-

Lista artykułów

Dzierżyński, Żydzi i Zakład w Laskach

Zofia_Dzierżyńska-Muszkat.jpg „Zofia Julia Dzierżyńska z domu Muszkat (ur. 4 grudnia 1882 w Warszawie, zm. 27 lutego 1968 w Moskwie) – działaczka komunistyczna, nauczycielka, żona Feliksa Dzierżyńskiego. …Jej syn**, dzięki pomocy Janusza Korczaka, w lutym 1912 trafił do prywatnego zakładu dla niemowląt pani Sawickiej. Następnie, na przełomie maja i czerwca tegoż roku, zaopiekował się nim brat Zofii [pomyłka?] Marian Muszkat.”

Ów „brat”, czy raczej krewny Zofii, też miał syna: „Henryk Muszkat pseud. Kazimierz, Grabiński, H. Marabut, Minkowski, Henryk Muszyński (ur. 27 listopada 1898 w Holszanach w powiecie oszmiańskim, zm. 1937 w ZSRR) – działacz KPP i KPZU, sekretarz Centralnej Redakcji KPP, sekretarz górnośląskiego Komitetu Okrę ...

boson
22 czerwca 2018 10:36

12     813    3

O przygodach pijaków, uwodzicieli i bohaterów narodowych

Znałem bardzo wielu tęgich pijaków i uwodzicieli działających z niezwykłą skutecznością. Ponieważ do obydwu tych aktywności nie nadaję się wcale, albo w niewielkim tylko stopniu, próbowałem – co dla każdego jest mam nadzieję oczywiste - wielu z nich naśladować. To się zawsze kończyło dramatyczną kompromitacją, więc w końcu dałem sobie spokój i już tylko tak siedziałem, gapiąc się bezmyślnie w ścianę. W stanie tym pozostaję właściwie do dziś. Postawy jednak tu wymienione są pewną stałą wyznaczającą standardy atrakcyjności bohaterów literackich. I to jest moim zdaniem prawdziwy dramat. Ciężko jest o tym pisać, bo krytykowanie tęgich pijaków i uwodzicieli z miejsca ściąga na człowieka podejrzenie, że nie nadaje się on do niczego i czepia się tamtyc ...

gabriel-maciejewski
20 czerwca 2018 09:22

29     4657    12

Nawrócenie czy "nawrócenie"?

Jak wszyscy zdążyli zauważyć, nie uczestniczę w toczącej się na SN dyskusji, która dotyczy teologii, encyklik papieża Franciszka i jego postawy. Nie mam zamiaru się tym nakręcać, albowiem wobec zmasowanej krytyki Kościoła, która kierowana jest ze wszystkich niemal stron, dokładanie jeszcze swoich trzech groszy uważam za zbędne. Poza tym kiedy widzę tę ilość komentarzy i osób uczestniczących w dyskusji, wiem, że cel został osiągnięty po raz kolejny – udało się skłonić ludzi do uczestnictwa w evencie zaplanowanym i reżyserowanym. W dodatku w takim, na który nie mają oni najmniejszego wpływu.

Co innego mnie dziś interesuje. Taki mianowicie problem – dlaczego we wstępie do książki Lewisa Henry Morgana zatytułowanej „Liga Ho -de’-no- sa ...

gabriel-maciejewski
18 czerwca 2018 08:31

28     2902    8

Dlaczego nie należy krytykować ministranta

      Wczoraj w pewnym momecie żona moja znalazła gdzieś w Sieci informację, że papież Franciszek, podczas spotkania z czymś co nosi nazwę Forum Włoskich Rodzin, powiedział co następuje:

      „W zeszłym stuleciu cały świat był zgorszony tym, co robili naziści, by doprowadzić do czystości rasy. Dzisiaj robimy to samo, ale w białych rękawiczkach”.

      Całości wystąpienia Papieża nie znamy, natomiast z powiajających się tu i ówdzie informacji, dowiadujemy się, że w swoim wystąpieniu użył on takich słów, jak „moda”, „zwyczaj”, „dzieciobójstwo”, „zabijanie niewinnego”, czy wreszcie „spokojne życie”.

