-

Lista artykułów

Utworzony Autor Temat Treść Tagi Odświeżenia
Zawiera:

Latam. Odcinek 3

Na miejscu rozdzielamy się. Idę do laboratorium numer sześć. W korytarzu, znajoma pomoc kuchenna, wciska mi w dłoń karteczkę. Schadzka? Ładna jest, ale dzisiaj ostatni dzień. Nie ma co sobie serca rozpalać. Chowam kartkę do kieszeni na piersi.

W laboratorium jestem za wcześnie. Asystent profesora odrywa się niechętnie od węzła łącznościowego. Każe mi przyjść za dwadzieścia minut. Korzystam z toalety, a potem idę pożegnać Franka.
Franek jest pomocnikiem profesora historii Kleina. Klein właściwie już nie wykłada, Franek zastępuje go we wszystkim. Cztery dni temu, przy okazji nauki systemu genealogii, okazało się że jesteśmy kuzynami ze strony prababki. Nawet spotkaliśmy się kiedyś w przeszłości, to znaczy on mnie widział, bo mi oczy ledwo z betów wystawały.
Na sali wykładowej ...


Shork
22 września 2017 20:59

0     53    3

Gospodarka i polityka w starożytności cz 7. Gospodarka Cesarstwa Rzymskiego cz. 1

W epoce wczesnego pryncypatu możemy obserwować zarówno rozwój rolnictwa, jak i szybką urbanizację, zjawiska wskazujące na żywiołowy wzrost. Produktywność rolnictwa stale wzrastała, zwiększał się areał ziemi uprawnej. Podstawą upraw w rejonie wybrzeży Morza Śródziemnego była oczywiście śródziemnomorska triada: pszenica, oliwki i winorośl. Badania szczątków roślinnych i pyłków ze stanowisk archeologicznych dostarczyły szerokiej gamy roślin uprawianych na terenie Cesarstwa, m. in.: fig, grochu, bobu, orzechów, ziół leczniczych. W I w. p Chr. zasięg uprawy oliwki i winorośli na terenie Cesarstwa Rzymskiego znacznie się zwiększył w porównaniu do poprzednich okresów. Rzymscy rolnicy zaszczepili uprawę winorośli w Gali ...


Stalagmit
22 września 2017 19:14

2     104    6

Lęki i strachy codzienności – od elit do globalnej wioski, cz. 3. Klimatyczny latawiec

Klimatyczny latawiec

 

W memoriale Stephena Schneidera wydanym w roku 2014, pióra Benjamina Santera oraz Paula Ehrlicha, znalazło się wspomnienie o człowieku, który potrafił połączyć naukową doskonałość i nadzwyczajne umiejętności komunikacyjne. Zwolennicy zmarłego w roku 2010  profesora przypisują mu niepodważalne pierwsze miejsce w sukcesie Międzyrządowego Zespołu do Spraw Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change), którego miarą jest upowszechnienie wiedzy na temat zmian klimatu wynikających z działań człowieka oraz stworzenie podstaw dla działań, które są niezbędne do walki z takimi zmianami. Brzmi to jak treść lauru i takim w istocie jest. W roku 2007, a więc za życia profesora, IPCC otrzymało nagrodę Nobla z uzasadnienie ...


Greenwatcher
22 września 2017 13:37

12     1603    5

Jak duet Kurski - Fajbusiewicz zrobią nam wodę z mózgu

      Spędzamy sobie tu czas na tym blogu, zajmując się rzeczami mniej lub bardziej istotnymi, od czasu do czasu jednak pojawi się coś zupełnie niespodziewanego, co nie dość że nie może zostać zlekceważone, to w dodatku nie może nawet czekać. Zanim jednak przejdę do rzeczy, muszę zrobić pewien wstęp.

      Otóż – opisałem to zresztą w swojej książce „Marki, dolary, banany i biustonosz marki Triumph” – miałem kiedyś bardzo bliskiego kumpla, dziś już niestety nieżyjącego, z którym w dawnych latach peerelowskich kupiliśmy sobie na spółkę w Pewexie płytę amerykańskiego zespołu o nazwie Chase. Chase nigdy nie byli szczególnie popularni, po paru zresztą latach działalności zginęli w katas ...


