-

Lista artykułów

To zajęcie jest najsłodsze - deprawować dzieci młodsze

Miałem ostatnimi czasy sporo przemyśleń na temat deprawacji. Jak to kiedyś wdzięcznie ujął kolega Grzeralts, nasze pokolenie zostało zdeprawowane totalnie, jeszcze w szkole podstawowej i nie ma od tego odwołania. Jedni sobie z tym radzą, inni nie, ale fakt pozostaje faktem.

Metody deprawacji są różne, często biegunowo od siebie odległe. Łączy je jednak jedno – wiara w proste rozwiązania. Ta, tak, deprawacja bowiem to nie oglądanie gołych bab w świerszczyku, sprowadzonym przez wujka kolegi z Niemiec, ale coś zupełnie innego. Deprawacja to głęboka wiara, że można uzyskać coś bez wysiłku, poświęcenia i wyrzeczeń. Deprawacja to także odzieranie z marzeń. - Nie myśl o tym, żeby zostać pisarzem – skończ szkołę zawodową i rób coś pożytecznego – to była usank ...

gabriel-maciejewski
13 lutego 2018 09:20

5     1032    10

Komu marki, komu dolary, komu banan?

       Gdy myślę o mojej książce o, mam nadzieję, bardzo intrygującym tytule „Marki, dolary, banany i biustonosz marki Triumph”, pojawiaja się w mojej głowie dwie refleksje. Pierwsza z nich, związana z jednym z bardzo nielicznych moich wypadów do biblioteki, kiedy to moja żona rozglądała się, jak rozumiem, za jakąś żydowską literaturą wspomnieniową, a ja nudziłem się jak pies i nagle wpadłem na książkę pisarza Stasiuka zatytułowaną „Deutschland”, przeczytałem z niej dwie pierwsze strony i pomyślałem sobie, że nawet jeśli wszyscy pozostali pisarze świata są ode mnie lepsi, to ja przynajmniej akurat jestem lepszy od Stasiuka, i to lepszy w sposób dla niego wręcz kompromitujący. Każde bowiem, choćby pojedyncze, zdanie z & ...

krzysztof-osiejuk
9 lutego 2018 09:27

7     877    13

Taniec ducha w Górze Kalwarii

Przeczytałem wczoraj niektóre komentarze na temat książki o czerwcu polskim i niektórych z autorów tych komentarzy od razu usunąłem z bloga. Dziś wyjaśnię dlaczego. Nie po to, by się tłumaczyć, ale po to, by ostrzec następnych. Wszyscy w zasadzie konsumenci informacji dzisiaj przyzwyczajeni są do tego, że autorzy ich kokietują i starają się za wszelką cenę zwrócić na siebie ich uwagę, bo za tym idzie klikalność, popularność, a niekiedy pieniądze. W sferze polityki i propagandy, takie zachowania są oczywiście widoczne, ale prowadzą one na manowce, z których nie ma powrotu. No chyba, że ktoś ma znajomego z dobrym ciągnikiem i ten znajomy go z tych bagnisk wyciągnie. Sposoby kokietowania Polaków i zwabiania ich do miejsc, z których nie ma w ...

gabriel-maciejewski
6 lutego 2018 09:23

40     1707    14

Kradźba i marnotrata czyli o realiach historycznych

Nie ma mowy, żebym obejrzał choć jeden odcinek serialu „Korona królów”, po tym co zobaczyłem wczoraj w zajawkach. Szczególnie po wysłuchaniu wypowiedzi pani Łepkowskiej oraz tego młodzieńca, co zagrał królewicza Kazimierza. Fragmentów samego serialu omawiał nie będę, bo nie ma po prostu o czym gadać.

O co chodzi? Z grubsza o to, że każda wizja historii powinna mieć autorski charakter, to znaczy ten, który decyduje się na pisanie lub kręcenie filmu historycznego, nie powinien się ochrzaniać, ale mówić to co uważa za stosowne i nie oglądać się na tak zwane ostatecznie ustalenia wyprodukowane w akademii dla potrzeb politycznych. Tak to już bowiem z historią jest, że służy ona bieżącej polityce, pozostaje tylko rozstrzygnąć kw ...

gabriel-maciejewski
2 stycznia 2018 09:07

58     2525    15

Czy Szczepan Twardoch jest wybitniejszym pisarzem od Anne Applebaum?