  &n ...

krzysztof-osiejuk
17 czerwca 2018 10:04

77     2065    9

Królewskie szachy

Poczytajmy dalej tego Strzeleckiego:

"Projektowane małżeństwo Zygmunta z Konstancją nie mogło się też wcale spodziewać poparcia kanclerza, a to z wielu przyczyn politycznej a nawet religijnej natury. Zamojski inne od dawna miał plany małżeńskie dla króla, radził mu mianowicie starać się o rękę carówny Teodory, sam nawet w celu tem pewniejszego skojarzenia tego małżeństwa wysłał zaufanego człowieka do Moskwy. Przyświecała w tym wypadku Zamojskiemu znów widocznie myśl pozyskania, a nawet złączenia Moskwy z Polską na wypadek śmierci niepopularnego cara, Borysa Godunowa. Tymczasem król wbrew planom kanclerza starał się o Rakuszankę i to jeszcze rodzoną siostrę pierwszej żony, przez co zacieśniał węzł ...

boson
9 czerwca 2018 17:01

2     378    3

Do czego służą hinduskie sekty?

Uprawiałem kiedyś kilka fałszywych kultów, ale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Lubię na przykład Egona Erwina Kischa, o czym pisałem z pięćdziesiąt razy. „Lolitę” czytałem chyba ze dwadzieścia razy. Moją ulubioną książką była jednak inna zupełnie publikacja. Też o niej już pisałem, ale ponieważ Toyah wrzucił wczoraj ciekawy temat postanowiłem do niej wrócić. Rzecz nazywa się „Imperium duszy” a jej autorem jest Paul Wiliam Roberts, dziś już ociemniały, a być może nieżyjący bitnik, który w latach siedemdziesiątych, a potem dziewięćdziesiątych wybrał się do Indii. Potem opisał obydwie podróże i zestawił je w jednej książce pod tym właśnie, wymienionym wyżej, niezwykle inspirującym tytułem. To jest tak znakomity autor, tak ...

gabriel-maciejewski
24 maja 2018 09:40

32     2223    11

Przeciwko komu zwieramy szeregi?

Mniszysko słusznie zwrócił uwagę na to, że nasze oburzenie na kardynała Nycza z powodu wystawy Beksińskiego w Muzeum Diecezjalnym może być trochę przedwczesne. Kardynał może o tej wystawie nic nie wiedzieć, bo go to z istoty nie ciekawi, a za całą sprawą stoi pewnie dyrektor muzeum. My zaś podnosimy larum i walimy w bębny, jakby nie wiem jaka afera się rozkręcała. Ja oczywiście, mając wzgląd na opinię ojca Wincentego, będę się jednak upierał przy swoim. Nie może być Beksińskiego w Diecezjalnym i już.

Chciałbym jednak dziś zwrócić uwagę na coś innego. Na obecność fałszywych figur w przestrzeni komunikacyjnej. Jedną z nich, być może najważniejszą, jest jedność. Co niedziela modlimy się o zjednoczenie Kościoła, o to byśmy wszyscy byli braćmi i siostrami. Co to oznacza? Ja ...

gabriel-maciejewski
7 maja 2018 07:43

27     3088    8

Czy kardynał Nycz jest jak Sai Baba?

Jeśli nie istnieje komunikacja w przestrzeni publicznej, a symbole i znaki zakorzenione w tej przestrzeni są lekceważone, to znaczy tylko tyle, że jest jakaś inna komunikacja i ona odbywa się gdzie indziej. Poza wzrokiem ludzi niewtajemniczonych. O tym smutnym fakcie poinformował nas kardynał Kazimierz Nycz, wydając zgodę na otwarcie w muzeum diecezjalnym w Warszawie wystawy obrazów Zdzisława Beksińskiego. Kim był Beksiński? Spryciarzem, który z najtańszych, dostępnych materiałów zorganizował sobie produkcję pieniędzy. Kariery na zachodzie nie zrobił, bo do tego trzeba mieć kontakty poważne i znać wpływowych Żydów, ale w Polsce się odnalazł i uznawany był za artystę głębokiego. Uznanie to zyskał w mediach przede wszystkim, nie słyszałem bowiem by gdziekolwie ...

