-

Lista artykułów

Czy Polacy znają historię?

Panuje powszechne przekonanie, że tak, że znają, a nie dość, że znają to jeszcze rozumieją. Na wysoki poziom znawstwa wskazywałaby także duża liczba periodyków zawierających treści historyczne. Nie ma praktycznie takiego tygodnika, który by dodatku o historii nie wydawał. Boom na te wydawnictwa rozpoczął się dokładnie wtedy kiedy wybujała blogosfera załatwiła wydawcom darmowe badania rynku, kiedy mogli oni stwierdzić naocznie, że można pisać o czymś innym niż standardy znane z podręczników i to nie będzie strata. Po wielkim sukcesie tych dodatków przyszła pora na filmy, możecie być pewni, że teraz, przez najbliższe 10 lat powstanie tyle ważnych filmów historycznych, że dostaniecie od tego torsji. Już się w zasadzie zaczęło. Mamy filmy o powstaniu wars ...

gabriel-maciejewski
30 sierpnia 2018 09:23

23     2097    15

Między promocją a omertą, albo - czy czasem wszyscy nie oszaleliśmy?

Zastanawiam się czasem czy my tu wszyscy, ze mną na czele, nie przekroczyliśmy pewnej, nie nadającej się do przekraczania granicy, czy nasza wrażliwość nie została unieważniona poprzez analizy i porównania, które tu prowadzimy. Czy opis bohaterstwa, cierpień i poświęcenia, nie wywołuje – mówię teraz za siebie – tylko lekkiego uniesienia brwi i całej serii skojarzeń, wywołujących nie dreszcz bynajmniej, ale dziwne ukłucie w sercu.

Taka oto książka przed nami – Dwór w Kraśnicy i hubalowy Demon -ciekawa, dynamiczna, pełna zaskakujących fragmentów i wstrząsających opisów. Zanim przejdę do niektórych z nich, chcę jednak opowiedzieć historię ze wspomnień mojej rodziny. Niedawno zupełnie uświadomiłem sobie, że los mojej mam ...

gabriel-maciejewski
15 sierpnia 2018 08:48

18     1813    17

O punktach widzenia i punktach siedzenia

Krótki wstęp najpierw. Wczoraj w TVN pokazywali zajścia uliczne w Rumunii, o których polskie media nie informują z zasady. O wiele ważniejsze bowiem są newsy z krajowych seriali, o tym który aktor umarł i jakie miał ulubione powiedzonka. Co się dzieje w kraju tak istotnym dla regionu jak Rumunia nikt nie mówi, prawdopodobnie dlatego, że większość uważa mówienie o Rumunii za jakiś rodzaj dyshonoru. A tam się dzieje sporo i ja mogę się już tylko zastanawiać czy ma to związek z premierem Orbanem czy nie. Nie wszyscy jednak milczą. Oto rzecznik prasowy Komisji Europejskiej powiedział – nie będziemy komentować tego co dzieje się w Rumunii. Czy jakoś podobnie się ów rzecznik wyraził. O czym to świadczy? O tym, że w Rumunii nie ma żadnego, silne ...

gabriel-maciejewski
14 sierpnia 2018 09:03

10     1585    12

Światło nauki i blask mediów

Wczorajsze wspomnienie o historykach badających archiwa watykańskie, było celowym zagraniem, albowiem już zamówiłem w PIW-wie książki Henryka Litwina zatytułowane „Chwała północy”. Zrobiłem to, ponieważ jeden z czytelników podesłał mi fragment tekstu, gdzie stało jak wół, że to Watykan inspirował najazdy tatarskie na Rzeczpospolitą i kozackie na wybrzeża tureckie. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem niesłychanie ciekaw na podstawie jakich dokumentów to zostało stwierdzone i który papież takie informacje przesyłał w poufnej korespondencji. Jestem także ciekaw czy prócz obecności nuncjuszy u dworu, autor zauważył także obecność w Polsce, na Ukrainie i na Siczy innych niż watykańscy „agentów”. Książka ta, to jest n ...

gabriel-maciejewski
10 sierpnia 2018 08:54

29     2485    8

Smok, ateista i Kopernik

Na początku wyjaśnienie. Zapowiadana wcześniej notka z cyklu „Jezusowego” o tytule „Jezus i Sanhedryn” utknęła chwilowo z powodu problemów natury kompozycyjnej, a zatem w czas upałów przedstawiam tekst o trochę „lżejszej” (wedle moich preferencji) tematyce. Oczywiście, tytuł obecnej notki jest trochę „od czapy”, ale to chyba można wyjaśnić upałami.

