-

Lista artykułów

Taryfa dzienna, taryfa nocna [3]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”

 


Nocki w sobotę są ciężkie. Miasto imprezuje, a to oznacza chlanie bez umiaru. Nie w każdym przypadku oczywiście, ale w wystarczająco wielu, by żądni zarobku taksiarze z niecierpliwością wyczekiwali tych, którzy są zbyt zmęczeni, by zawracać sobie głowę taryfami adekwatnymi do pory, punktu docelowego i stawką za kilometr. Rzecz jasna tylko niektórzy postępują w ten sposób, tym niemniej faktem jest, że tych nieuczciwych wtedy przybywa. Po prostu sobotnie noce produkują z jednej strony niespotykane w pozostałych dniach tygodnia ilości cwaniaków i niedbających o pieniądze delikwentów z drugiej strony.

...
przemsa
17 października 2017 11:20

9     401    8

Taryfa dzienna, taryfa nocna [2]

 „Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”


dwa

Postój świeci pustkami. W pokrywających go pozostałościach po niedawnej ulewie odbijają się szyldy pobliskich sklepów i czasem również światła przejeżdżających samochodów. Brudną, tłustą powierzchnie kałuż zniekształcają odpryski naniesionych wiatrem śmieci i żwiru. Obdrapana tabliczka z napisem TAXI wyśmienicie uzupełnia tę nijaką i smutną scenerię. Do tego  ja, przybity nędzną jak na razie dniówką i perspektywą czekania na zlecenie w tym bagnie. Zirytowany dodatkowo, bo świadomy, że świeżo umyty samochód na nowo wymaga gąbki, płynu i wody. Wraz z nim także pasuję tu doskonale.
Pew ...

przemsa
13 października 2017 10:38

16     565    7

Ciocia Starej Daty

Ciocia Marian był starej daty i co tu ukrywać – nie przelewało mu się. Ojciec mówił, że jest ofiarą niespłaconych kredytów i konsumpcyjnej mody z początku tego wieku. Ponoć każdy marzył wtedy o sześćdziesięciometrowym apartamencie na wysokim piętrze strzeżonego blokowiska. Z przeszkloną windą, automatyczną bramą, ochroniarzami, garażem w podziemiach, basenem oraz jacuzzi.

Właśnie w takim miejscu stoję teraz patrząc z obrzydzeniem na wszechobecny syf. Niewiele już zostało po całkiem niedawnej świetności. Potłuczone szkło, odłupana - chyba młotem - posadzka, łuszcząca się farba i smród niedezynfekowanych ciał ludzi i zwierząt dopełniają obrazu tej tragedii. Na samą myśl, że mam lecieć pieszo aż na dziesiąte robi mi się słabo. Szczelnie wypełniony śmieciami s ...

przemsa
26 czerwca 2017 11:53

24     562    2

Serwer Berliński

Mieszkanie we wschodnim Przedniemczu, blisko granicy z Germanią Właściwą, ma tę zaletę, że zawsze łatwo i szybko można przedostać się na drugą stronę. Zwłaszcza, gdy tak jak ja jest się urodzonym już po Pierwszej Wojnie Pokoju obywatelem, na dodatek informatykiem. Ludzie mojej profesji już od dawna cieszą się szczególnymi względami. Niezależnie jednak od zaszeregowania zawodowego, przed przekroczeniem granicy wszyscy muszą logować się na serwer Arbajtsamtu[1] i potwierdzać otrzymany urlop. Teoretycznie, bo jeżeli tylko nie oddalają się bezprawnie od miejsca pracy, urzędnicy Kontroli zazwyczaj przymykają oko i odstępstwo od kodeksu kończy się najwyżej na drobnym upomnieniu. W końcu nawet dla pograniczników oczywista jest bzdurność takiego przepisu w czasach szybkiej wymian ...

przemsa
23 czerwca 2017 09:36

16     662    7

Pasażer do Frankfurtu, czyli czego może bać się angielska dama

Pytanie, na ile autor utożsamia się z bohaterami tworzonej przez siebie powieści nie jest na pewno fundamentalnym ani dla przeciętnego czytelnika, ani nawet badaczy literatury, tym niemniej niejednokrotnie – dotyczy to zwłaszcza beletrystyki – łatwo zauważyć pewną zależność między twórcą a kreowanymi przez niego postaciami. Zależność ta sprawia, że  dzieło nabiera dodatkowego, „pozafabularnego” wymiaru. Wprawdzie nie jest łatwo ustalić, jakie dokładnie motywy stoją za tego rodzaju projekcjami, jednak na pewno jednym z nich jest chęć pokazania się z lepszej  strony i dokonanie – choćby tylko na papierze – rzeczy, których w realnym świecie nie potrafiłoby się lub zwyczajnie nie miałoby się okazji zrobić. Z drugiej strony może by ...

przemsa
21 czerwca 2017 09:44

6     531    2

Ernest ‘Ezi’ Wilimowski. Na spalonym między Polską a Niemcami

Kiedy na początku listopada 2013 cała piłkarska Polska żegnała legendę Ruchu Chorzów  Gerarda Cieślika, Ernest Wilimowski – wcześniejsza gwiazda tej drużyny - nie żył już od ponad 15 lat. Pierwszy odszedł w glorii chwały - nikt nie wypominał mu okupacyjnego epizodu w Bismarckhütter Sport Verein - i nie tylko kibice „Niebieskich” oddawali należne mu honory; drugi natomiast – czy może pierwszy, wszystko zależy przecież od przyjętej miary – umarł praktycznie w zapomnieniu w odległym od Polski Zagłębiu Ruhry.
Tak się bowiem podziało, że choć każdy z nich występował w swoim czasie z białym orzełkiem na piersi i był piłkarzem ewidentnie nieprzeciętnym - prawdziwym mistrzem oklaskiwanym przez tłumy- tylko jednemu dane było znaleźć się w  pa ...

przemsa
19 czerwca 2017 10:12

2     539    7

Strona 1 na 1.


Komentarze