gabriel-maciejewski
6 maja 2018 09:37

69     4451    14

Kaja Mirecka Karsov Jasienica

Tekst umieszczam dopiero teraz bo wymieniałem olej w aucie i trochę to trwało. Miałem go opatrzyć tytułem „Stałe fragmenty gry”, ale pomyślałem, że taki będzie lepszy. Sprawy mają się tak, jeśli ktoś w Polsce, nadludzkim wysiłkiem woli, dorabia się jakiejś pozycji, ma osiągnięcia, za które za życia spotykają go jedynie obelgi i lekceważenie, albo nawet szykany grubszego kalibru, może być pewien, że pod koniec życia, bądź po śmierci zostanie przejęty przez żydokomunę. Jako marka po prostu, znak towarowy. Szczególnie widoczne jest to na rynku treści, na którym działamy. Kolega mi to wczoraj uświadomił (dzięki Kuba). Trzy najbardziej wyraziste przykłady – Nina Karsov i Józef Mackiewicz, Paweł Jasienica i jego kochanka z UB, a teraz Kaja Mireck ...

gabriel-maciejewski
24 kwietnia 2018 11:12

8     2861    11

Papież a Żydzi w Polsce: akcja i reakcja

Połowa XVIII wieku to szczyt propagandowej aktywności "heretyków" w przygotowaniu do wielkiej światowej rozgrywki. To wtedy pojawiają się prorocy i mesjasze, jak Swedenborg czy Frank, a masońskie zastępy zajmują się brutalną walką z Kościołem, w tym przede wszystkim z jezuitami. Benedykt XIV, nazywany „papieżem uczonych”, który rozpoczął posługę w 1740 został entuzjastycznie powitany przez Woltera** i jemu podobnych. Papież miał jednak dobre rozeznanie – w 1751 dzieła Woltera wylądowały na Indeksie, a te Galileusza opuściły go już w 1741… W owym 1751 BXIV ogłosił także dwie ważne encykliki, w tej pierwszej ekskomunikował masonów, a w tej drugiej, A Quo Primum, odniósł się do problemu Żyd&o ...

boson
20 kwietnia 2018 10:56

5     431    2

Netflix, deathflix, Imperatrix, cz. 2, i Katakumby

Zacznę tym razem od rozbioru znaczeniowego słówka „Netflix”. „Net” to oczywiście sieć. Słusznie kojarzy się nam z siecią internetową. Ale co to za zwierzę ten „flix”? Jest takie słówko angielskie „flux”, które oznacza różne rzeczy, m.in. strumień, przepływ, dynamikę, topienie, itp. (http://context.reverso.net/tłumaczenie/angielski-polski/flux)

No ale słusznie zauważycie, mili państwo, że flux to nie to samo, co flix. Skąd więc ten flix. Nie wiem. (Jest 9:15, 20. 04. Deszcznocity zwraca mi uwagę, słusznie rzecz jasna, że flicks oznacza filmy. A więc już wiem skąd wzięły się te flixy. Pozostawiam jednak moją pierwszą błędną interpretację jako wolne skojarzenie.)

Zatem mam skojar ...

Magazynier
19 kwietnia 2018 23:42

19     885    0

Dawno, dawno temu....

W październiku roku 2009 napisałem taki oto tekst. Był to sam początek naszej przygody. Zwykle nie umieszczam raz opublikowanych tekstów ponownie na blogu, zrobiłem to może z pięć razy przez te dziewięć lat, ale dziś będzie inaczej. Po pierwsze jadę do Michała nagrywać pogadankę i nie mam czasu na napisanie nowego kawałka. Po drugie trwa sprzedaż i promocja książki „Hohenzollernowie” Grzegorza Kucharczyka, której mam już tylko dwa pudełka, a materiał ten zawiera informacje o ważnym przedstawicielu tej rodziny. Po trzecie, ze względu na udział w opisanej aferze osób duchownych, dziś już bym pewnie tak płytko i humorystycznie tego tematu nie potraktował, mamy za sobą przecież dziewięć lat ciężkich doświadczeń poznawczych.

Tekst ten napisałem korzystaj ...

gabriel-maciejewski
19 kwietnia 2018 07:12

2     1300    6

Czy Tomasz Terlikowski jest dominującą samicą alfa?