Wydawać by się mogło, ze profesja maga-astrologa w czasach, gdy ciała niebieskie, zwłaszcza Słońce, posiadały bez żadnych wątpliwości statusy natur boskich, była to fucha bezpieczna i ze wszech miar godna zazdrości. Ale, jak wiadomo, każdy kij ma swój drugi, często zupełnie nieoczekiwany, koniec.

Na przykład w starożytnych cesarskich Chinach zjawisko zaćmienia Słońca ...

stanislaw-orda
9 sierpnia 2018 21:23

13     1018    6

O zajawce filmu "Kler" i nie tylko

Zastosuję tu dzisiaj metodę znaną z szyldów tych specyficznych, rozsianych po całym kraju sklepów – wszystko po 4 zł i nie tylko. Zaczynamy. Całkiem przypadkiem dowiedziałem się dzisiaj, że historycy od dłuższego czasu prowadzą badania nad dyplomacją papieską wobec Polski od XVI do XX wieku. Niestety nie dowiedziałem się co to za uczeni i kto im te badania finansuje. Ponieważ z historią sprawa ma się tak, że uzyskanie dostępu do ważnych archiwów nie jest łatwe, każdy kto taki dostęp uzyska już na starcie traktowany jest niemal jak prorok. Kiedy więc na podstawie odnalezionych lub tylko przedstawionych mu dokumentów nakreśli jakiś obraz wydarzeń, ma on sam i otaczający go ludzie ciężkie bardzo złudzenie, że oto odkrył prawdę. Z dziennikarskiego punktu w ...

gabriel-maciejewski
9 sierpnia 2018 09:57

53     3322    12

O wzroście, Łokciu i produkcji sukna. Tekst jak najbardziej współczesny

Weźmy takiego Napoleona. Ledwie stał się zagrożeniem, brytyjska machina propagandowa zaczęła przedstawiać go jako złośliwego karła. Bardzo to było sprytne, tym bardziej, że chętnie używała do tego celu swoich znakomitych rysowników i karykaturzystów. Minęło ponad dwieście lat i współczesny człowiek wśród pierwszoplanowych cech Cesarza wymienia jego nikczemny wzrost. Temu przekonaniu w ogóle nie szkodzi fakt, że Bonaparte mierzył 170 cm, co w czasach jego panowania było wzrostem minimalnie ponadprzeciętnym, a i dzisiaj nie zwracałoby szczególnej uwagi.

W ogóle kwestia przeciętnego wzrostu populacji na przestrzeni dziejów jest zupełnie zapoznana, ponieważ przeczy ogólnie przyjętej bujdzie o nieustannie pnącej się w g&oacut ...

Jacek-Jarecki
2 sierpnia 2018 07:55

19     6364    17

I ty zostaniesz Bogusławem Wołoszańskim

Książki pod tytułem „I ty zostaniesz Indianinem” nie przeczytałem nigdy i pewnie już nie przeczytam. Kolega kiedyś proponował mi, żebym został Indianinem to on mi załatwi naturalizację w plemieniu Blackfeet, bo ma znajomości w jednym takim rezerwacie w Montanie, ale jakoś się to rozeszło po kościach. Może się jeszcze kiedyś zdarzy. W każdym razie w tańcu słońca uczestniczyć nie zamierzam. Dziś zaś chciałem porozmawiać o dobrych i złych wzorach, czyli o tak zwanych formatach i ich wykorzystywaniu z pożytkiem dla siebie i innych. Okazja jest niezła, bo Stanisław Michalkiewicz wydał w wydawnictwie Capital Book nową książkę – Niemcy, Żydzi i folksdojcze a na spotkaniu promocyjnym szef wydawnictwa ujawnił, że otwiera nowy projekt. Będzie to kanał internetowej telewizji poś ...