         Kilka już razy chodziło mi po głowię, żeby tę kwestię ostatecznie wyjaśnić, ale zawsze albo o tym zapominałem, albo pojawiało się coś, co akurat wydawało mi się ciekawsze. Wczoraj jednak, pod moją notką zainspirowaną zabójczym wręcz poziomem ostatnich tekstów Coryllusa, a w której ja – przyznaję, że nieco prowokacyjnie – wyraziłem obawę, czy to całe moje pisarstwo ma w ogóle jakikolwiek sens, pojawił się komentarz, który tu zacytuję niemal w całości:

      „Nie ma najmniejszego sensu, dotyczy to również Maciejewskiego. Po prostu wy tego nie umiecie robić. Dla przykładu wasz wróg śmiertelny Twardoch żyje z pisarstwa jak pączek w maśle. Jego poje ...

krzysztof-osiejuk
1 stycznia 2018 09:48

29     1710    12

O miłośnikach prawd prostych

Nie mogę się nadziwić pewnemu fenomenowi. Oto blog ten wkracza właśnie w dziewiąty rok istnienia, większość bywających tu osób, a przychodzi ich naprawdę dużo, już mnie zna. Jeśli nawet ktoś ma jakieś wątpliwości co do moich reakcji na pewne tematy czy nazwiska, to ma na tyle taktu, by się nimi ze mną nie dzielić. I tak wszystko wiadomo. Ponieważ jednak nie jesteśmy odizolowani od świata pojawiają się na naszym blogu ludzie, których nazywam miłośnikami prawd prostych. Czynię tak, ponieważ mam w pamięci księgę pamiątkową, wydaną na cześć Henryka Krzeczkowskiego, która nosiła taki właśnie tytuł - „Proste prawdy”. W środku były artykuły uczniów pana Henia, którzy przekonywali czytelnika, że ich mistrz był konserwatystą, katolikiem i intelektu ...

gabriel-maciejewski
23 grudnia 2017 09:02

36     1869    14

Odpowiedź na pytanie, które zadał Toyah w swoim tekście!

Mam was!

Tak na prawdę to: 

RECENZJA książki 

"Marki, dolary, banany i biustonosz marki Triumph"

 

 

 

O czym jest ta książka

 

Jeden z przyjaciół autora książki napisał, że jest to książka o miłości. Moim zdaniem jest to autobiografia. Nie jest to jednak zwykła autobiografia, jakich wiele można przeczytać na stronach wiki, toyah podaje nam swoją biografię w sposób zupełnie niezwykły, artystyczny, przypominający na myśl może coś jakby wykwintne danie składające się z wielu lekkostrawnych części, albo jak ciekawy film, który trzeba obejrzeć cały aby go zrozumieć jak np. „Pulp Fiction Quentina Tarantino. Wszystko to podane jest oczywiście w przepięknym, artystycznym sosie, gdzie zadban ...

beczka
7 grudnia 2017 20:43

4     687    8

O tajemniczym pytaniu Henia Gembalskiego i literaturze w rytmie hip-hop

       Pisałem przedwczoraj trochę na temat lęku, jaki paraliżuje przeciętnego czytelnika, gdy staje twarzą twarz z książką, o której wcześniej nie słyszał, a o istnieniu jej autora nie miał bladego pojęcia, i w ten sposób często traci szanse na przeżycie czegoś prawdziwie świeżego, a niekiedy nawet i najlepszego. I choć daję słowo, że nie planowałem do tego tematu wracać, to część komentarzy, jakie ów tekst sprowokował, każe mi podejrzewać, że moje intencje nie do końca zostały zrozumiane. Otóż problem nie polega w żadnym wypadku na tym, że obok literatury popularnej istnieje coś, co lubimy nazywać „literaturą ambitną” , a czytelnik woli pop. Możliwe, że tak się to właśnie dzieje w przypadku kina, czy muzyki, a więc ...