Miałem nadzieję, że już nigdy nie będziemy zajmować się Tomaszem Terlikowskim i jego publikacjami. Myliłem się. W zasadzie Terlikowski będzie tu dziś tylko pretekstem do zarysowania pewnej szczególnej sytuacji w jakiej znajdują się kościelne i tak zwane prawicowe media. Chodzi o to, że misja, która ma być przez nie realizowana jest już na samym wstępie unieważniana poprzez obecność osób takich jak Terlikowski właśnie. To znaczy istot epatujących publiczność swoimi emocjami, szczegółami z życia osobistego i religijnego w sposób nachalny i okrutny. Bo co do tego, że Terlikowski litości żadnej dla ludzi nie ma, nie może być wątpliwości. Jego obecność w sferze publicznej, podobnie jak obecność kilku innych autorów służy w praktyce do tego jedynie, ...

gabriel-maciejewski
8 kwietnia 2018 08:58

29     4946    10

Pius XII, Big Bang, Polska i naczelny rabin Rzymu

Our Lady of Good Counsel original fresco from the church at Genazzano c. 1356. The image is a fresco executed on a thin layer of porcelain no thicker than an egg shell.

__

Wierni zaczęli się domagać się kanonizacji Piusa XII zaraz po jego śmierci w 1958, ale formalnie proces beatyfikacyjny tego papieża został otwarty (razem z tym Jana XXIII) 18. listopada 1965, podczas ostatniej sesji Soboru Watykańskiego II. Przeciwko temu z coraz większą zaciekłością zaczęły protestować środowiska żydowskie, często określając Piusa XII jako „papieża Hitlera”.

W końcu, 19. grudnia 2009 Benedykt XVI upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do wydania dekretu o heroiczności cnót Piusa XII i od tej chwili przysługuje mu tytuł Czcigodnego Sługi ...

boson
3 kwietnia 2018 07:44

12     699    6

Gdy papież Franciszek prosi nas o modlitwę

Gdyby ktoś myślał, że na ten święty czas nie przygotowałem nic innego, jak tylko dwa rozdziały z mojej książki o muzyce, jest w dużym błędzie. Oto bowiem chciałbym dziś, w wigilię Zmartwychwstania Pańskiego, przedstawić swój najnowszy felieton z „Warszawskiej Gazety”, w przekonaniu, że to jest coś, co nam jest dziś potrzebne szczególnie mocno. Zapraszam i korzystając z tej okazji życzę wszystkim, zarówno stałym, jak i przypadkowym, czytelnikom wszelkich łask od naszego Pana Jezusa, który nam wciąż powstaje z martwych.   

 

      Powiem szczerze, że nie mam pojęcia, czy szczęśliwie należę do ogromnej większości, która o tej sprawie nie słyszała, czy wykazuję się tu wstydliwą niewiedzą, fak ...

krzysztof-osiejuk
31 marca 2018 10:11

23     1265    6

DIY, czyli zróbmy sobie papieża

      Dzisiejszy tekst powinien był się tu pojawić już parę dni temu, jako uzupełnienie niezwykle, moim zdaniem, cennej notki Eski, jednak z powodu przeróżnych tematów, które się tu przed nią wepchały, sprawa wraca dopiero dziś. Trochę też dlatego, że oto w Internecie pojawiło się ostatnio pewne wzmożenie, gdzie paru z tak zwanych „naszych”, powołując się na paru anonimowych oczywiście kardynałów, na których powołał się jakiś włoski pisarz, na którego powołała się gazeta London Times, na którą z kolei powołał się jeden z ostatnio wyrastających jak grzyby po deszczu patriotycznych portali, zaczęło się podniecać, że wspomniani kardynałowie założyli ruch, który ma zmusić Franciszka do abdykacji, p ...

krzysztof-osiejuk
24 marca 2018 10:36

26     1126    7

Czy bracia Karnowscy otworzą polską filię incjatywy My Jesteśmy Kościołem

Nastał nam kolejny weekend, a więc pora na, również kolejny, felieton dla „Warszawskiej Gazety”. I znowu, niestety, o „naszych”. Ja wiem bardzo dobrze, że to co robię, to, jak się to mówi u mnie na wsi, „durnego robota”, ale, skoro wszyscy są tacy szalelnie mądrzy, to czasem trzeba.