gabriel-maciejewski
5 lipca 2018 10:34

16     1724    7

O kwestionowaniu praw własności do historii

Dziś z rana pomyślałem, że oto mamy ten dzień kiedy muszę przełamać słabość i wymyślić temat notki, zamiast – jak zwykle – po prostu usiąść do komputera i przepisać z głowy to, co się tam urodziło w ciągu wczorajszego dnia. Okazało się jednak, że pomyliłem się, a z pomocą przyszedł mi nieoceniony onyx, który zamieścił na SN swoją prasówkę.

Chcę jeszcze raz wrócić do dyskusji o metodzie i wyraźnie podkreślić, że bez dobrych i uszczegółowionych wzorów nie dorobimy się skutecznej metody. Koniec kropka. Grzegorz Kucharczyk opowiadał mi taką oto historię – jego kolega znalazł w jednym z niemieckich archiwów listę agentów wielkiego elektora, dokument z XVII wieku. Nie przepisał jej, ale ucieszył się ze znaleziska. Potem po ...

gabriel-maciejewski
4 lipca 2018 09:56

39     2374    13

Władza czyli komunikacja

Władza absolutna wyklucza istnienie rynku i wymianę globalną. Władza absolutna tworzy rynek lokalny i, o ile nie została zaplanowana jako herezja, musi zakończyć się rewolucją. Władza absolutna ma kontrolę nad najważniejszymi kanałami dystrybucji – nad informacją. Od tego bowiem kto kontroluje informację i to w dodatku jawną, zależy przy kim jest władza. W XX wieku okazało się, że nie da się utrzymać kontroli nad informacją za pomocą cenzury, ta bowiem jest elementem władzy absolutnej, a ta z kolei tworzy rynek lokalny i zaprzecza istnieniu rynku globalnego. Albo więc rynek globalny i brak cenzury znanej nam z czasów komuny, albo rynki lokalne różniące się poziomem zaawansowania oraz strategiami, a także kulturą i świadomością graczy. Innej alternatywy nie ma. Na ra ...

gabriel-maciejewski
11 czerwca 2018 08:54

25     2898    8

O demaskacjach mimowolnych

Do wczoraj, w swojej nieopisanej naiwności, sądziłem, że piosenka, o której tu gawędziliśmy, czyli Dona, Dona, jest utworem ludowym. Toyah wyprowadził mnie z błędu. Okazało się, że to jest kreacja całkiem poważnych panów od tekstu i muzyki. Ludzi z dorobkiem i do tego fachowców. To budujące i ciekawe, albowiem mówi nam, że do poważnej propagandy potrzeba jednak osób z pewną wrażliwością i warsztatem. Izrael zaś to projekt poważny. O wiele poważniejszy niż tak zwana wolna Francja, gdzie do napisania piosenki partyzanckiej zaangażowano sutenera i oszusta. Tego ostatniego zaś zrobiono potem jeszcze ministrem kultury. Tak te sprawy załatwiają Anglicy i pozostaje ich słodką tajemnicą, jak oni to robią, że we Francji nikt nie może się do dziś połapać w skal ...

gabriel-maciejewski
7 czerwca 2018 10:25

20     2406    7


O hierarchiach wsobnych i budżetach medialnych

Dziś mówić będziemy o sprawach, które już kiedyś drążyliśmy, ale chyba niewystarczająco. Poza tym książka Jana Gerharda o Francuzach tak mnie zainspirowała, że nie potrafię przestać myśleć o jej treści i bohaterach tam opisywanych. To jest coś doprawdy niezwykłego. Zacznę jednak od informacji, którą podesłał mi onyx. Oto w rozmowie z Żakowskim, nasz ulubieniec – profesor Daniel Beauvois – specjalista od propagandowego uzasadniania dewastacji wielkoobszarowych gospodarstw rolnych na Kresach, powiedział, że Sienkiewicz to trucizna. Słowa te padły w czasie wywiadu w TOK FM, kiedy pan profesor gadał z Żakowskim. Po co gadać z Żakowskim zapytacie. No właśnie nie wiem, lepiej by chyba było przemówić do psa, ale może pan profesor woli po prostu koty. Po ...