krzysztof-osiejuk
7 grudnia 2017 10:20

17     881    8

O popularyzacji

Jadę zaraz do Wrocławia, gdzie będę gawędził o św. Stanisławie. Odsłuchałem nagranie swojej pogadanki na ten sam temat sprzed roku i stwierdziłem, że to jest po prostu fatalne. Nie wiem co mi się stało, ale pewnie byłem chory. Postaram się poprawić. Z rana zajrzałem do Onyxa, który przygotował prasówkę, w której znajdują się linki do różnych filmów popularyzujących historię. Filmy te, zważywszy na to o czym my tu gadamy, nie cieszą nas wcale. Cóż to bowiem jest za demaskacja, kiedy w filmie pokazują, że templariusze zginęli, bo więcej ich obchodził papież niż król? Podobnie jest ze św. Stanisławem. Cała popularyzatorska para idzie w gwizdek konfliktu pomiędzy władzą świecką a kościelną. Na nic więcej się autorzy piszący o królu i ...

gabriel-maciejewski
7 grudnia 2017 08:58

9     774    8

Vincent van Gogh i sinusoida Coryllusa

Jeszcze raz powtórzę – wspomnienia Vollarda powinien przeczytać każdy. Ja wiem, że nie każdy to zrobi, bo większość osób oczekuje treści podanych wprost i jeszcze opatrzonych komentarzem wyjaśniającym, ale nie po to się tu zbieramy, żeby takie akurat treści komentować. Świadom sytuacji w jakiej się znalazł oraz wszystkich mechanizmów sterujących rynkiem sztuki, opowiada nam pan Vollard historie niesłychane. Oto, być może w dalszej części książki coś się zmieni ale nie sądzę, pomiędzy wymazaną farbą łachudrą aspirującą do bycia malarzem prekursorem, a Georges’em Clemenceau nigdy nie stało więcej jak dwie osoby. Przeważnie jest to jeden człowiek, który w każdej chwili może poznać Tygrysa z tym lub tamtym malarzem. Nie każdy malarz chce rzecz jasna ...

gabriel-maciejewski
17 listopada 2017 10:02

39     1661    7

Niedzielny zestaw linków do kolacji...

Muminki po polsku ;-)

 

1. Różaniec do Granic na Giewoncie. Jest Moc.

https://twitter.com/daguuniaa/status/916721346213765120

2. Czemu Różaniec nie przyjął się w Niemczech?

http://niezalezna.pl/205224-czytasz-i-nie-wierzysz-ze-to-sie-dzieje-ujawniono-co-niemcy-wyrabiaja-z-kosciolami

3. Od 1997 Dzień Jedności Niemiec 3 października jest zarazem dniem otwartych meczetów.

https://twitter.com/berlinerzeitung/status/915116146466189318

4. Dariusz Rosiak rozszyfrował oszustwa Stanisława Supłatowicza. Mleko się u Coryllusa na blogu rozlało więc można już o tym nawet książkę napisać. Tak sze kręci te byznesy w PL.

http://facet.onet.pl/czy-po-latach-wylonila-sie-prawdziwa-historia-sat-okha-jedynego-polskiego-indianina/v7vj79]

5. Zwolniono w ...

onyx
8 października 2017 16:03

10     2573    5

Zestaw ze środy na czwartek.

Ujście Wisły, taki widok na osłodę treści niekoniecznie słodkich.

 

1. Toyah na określenie Złego ukuł zbitkę - TenKtóryNiePrzepuszczaŻadnejOkazji - o tym jak to jest idealnie trafione w naturę zła niech zaświadczy ta wiadomość:

http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/170919195-USA-Bezplatna-aborcja-dla-ofiar-huraganu.html#ap-1

2. Ziemia niczyja, groby nieznane...

http://zapisyterroru.pl/dlibra

3. I także ty możesz zostać hermeneutykiem cywilizacji! Nie mylić z optykiem co jeno mchem ściany obtyka wiedzy nieświadom.

https://twitter.com/gibon102/status/910485586884091904

4. JKM o CPL.

https://www.youtube.com/watch?time_continue=515&v=ESOOq5AXlyo

5. Świerzaki a sprawa polska, tak tak, dotarliśmy już do takiego poziomu.

https://wiadomosci.wp.pl/biedr ...

onyx
20 września 2017 21:58

28     901    1

Kto chce niech czyta, lekko nie jest...