 

 

      Na początku muszę się przyznać do czegos bardzo wstydliwego. Otóż bywa tak, że czytam tygodnik braci Karnowskich „Sieci”. Nie robię tego zbyt często, może raz na miesiąc, czy dwa, ale faktem jest, że raz na jakiś czas rzeczywiście wydaje na to coś swoje ciężko zarobione 7 złotych. Ktoś zapyta, czemu to robię i czemu tak rzadko. Otóż chodzi o to, że ja niezmiennie potrzebuję, żeb ...

krzysztof-osiejuk
17 marca 2018 10:08

4     1102    5

Dlaczego błogosławieni mogą więcej

       Proszę sobie wyobrazić, że moje najmłodsze dziecko, które swego czasu występowało tu, jako „młodsza Toyahówna” i której nadzwyczajna wręcz wyobraźnia zainspirowała tytuł mojej pierwszej książki „O siedmiokilogramowym lisciu i inne historie”, od pewnego czasu nie jest już małą dziewczynką. Jakby tego było mało, wkroczyła ona właśnie w swój 26 rok życia i to pewnie ten właśnie fakt sprawił, że już jakiś czas temu poinformowała nas, że będzie bardzo zadowolona, jeśli uznamy, że to będzie znakomity wręcz prezent urodzinowy, jeśli zechcemy się stąd wynieść na kilka dni. No i stan rzeczy jest taki, że dziś wyjeżdżamy na wydłużony weekend do Przemyśla.

     Czym jest dla nas Przemyś ...

krzysztof-osiejuk
8 marca 2018 09:43

14     1009    14

Dzisiaj bankiet u artystów...

Miało być o Bagsiku, ale będzie o czymś innym. Mamy dziś bowiem dzień pisarza. Taki mi Juliusz z rana zapodał komunikat. Pogadamy więc trochę o artystach i trochę o rynku, czyli będzie raczej standardowo, z pewnymi nowymi i mam nadzieję atrakcyjnymi elementami.

Tomek Gwinciński napisał wczoraj ważny tekst. Rozpoczęła się pod nim, całkowicie bezsensowna i unieważniająca jego istotę dyskusja. Nie rozumiem dlaczego koledzy zareagowali tak nerwowo. Prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie byli na żadnym wykładzie z historii sztuki. Są oczywiście usprawiedliwieni, ale ja im taki event szczerze polecam, tylko niech nie idą do byle kogo. Tomek ma oczywiście rację, a ja dodam jeszcze tyle, że artysta nie powinien ponosić żadnej odpowiedzialności za to co robi. Tak właśnie. Albowiem działa on pr ...

gabriel-maciejewski
4 marca 2018 09:59

67     2986    16

Ksiądz Rzeźniewski i inni, czyli o przełamanej i zrzuconej z ambony świecy (repryza Don Paddingtona #4)

Prolog

Z przemówienia papieża Piusa IX do włoskiej młodzieży, 28.06.1873:

Niechaj będzie w waszych sercach zawsze wyryte, że wszyscy ci, którzy lekceważą rzeczy święte, wszyscy ci, którzy biorą na cel Kościół, albo (…) powstają przeciw nadużyciom, które, jak im się zdaje, wkradły się do Kościoła, i was pobudzają, abyście przejęli się ich uczuciami, dzielili ich zasady, i ich urojone reformy; powiedzmy otwarcie, że ci, którzy tak mówią, należą do tego świata, a świat ten nie może być z nami. I czy mówią z przekonaniem, czy mówią z próżności, czy mówią, szukając fałszywej popularności, w jakiejbądź myśli mówią, zawsze jest prawdą, że przedstawiają ten świat.

Wytknęła na niego cały j ...

krzysztof-osiejuk
1 marca 2018 09:08

7     550    9

Ksiądz Rzeźniewski i inni, czyli o przełamanej i zrzuconej z ambony świecy (repryza Don Paddingtona #3)

Wspominam o tym od pewnego już czasu, więc cóż zaszkodzi wspomnieć raz jeszcze? Otóż swoją pierwszą notkę na blogu opublikowałem 29 lutego 2008 roku, co, jak łatwo policzyć, sprawia, że ów nasz wspólny – bo od samego początku był on jak najbardziej wspólny – blog będzie obchodził swoje dziesiąte urodziny. Problem w tym, że w tym roku luty ma tylko 28 dni i jutro mamy już marzec. A zatem urodziny będą musiały zostać odwołane. Nie zmienia to faktu, że jestem otwarty na życzenia, prezenty i przede wszystkim dobre myśli. Tymczasem, polecam kolejną część historycznej wręcz pracy naszego wybitnego księdza Rafała o tym, jak historia powtarza się w formie karykatury. No bo zastanówmy się, czyż tak nie jest?