gabriel-maciejewski
1 czerwca 2018 09:05

16     2200    7

Jak szpanować impotencją

Dowiedziałem się w środę rzeczy absolutnie strasznych. Okazuje się, że polscy badacze, pracujący na pensji na polskich uniwersytetach, kształcący polskich studentów i wyznaczający standardy polskiej nauki publikują swoje prace, jakże ważne i potrzebne w języku angielskim. Publikują je w ośrodkach zachodnich, niekoniecznie brytyjskich, ale zrzekają się przy tym praw autorskich na rzecz tych wydawnictw. To, w mojej ocenie, degraduje całkowicie polską humanistykę i czynią ją nieważną. Nie ma bowiem znaczenia nic co zostało ustalone w Polsce, w wyniku badań prowadzonych przez Polaków, albowiem ludzie ci są jedynie wynajętymi szperaczami, od których odbiera się urobek płacąc im jakieś grosze. Każdy zaś dobrze wie jak istotny jest obrót informacją, a nawet więcej ...

gabriel-maciejewski
18 maja 2018 09:21

23     2263    10

Jak pisać o naszych bohaterach narodowych?

Od jakiegoś czasu zajmujemy się czy to na blogu Coryllusa, czy też na SN odbrązawianiem naszych postaci historycznych. Nie jest to nic specjalnie oryginalnego czy nadzwyczaj odważnego, bo na całym świecie takie dyskusje są czymś normalnym, a i w Polsce nie są niczym nadzwyczajnym.

Już nie będę sięgał do okresu zaborów, ale w II RP było tego trochę. Ze sporym zainteresowaniem i zdziwieniem przeczytałem np. książkę  Karola Zbyszewskiego „Niemcewicz od przodu i tyłu”, która kompletnie odbrązawia Kościuszkę (którego bardzo szanowano w moim domu) czy Niemcewicza.

Temat Kościuszki jest chyba już dosyć chłodny i trudno na tle jego biografii o gorące dyskusje, więc może przywołam biografię Józefa Piłsudskiego.

Historycy zbliżeni do Endecji ...

telok
17 maja 2018 16:48

34     966    2

Numizmatyka nauką pomocniczą historii

Z takim postawieniem sprawy - czyli hasłem "numizmatyka nauką pomocniczą historii" spotykamy się często, ale niewiele osób (nawet historyków czy numizmatyków) zdaje sobie sprawę z faktu, że w miejscu gdzie zaczyna brakować dokumentów, mogą je zastąpić zabytki numizmatyczne.

I dotyczy to również 20 wieku, co zostanie wykazane poniżej.

W listopadzie 1943 roku podczas konferencji w Teheranie trzy mocarstwa: USA, ZSRR oraz Wielka Brytania, dokonały podziału świata znajdujacego się wówczas we władaniu państw Osi. No właśnie ... w Teheranie, a nie w Jałcie.

I podział tego świata zaplanowany został zupełnie inaczej, niż ten, który zaczął funkcjonować w od maja 1945 roku.

Popatrzmy na zabytki numizmatyczne, które opo ...

Pioter
16 maja 2018 14:27

13     1183    7

Historia Polski jako seans terapeutyczny

Wybrałem się wczoraj na spotkanie z  historykiem, Panem dr z Uniwersytetu Warszawskiego Tadeuszem Rozwadowskim. Tematem spotkania była postać Aleksandra Wielopolskiego a zachętą do dyskusji był temat „Wizjoner czy kolaborant – hrabia Aleksander Wielopolski, jego wpływ na Polaków i Polskę pod zaborem rosyjskim”. Pan Doktor bardzo solidnie przedstawił biogram margrabiego, jego wykształcenie, misję dyplomatyczną w czasie powstania listopadowego, zwrot ku ugodowości po rabacji galicyjskiej. Doszedł do czasów tuż przed wybuchem Powstania styczniowego i różnicach pomiędzy polityką Wielopolskiego a Zamoyskiego, nazywając je różnicami w taktyce. I to był ten moment w którym po raz pierwszy odezwała się we mnie wola polemiczna.

