Ja też jedną znalazłem, czym się pochwalę, żeby nie było potem, że najczarniejszą robotę zwalam na innych i wydaję tylko polecenia. Stalagmit zaś przygotowuje numer starożytny. Nie wiem, który będzie pierwszy, to zresztą nie ma znaczenia. Mają być to dobre numery i tyle. Nie pędzimy do nikąd przecież. Postanowiłem, że sprawa Sacco zostanie rozwinięta przez nasze wydawnictwo we wszystkie strony. Jak rotmistrz skończy z numerem protestanckim zajmie się nowym, całkowicie poświęconym Sacco. Do tego powstanie komiks i książka. Nie wiem ...

gabriel-maciejewski
22 stycznia 2018 09:53

20     1663    17

Przed nocą św. Bartłomieja była la Michelade - Nimes 1567 rok.

O nocy św. Bartłomieja słyszał chyba każdy (i „wie” oczywiście, że źli papiści zabili dobrych hugenotów). Grafika przedstawiająca noc św. Bartłomieja znajduje się w każdym podręczniku historii. O czymś takim jak la Michelade słyszało niewielu, zgoła nikt. A zamieszczonego poniżej obrazka w żadnym podręczniku nie uświadczysz. W internecie też za wiele o tym nie ma. Jest artykuł we francuskiej Wikipedii który amatorsko przy użyciu translatora przetłumaczyłem – więc korekta tłumaczenia jak najbardziej wskazana (niektóre fragmenty mogą wydawać się dziwnie brzmiące).

 

Michelade to nazwa nadana ofiarom rzezi osiemdziesięciu dziewięćdziesięciu katolików (mnichów, kleryków), dokonanej przez protestantów 29 września ...

rotmeister
30 grudnia 2017 21:34

7     671    8

O wojnie propagandowej - ciąg dalszy

Jak wiecie mam taką metodę, że szukam podobieństw, nawet powierzchownych. Niektóre z nich znamionują bowiem podobieństwo głębsze, systemowe. W filmie Grzegorza Brauna o Lutrze przedstawiony jest mechanizm propagandowy, żywy i ważny także w kolejnych epokach. Oto Lukas Cranach, mistrz nad mistrze, zajął się na czyjeś polecenie produkcją drzeworytów odbijanych potem w tysiącach egzemplarzy, a przedstawiających ohydę Kościoła Katolickiego i papiestwa. Cranach był człowiekiem poważnym, jednym z najbogatszych w Wittenberdze. Trudno przypuścić, by brakowało mu pieniędzy, wynajęto go, ponieważ był najlepszy i jego nazwisko wiele znaczyło. Wykonywał mniej więcej tę samą robotę co Rops w końcu XIX wieku, tyle, że był lepiej opłacany i bardziej wpływowy. Czy skuteczniejszy? Nie wie ...

gabriel-maciejewski
23 listopada 2017 06:44

5     810    7

O wojnie propagandowej i sposobach jej prowadzenia

Wczoraj wreszcie dotarł do mnie film Grzegorza Brauna o Lutrze. Obejrzałem go i mam w związku z tym trochę przemyśleń, które tu zaraz zaprezentuję. Zacznę od tego, że jest to film znakomity. Ma wszystkie znamiona profesjonalnej, a nawet artystycznej roboty. Montaż jest perfekcyjny, animacje świetne, muzyka znakomita. W ogóle cały dźwięk jest świetnie zrobiony. Od razu widać, że kiedy Grzegorz Braun robi to co chce, a nie to co mu każą lub proponują, rzecz wychodzi jak spod igły. To jest najlepszy film Brauna, ma największą moc i niesie najważniejsze przesłanie. Film jest drogi, zawiera mnóstwo ujęć z powietrza, panoram, widoków, dziwnych ujęć. Zaproszeni eksperci są bardzo dobrze dobrani. Można im co nieco zarzucić i ja zaraz do tego przejdę, ale w por&oacut ...

gabriel-maciejewski
22 listopada 2017 10:03

15     2506    11


Sprawa Henryka T., czyli po premierze filmu Grzegorza Brauna...