 

 

 

...
krzysztof-osiejuk
28 lutego 2018 10:57

1     356    4

Ksiądz Rzeźniewski i inni, czyli o przełamanej i zrzuconej z ambony świecy (repryza Don Paddingtona #2)

Ja wiem, że dzieję się tyle ciekawych rzeczy, jak chocby wywiad Jonnego Danielsa dla tygodnika „Sieci”, że aż nie wypada zajmować się jakimiś starociami, no ale, jak już wspominaliśmy, na mnie w tych dniach liczyć za bardzo nie ma jak, a co nam swego czasu napisał nasz kochany ksiądz Rafał Krakowiak przypominane być musi, a zatem dziś druga część jego niezwykłego „powrotu do przyszłości”. Zachęcam gorąco.

 

 

 

 

Prolog

Z „Allokucji” papieża Piusa IX, 23.12.1872: „Głęboka boleść Nasza na widok tylu Kościołowi wyrządzonych krzywd i niesprawiedliwości we Włoszech, nie pomału wzmaga się jeszcze, kiedy spojrzymy na prześladowanie, jakie i gdzieindziej Kościół święty, a zwłaszcza w nowem niemieckiem ponos ...

krzysztof-osiejuk
27 lutego 2018 09:34

4     491    5

Ksiądz Rzeźniewski i inni, czyli o przełamanej i zrzuconej z ambony świecy (repryza Don Paddingtona #1)

      W tych dniach, z jednej strony, dość dla mnie trudnych, a z drugiej, jak by nie patrzyć, wyznaczających okrągłą dziesiątą rocznicę prowadzenia tego bloga, co już pewnie bardziej zaprzyjaźnieni z tym miejscem czytelnicy zauważyli, wspominamy stare teksty i – choć wcześniej takiego rozwiązania absolutnie nie brałem pod uwagę –  nagle sobie pomyślałem, że, zakładając, że jeszcze z kolejne dziesięć lat tu współnie pociągniemy, nie jest to rozwiązanie take złe. Powrót do tego, co nas tak bardzo przed laty potrafiło poruszyć, może stanowić całkiem odpowiedni pomost między jednym a drugim. No ale przy tej okazji nagle sobie uświadomiłem, że owe dziesięć lat, to był też w pewnym momencie czas, kiedy pisał dla nas ksiądz Rafał Krakow ...

krzysztof-osiejuk
26 lutego 2018 09:54

1     698    7

Galileusz, Lemaître i Big Bang

Tak zwana sprawa Galileusza jest ciągle przywoływana, zazwyczaj przy okazji ataków na „ciemnotę” Kościoła Powszechnego i jego wredną naturę. Warto więc od czasu do czasu przypomnieć niepokojonym katolikom choćby kilka faktów, dla ewentualnego wsparcia, a może i dla pożytku w ogóle.

Jak powszechnie wiadomo poszło o teorię Kopernika i dzieło „O obrotach” z 1543, roku jego śmierci. Trzeba wpierw przypomnieć, iż dzieło to Mikołaj Kopernik zadedykował papieżowi Pawłowi III-mu, a w dedykacji jasno wyjaśnił charakter swojej wielkiej teorii. Kopernik nie zwlekał z jej publikacją, jak twierdzą niektórzy, bo bał się reakcji hierarchów kościelnych, ale ze względu na często bardzo nieprzychylne opinie ówczesnych uczonych, kt&oacu ...

boson
23 lutego 2018 14:57

32     1032    4

Jedna refleksja na temat czasów ostatecznych

Dziwnie się nam to blogowe życie układa. Ledwie we wtorek wysłałem do „Warszawskiej Gazety” kolejny felieton – w dodatku, jak się za chwilę przekonamy, dość szczególny w treści – a tu nagle dostaję informację, że po raz kolejny światowe media przywołują moje nazwisko, jako jednego z nieprzyjaciół Diabła. Pisałem już o tym parę dni temu, a dziś tylko powtórzę: to akurat nie jest popularność, na jakiej mi zależy szczególnie, no ale też nie bardzo sobie wyobrażam, bym widząc ten ogon i te rogi, zawsze zamykał oczy. Tak też więc było w miniony wtorek. Zobaczyłem go, więc pokazałem palcem. Nasz kumpel Lemming mówi, że to nie jest coś, na co akurat czeka „Warszawska Gazeta”, no ale dopóki Bachurskiemu się podoba &n ...

krzysztof-osiejuk
17 lutego 2018 10:02

12     1081    8

Strona 1 na 3.    Następna 


Komentarze