Oto pr ...

grudeq
21 kwietnia 2018 14:05

17     979    7

Czy generał Jaruzelski mógłby pracować jako barman?

Miała Rzeczpospolita różnych Generałów. Miała i Generała Artylerii, dowódcę twierdzy Kamienieckiej – Józefa de Witte, który zasłużył się sprzeniewierzaniem pieniędzy i piękną żoną, nie tylko zresztą jego – Zofią Glavani. Miała i generała zdrajcę – Ludwika Wirtemberskiego. Miała generała płaszczącego się przed księciem Konstantym – Józefa Zajączka. W grupie tej, Generał Jaruzelski nie będzie się wyróżniał specjalnie, ani na korzyść ani na niekorzyść. 

Miała też Rzeczpospolita dwóch innych generałów: Generała Stanisława Maczka, który z uwagi na to, że Polska Ludowa dekretem z 1946 roku pozbawiła go obywatelstwa, a byli sojusznicy brytyjscy nie widzieli podstawy dla wypłacaniu ma generals ...

grudeq
2 kwietnia 2018 22:35

4     794    6

Defasonowanie historii czyli doktrynalne abc

Zanim przejdę do super poważnych rozważań, będzie trochę śmiechu. Dzisiaj są moje urodziny. A zaczęły się tak. Odpalił tylko jeden samochód. Poszedłem więc do składziku po kable rozruchowe i połączyłem je tak jak należy. Przy podłączaniu czarnego kabla z akumulatora poleciały iskry. O kurczę – pomyślałem, źle coś zrobiłem. Potem zauważyłem, że spod kabla się dymi. Rozłączyłem więc wszystko i machnąłem ręką na drugie auto, pomyślałem, że zawiozę wszystkich do szkoły moim samochodem. Potem jednak przeczytałem w internecie, że czarny kabel lepiej połączyć do masy w tym samochodzie, który nie odpala. No i tak zrobiłem. Ja pierniczę, co się działo...Nie zdążyłem wejść do domu, a auta stały tuż przed gankiem, kiedy Michalina zaczęła krzyczeć – tato, dymi się! Wszyst ...

gabriel-maciejewski
27 lutego 2018 09:50

28     1835    10

Retinger czyli kuzynek diabła

Stanisław W. Dobrowolski, siostrzeniec Józefa Retingera, autorstwo tego określenia przypisuje w swoich wspomnieniach generałowi Sikorskiemu**: Wuj był szczupły, prawie wątłej postury, urodą nie grzeszył; śniada twarz, z mocno pomarszczonym czołem, a na małym nosku nieodłączne binokle (po krakowsku zwane „cwikierami”), za którymi płonęły jak węgle żywe, czarne oczy (…) Chyba generał Sikorski dobrze utrafił nazywając Recia dobrodusznie, – choć z domieszką grozy zarazem, kuzynkiem diabła. Odnosiło się to jednak przede wszystkim do współgrających z jego wyglądem cech jego działania. Polegało ono na niewiarygodnej pomysłowości, szybkości kojarzenia, ogromnych koneksjach, natychmiastowych – po zapoznaniu się ...

boson
20 lutego 2018 09:54

6     967    4

Afera Sykstusa czyli Retinger zaczyna działać

Karl_of_Austria.jpgBł. Karol I

__

W 2013 Universitas wydał książkę pt. Józef Retinger – prywatny polityk autorstwa Bogdana Podgórskiego (ebook za 16 PLN – polecam). Można mieć wątpliwości (mówiąc delikatnie...) co do pewnych ocen i wniosków autora, do czego jeszcze będę wracał, ale jest to niewątpliwie pierwsza w końcu w miarę kompletna biografia owej „szarej eminencji”.