Miś imperialny ;)

 

1. Lejb Fogelman będzie operował nam mózg.

https://www.pb.pl/chirurg-idzie-na-wojne-870985

2. Jurek Owsiak został szamanem mianowanym.

https://twitter.com/kontrowersje/status/907337626788798464

3. Z cyklu Piekło puka nam do okien.

http://www.tvp.info/33963830/parlament-europejski-uznaje-ochrone-zycia-poczetego-za-przemoc-wobec-kobiet

4. Zestaw systemowej makulatury na jesień. Mielonka, stare kotlety i zasmażka.

http://ksiazki.onet.pl/czy-bedzie-co-czytac-jesienia-najciekawsze-zapowiedzi/xzv46l

5. Wiedźmin w operze. Musiało do tego dojść, kolejna produkcja to Wiedźmin w Nowym Jorku...

http://ksiazki.onet.pl/w-piatek-w-teatrze-muzycznym-prapremiera-musicalu-wiedzmin/0rn64d

6. "Gejowska fantazja na motywach narodowyc ...

onyx
16 września 2017 12:16

52     4521    9

Ludzie linki piszą...

1. O Maciejewskim tylko źle albo wcale, za to gdy Zychowicz napisze książkę o Niemcach, to ho ho, nasi w natarciu:

https://twitter.com/PiotrZychowicz/status/903163041549836288

2. Z cyklu tekstylia uber alles! Co by się nie działo na końcu są ciuchy.

https://twitter.com/MarkACollett/status/903540924009078784

https://folkstar.pl/categories,show,323,1,,,,moda-folkstar-odziez-fitness-legginsy-bokserki-koszulki-bluzy-topy.html

3. Postmedia 2.0

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-prawica-oburzona-okladka-tygodnika-charlie-hebdo/73fn4v2

4. Marian Zacharski pisze nam historię na nowo.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/marian-zacharski-jak-wegry-z-niemcami-rozszyfrowywali-polske/fexn252

5. Rosja i Białoruś ćwiczą na Zapad-2017

http://niezalezna.pl/201888-uja ...

onyx
2 września 2017 19:06

8     1055    4

O ludziach

Nie mogłem dokładnie przeczytać wczorajszej dyskusji pod tekstem, bo jestem w podróży i załatwiam ważne sprawy służbowe. Chciałem jednak wszystkim komentującym serdecznie podziękować za postawę. Dziękuję także tym wszystkim, którzy są stale ze mną, a którzy nie komentują. Bez Was nie byłoby niczego. Jeszcze raz napiszę słów kilka o tym jak zmieniały się ekipy komentujące na blogu. Okoliczności były za każdym razem niełatwe, za każdym razem jednak okazywało się, że wielu czytelników ma co do tego bloga oczekiwania, których on nie spełni. Mam wrażenie, że ten etap mamy już dawno za sobą i wszyscy obecni są świadomi celów i sposobów ich realizacji, są także świadomi tego, że jestem tylko człowiekiem i popełniam błędy, czasem większe ...

gabriel-maciejewski
2 września 2017 08:33

5     829    7

O granicach konwencji i nieboszczyku na ulicy

Znowu polazłem do Empiku. To jest coś niesamowitego, te książki. Większość zaczyna się od tego, że spadł samolot i, co ważne, nie był to samolot prezydencki. Zaczynam się więc zastanawiać, czy ktoś tym pisarzom po prostu nie wydał polecenia, że mają pisać o spadających samolotach. Tak to bowiem wygląda. Ile jeszcze kretynów zacznie swoją powieść od katastrofy lotniczej, to jeden tylko Bóg wie. Nie jest to jednak istotne. Chodzi o to, że w Empiku wyraźnie widać granice konwencji, w których operują autorzy współcześni, a także widać jak płytkie jest to bajoro.