Byłam wczoraj w wypełnionym po brzegi krakowskim kinie Kijów (ogromna sala na 800 miejsc), na premierze najnowszego filmu Grzegorza Brauna o Lutrze. Nie bedę spoilerować i opowiadać szczegółowo treści, ale kilkoma uwagami się podzielę.

Po pierwsze, wbrew dziwnemu doborowi scen do trailera, film nie kładzie nacisku na casus Lutra jako fuehrera. To jest tylko krótka, końcowa i nie najważniejsza wypowiedź prof. Kucharczyka.

Po drugie: Braun mówi Coryllusem, czyli stawia pytanie: kto stał za projektem Luter, kto go przygotował oraz cui bono, czyli komu on się przysłużył (wśród licznych nazwisk, oprócz braci Hohenzollern, czy Jakuba Fugera, pada też imię Henryka VIII  oraz Sulejmana Wspaniałego). Ale o Filipie Geyerze nie wspomina. Natomi ...

jolanta-gancarz
14 listopada 2017 12:46

15     1694    14

O profesorach

Przedwczoraj zamieściłem na blogu valsera zajawkę nowego filmu Grzegorza Brauna, tego o Lutrze. Widać tam profesora Grzegorza Kucharczyka z Poznania, który opowiada o tym, że w Niemczech już w XIX wieku nazywano Lutra furerem, a pierwsze palenie katolickich książek odbyło się w tym kraju w roku 1817. Rzecz miała miejsce na zamku w Wartburgu, gdzie 300 lat wcześniej Luter się ukrywał przed ludźmi cesarza. Posłuchałem tego krótkiego wystąpienia profesora Kucharczyka, człowieka sympatycznego, dynamicznego i wiarygodnego i nie uwierzyłem w to co widzę i co słyszą moje uszy. Ja wiem, co się tu zaraz rozpęta – piekiełko, którego ośrodkiem będą zarzuty, jakie stawiam filmowi Grzegorza Brauna. No, ale kochani, jeśli ten film ma mieć jakąś oglądalność, musi być dyskus ...

gabriel-maciejewski
4 listopada 2017 11:27

10     908    10

Debata historiozoficzna: Gabriel Maciejewski kontra ks. prof. Guz

Oczywiście wiemy doskonale, że takie starcie nigdy się nie odbyło, ale sądząc po wczorajszym tekście Coryllusa i kilku ciekawych komentarzach pod nim, byłoby to niewątpliwie ważne wydarzenie, nie tylko intelektualne.

Mamy bowiem z jednej strony wybitnego filozofa, zajmującego się m. in. metafizyką, zwłaszcza koncepcjami Boga w dziełach Lutra i Hegla, ich percepcją oraz wpływem na umysły współczesnych, czego skutkami miała by być dewastacja chrześcijańskiego poglądu na dzieje świata i rolę w nich człowieka.

Z drugiej strony mamy niezwykle przenikliwego i błyskotliwego badacza tychże dziejów, zwłaszcza motorów ich rozwoju, przejawiających się przede wszystkim w ludzkiej aktywności jednostek i grup, nie zawsze dobrze widocznych i rozpoznanych, ale niezwykle skut ...

jolanta-gancarz
18 sierpnia 2017 12:32

60     1483    10

Ksiądz profesor Tadeusz Guz czyli apoteoza Lutra

Na początek trochę wiejskiej filozofii pomieszanej z kokieterią, nie subtelną bynajmniej. Oto czasem mam wrażenie, a wierzę, że nie jestem w tym odosobniony, że składam się z dwóch istot. Jedna to ta, którą widać i która za wszelką cenę stara się racjonalizować wszelkie docierające do niej strumienie informacji, a także pozostawać w zgodzie w zasadami i powszechnie obowiązującymi umowami. Druga zaś, troszkę inna, mniejsza, ale bardziej ruchliwa siedzi w środku tej pierwszej i często podważa jej decyzje, albo je blokuje. To jest tak silne, że bywa iż mówię sobie, że muszę, powinienem zrobić coś, a potem się okazuje, że tego nie robię. Nawet jeśli się zaprę rękami i nogami, ten drugi potrafi wypuścić z palców takie haki, które się powbijają w tę ...

gabriel-maciejewski
17 sierpnia 2017 09:45

34     2087    10

Strona 1 na 1.


Komentarze