Oczywiście jest tam wiele cytatów choćby z książki Jana Pomiana**, ale jest też dużo, dużo więcej. Dzisiaj chciałem w związku z tym przypomnieć słabo chyba znaną aferę Sykstusa. Wedle Podgórskiego:

„Rok 1916 przyniósł młodemu Retingerowi zadanie na miarę jego politycznych ambicji – udział w tajnych roko ...

boson
19 lutego 2018 21:56

7     1010    6

Chwasty prawdy w ogrodzie kłamstw

Wśród wielu zaskakujących argumentów używanych w trwających zmaganiach o podłożu historycznym, wybijają się dwa. Pierwszy jest patetyczny i objaśnia nam, że prawda o holokauście należy do całego świata i nie mamy prawa do własnej narracji. Dzięki przyjęciu takiej zasady, alfabetycznie tkwiąc pomiędzy Polinezją Francuską a Portugalią, faktycznie powinniśmy milczeć, gdyż nasze doświadczenie niknie wobec doświadczenia globalnego. Można się dziwić, ale tak właśnie jest z bardzo prostego powodu. Otóż kilkadziesiąt lat pracowano z sukcesem nad wypreparowaniem z historii drugiej wojny światowej gehenny Żydów. Częścią tej pracy było oddzielenie żydowskiej martyrologii od martyrologii innych nacji. To się udało w stu procentach, także dzięki stworzeniu nacji nazistow ...

Jacek-Jarecki
17 lutego 2018 08:14

14     1315    8

Grabież Polski – ta rewolucyjna, i ta zaborcza

Gawęda Betacool’a nt. niezrównanego Kołłątaja przypomniała mi mój stary tekst, który daje nieco szersze tło dla wyczynów tego jegomościa, i wart jest myślę przytoczenia poniżej.

Z drugiej strony, ta pierwsza rewolucyjna grabież w Rzeczpospolitej staje w szeregu szczególnego, bandyckiego łańcucha. Łańcucha o którym tak łatwo zapominają piewcy „inherentnego” zacofania cywilizacyjnego i „naukowego” Rzeczpospolitej. Wpierw była król Krystyna, która w czasie wojny 30-letniej nakazała wojskom szwedzkim grabież totalną, ze szczególnym uwzględnieniem bibliotek. Jej instrukcje Szwedzi twórczo rozwinęli w czasie Potopu, tworząc w ten sposób zręby tak sławnej dzisiaj szwedzkiej nauki ...

boson
13 lutego 2018 12:44

8     1187    4

Taniec kosmiczny, ustawa o IPN, Korona Piastów oraz układy ponad naszymi głowami

https://i.ytimg.com/an_webp/xyfu8pv5nws/mqdefault_6s.webp?du=3000&sqp=CMj-h9QF&rs=AOn4CLAuCKdX2JImjyVDK5qBz5aRYMMauQ

Zacznę od postawienia problemu. Dlaczego, mimo niechlubnego punktu 3 artykułu 55a znowelizowanej ustawy o IPN, o którym wiele tu było dyskusji, lepiej dla nas, Polaków, byłoby, gdyby Trybunał Konstytucyjny przyjął tę ustawę? Pośrednie acz poglądowe wyjaśnienie znajdujemy w powyższej  etiudzie otwierającej Epokę lodowcową 5. Cóż my tam widzimy? Widzimy tzw. scrata (squirel-rat, wiewóro-szczura), który w trosce o swoją zdobycz, żołądź, co rusz wymykający się z jego objęć, wywołuje kosmiczną katastrofę. Nie zważa bowiem na układ ciał niebieskich, ale ścigając swój niesforny skarb uruchamia staroży ...

Magazynier
10 lutego 2018 02:16

27     1157    6

Człowiek który przegadał Grzegorza Brauna

Proszę Państwa, oto inauguracyjny program telewizji ks. dr Piotra Natanka.

https://www.youtube.com/watch?v=vZ1kpXYUak4

maria-ciszewska
29 stycznia 2018 13:19

10     1429    3

Strona 1 na 2.    Następna 


Komentarze