Wziąłem do ręki książkę Cherezińskiej. Coś o koronie, na okładce był król przypominający Łokietka. Otworzyłem i przeczytałem dwa zdania. Dlaczego Cherezińska, ani nikt z pisarzy historycznych u ...

gabriel-maciejewski
12 sierpnia 2017 09:49

9     762    4

Realizm magiczny, realizm komiczny czyli ulica Muezinów

Rozmawiałem wczoraj z Tropicielem, który czyta akurat „Wojnę końca świata” Llosy. Trochę się zagadaliśmy i wyszło nam, że ten cały realizm magiczny, tak przecież popularnych po wojnie, który się – o ile dobrze pamiętam – zaczął od książki o dyktatorze Paragwaju nazwiskiem Francia, służy tylko temu, żeby wyplenić w ludzie pojęcia i postaci wywodzące się z Ewangelii. To nie jest jakieś szczególnie nowe spostrzeżenie, ale po przeczytaniu książeczki o Cristiadzie, którą wydaliśmy w zeszłym roku wychodzi na to, że cała Ameryka Południowa, kontynent wychowany przecież przez zakonników, myślała i czuła wyłącznie w rytmach narzuconych przez Kościół. Doświadczenia meksykańskie pokazały, że wyplenić się tego w żaden sposób ...

gabriel-maciejewski
10 sierpnia 2017 09:22

43     1697    7

Co tam panie w potylice?

Paraolimpijczyk pod wodą...

1. Robert Kubica znów kręci kierownicą w F1. Jego życie to gotowiec na hollywoodzką megaprodukcję. Kto wie, może już w GP Belgii...

(po filmiku reklamowym jest wywiad z Robertem, polecam)

http://www.sport.pl/F1/7,96296,22188349,szczere-slowa-roberta-kubicy-walczylem-o-zycie-gdyby-nie.html

2. Nowe/stare nazwiska w TVP:

http://film.onet.pl/nowe-nazwiska-we-wladzach-jedynki-wildstein-i-oleszczyk-z-nowymi-posadami/17d344

3. U Owsiaka na Woodstock impreza rozkręca się coraz bardziej kolorowo.

http://niezlomni.com/uwazaj-dziewczyno-owsiak-zrobi-muzulmanke-nauka-wiazania-hidzabu-inne-atrakcje-woodstock/

https://twitter.com/KOW_z_KOD/status/893056714345459712

https://twitter.com/PiotrZPolski/status/893390861102403584

http://w ...

onyx
5 sierpnia 2017 01:04

13     665    1


O ludziach naprawdę niezwykłych

Moja rodzina ma ze mną nielichy kłopot. Nie potrafię utrzymać porządku. W dodatku ten nieporządek wokół mnie nie jest ani trochę malowniczy, to jest autentyczny chaos, żeby nie powiedzieć gorzej. Stół, przy którym pracuję przykryty jest porozkładanymi książkami, ułożonymi jedna na drugiej, do tego wala się tu masa jakichś papierów, faktur do zapłacenia, zgłoszeń na targi i podobnych rzeczy. Z prawej strony leżą słuchawki, a z lewej stoi kubek po kawie. Miejsca na stole zostaje w sam raz tyle, żebym mógł oprzeć łokcie kiedy piszę. Ja oczywiście wiem skąd to się bierze, to jest efekt całkowitego i absolutnego braku wychowania w tym zakresie, a to z kolei spowodowane jest tym, że lata całe spędziłem w różnych internatach i akademikach, gdzie nikt ...

gabriel-maciejewski
18 lipca 2017 09:04

13     621    5

Do czego potrzebne są zakony?

Tekst dzisiejszy będzie rozpadał na kilka części, ale czasem tak musi być. Wśród naszych czytelników mamy i takich co jeżdżą w interesach do Dubaju. Z jednym się wczoraj spotkałem i porozmawialiśmy chwilkę. Okazuje się, że w Dubaju, który jest miastem aspirującym, budują właśnie starówkę, a także mają jedno muzeum. Jest to muzeum starodruków. Mój rozmówca był tam w środku i wśród różnych ciekawych eksponatów, głównie druków z okresu reformacji znalazł cztery listy Hieronima Lubomirskiego do przywódcy węgierskich kalwinów Emeryka Tekieli. Piszę to nazwisko według starych zasad, bo nie wiem jak wstawić te dziwne, węgierskie literki. Listy pochodzą oczywiście sprzed bitwy pod Wiedniem i jasne ...

gabriel-maciejewski
15 lipca 2017 09:52

8     463    5

O książce "Baśń jak Niedźwiedź. Kredyt i wojna" t. I

Mamy przed sobą książkę niezwykłą. I to pomimo faktu, że na polskim rynku jest sporo pozycji o historii średniowiecza, a czytelnik może do woli przebierać w książkach i artykułach dotyczących katarskiej herezji na południu Francji. Wydawać by się mogło, że dzieje herezji dualistycznych w średniowiecznej Europie to temat opisany już na wszelkie możliwe sposoby i po prostu kompletnie wyczerpany. Ale to nieprawda. Nikt przedtem nie opisywał tego tematu w sposób, w jaki zrobił to Autor książki „Baśń jak niedźwiedź. Kredyt i wojna, t. 1”, Gabriel Maciejewski. Nie znajdziemy jednak w tej książce szczegółowych opisów dotyczących doktryny i religijności katarów, ani ekstrawaganckich teorii o heretyckich skarbach i sekretach, od jakich roją się niekt& ...

Stalagmit
11 lipca 2017 12:29

18     1163    8

O szarży

Film zatytułowany „Fort Saganne” nie jest może najlepszym francuskim filmem, ale ma kilka dobrych momentów, które mi akurat wbiły się w pamięć. Jest tam na przykład taka scena, kiedy ledwo już zipiący oddział legii cudzoziemskiej prowadzony przez Gerarda Depardieu został otoczony na piaszczystym wzgórzu przez całe hordy rozjuszonych Arabów. Żołnierzy jest niewielu, w oddziale jest tylko jeden francuski oficer, reszta to zbieranina, a do tego podoficerowie, wszyscy jak jeden, są z Maghrebu. Brakuje amunicji i opatrunków. Jeden z sierżantów, najbardziej zaufany, leży ranny w brzuch, krew leci z niego jak z wieprzka, a Depardieu zasypuje mu tę ranę na brzuchu cukrem i tłumaczy, że nie ma nic innego co nadawałoby się do zatamowania krwo ...

gabriel-maciejewski
3 lipca 2017 08:48

12     566    4

O naszej obecności na rynku

Kolega Michał opowiadał mi kiedyś taką anegdotę. Poznaniacy postawili sobie za Niemca teatr, były różne pomysły co do tego, jaki napis umieścić na frontonie, w końcu wszyscy zgodzili się z tym, że najodpowiedniejszy będzie napis treści następującej - „Naród sobie”. To jest niezwykle budująca historia i ja sobie ją biorę do serca. Od dziś bowiem wdrażać zaczniemy w życie nowy program, którego hasłem przewodnim będzie – Coryllus i komentatorzy – sobie. W związku z tym na początek przestrzegam wszystkich mędrców z YT przed eksploatowaniem wątków i tematów pochodzących z moich książek, bez podawania źródła tych rewelacji. Wiem, że nie przeczytaliście i nie przeczytacie tych wszystkich książek i gazet, które ja ...

gabriel-maciejewski
20 czerwca 2017 10:06

14     649    7

Świadkowie historii vs prawda ekranu

Na początek prośba. Valser płacił ekipie kręcącej materiały na targach, w związku z tym nie można upubliczniać materiałów nakręconych telefonami. Takich jak ten, który się tu wczoraj pojawił. Ja sam sądziłem, że to jest materiał Valsera. Nie sprawdziłem tego, bo nie miałem czasu. Bardzo proszę o jego usunięcie, albowiem upublicznianie takich nagrań jest po prostu nieuczciwe. Być może prośba o nie nagrywanie targów nie dotarła do wszystkich, ale teraz ją ponawiam. Nie umieszczajcie w sieci nagrań amatorskich.

 

Przechodzimy do meritum. Jak wiecie, w czasie kiedy my bawiliśmy się na targach, Władysław Frasyniuk z kolegami walczył o nową, lepszą i jeszcze bardziej sprawiedliwą Polskę. Polegało to na tym, że rozsiadł się na bruku miasta stołecznego i zamierz ...

gabriel-maciejewski
17 czerwca 2017 10:39

1     330    2

Strona 1 na 2.    Następna 


Komentarze