krzysztof-osiejuk
22 września 2017 10:14

4     507    4

O czwartej władzy

Przed nami kolejna dęta kłótnia o to czy media powinny być polskie czy też wolne. Wszystko przez projekt tak zwanej dekoncentracji, który jest według właścicieli głównych mediów w Polsce, atakiem na wolność słowa. Jak coraz częściej ostatnio, także dziś będę musiał powtórzyć to, co już kiedyś tu pisałem – nie ma żadnych mediów i nie ma żadnego dziennikarstwa. Formuła zaś czwartej władzy, to fejk służący temu, by ludzie kupując gazetę w kiosku mieli złudzenie wolności. Żeby nie było, ja jestem wielkim zwolennikiem wymiany myśli i informacji, nawet kulawej, ale nie czyni mnie to ani trochę lepszym od tych, którzy w czwartą władzę wierzą. Wiem bowiem, że bez tej wymiany, nawet kulawej nie jest możliwe funkcjonowanie państwa, ani żadne ...


gabriel-maciejewski
22 września 2017 09:20

7     498    7

Latam. Odcinek 2

Wstaję i wchodzę na burtę. Pod ciężarem normalnego człowieka łódź przechyliłaby się na pewno, ale ja dotykam jej tylko czubkami palców. Lecę w parodii spowolnionego, jak na filmie skoku. Najpierw w górę, potem łukiem w dół. Wbijam w wodę tylko samą głowę. Przez paręnaście sekund udaję, że nie mogę wcisnąć się głębiej. Macham rękami i nogami w powietrzu, po czym nieruchomieję w najbardziej durnej pozycji i zanurzam się z głośnym pluskiem. Skurcz. Wyprężam się jak struna. Ciągnę stopy w górę. W takiej pozycji sunę jak motorówka w stronę tataraku. Wracam z pełną garścią pałek. Rozdaję każdemu. Hania składa usta jak do pocałunku. Dmucha leciutko i wszystkie zaczynają się żarzyć. Wasyl nie pozwala wpaść do wody wypalonym okruchom. Gromadzi je. Lepi ...


Shork
21 września 2017 17:28

2     2644    2

Lanie wody

Dzisiaj krócej i z zupełnie innej beczki

 

W 1997 roku uczeń gimnazjum (middle school) w amerykańskiej mieścinie Eagle Rock, w stanie Idaho, zbierał podpisy pod petycją domagająca się zakazu używania monotlenku diwodoru, a jako uzasadnienie podawał, iż ta bezwonna i bezbarwna substancja posiada, między innymi, następujące właściwości:

- jest głównym składnikiem kwaśnych deszczów;

- jest w stanie rozpuścić każdą substancję, z którą się zetknie;

- przypadkowe wciągnięcie jej do płuc zazwyczaj powoduje śmierć;

- może spowodować poważne oparzenia w stanie gazowym.

Na 50 osób, którym pokazał uzasadnienie, 43 podpisały się pod petycją mającą za cel wyeliminowanie inkryminowanej substancji ze środowiska, 6 osób ni ...


stanislaw-orda
21 września 2017 14:26

6     2156    8

Siedem krótkich kawałków dla chwili relaksu

Mamy jeden dzień spoźnienia, ale damy radę. Rzecz w tym, że wczoraj w kioskach ukazał się kolejny numer znakomitego tygodnika „Polska Niepodległa”, a w nim kolejny zestaw moich kawałków do śmiechu na tematy okołopolityczne. Polecam. Dziś tutaj jednak przedstawiam to, co już za nami. Równie dobre.

 

Było tak, że na warszawskim Mokotowie dwóch chuliganów wdarło się do zajezdni tramwajowej i pomazało farbą jeden z wagonów. Pracownicy zajezdni przyłapali chuliganów, jeden z nich zdołał uciec, natomiast drugi, mimo że bardzo dzielnie walczył, by się nie poddać, został ostatecznie zatrzymany, przyczepiony łańuchem do zniszczonego tramwaju i grzecznie poproszony, by w ciągu kolejnych kilku godzin osobiście i skutecznie tramwaj w ...


krzysztof-osiejuk
21 września 2017 10:50

4     406    2

O koniach na wagę złota, o końskich penisach na wagę i o tym, jak na złoto zrobić kogoś w konia.

 

makulektura.pl

Makulektura nr 16

 

O koniach na wagę złota, o końskich penisach na wagę i o tym, jak na złoto zrobić kogoś
w konia.

 

Boris Bażanow: Byłem sekretarzem Stalina.

 

Czytam ja sobie kolejne pożółkłe stronice i odkrywam, że i Lenin i Stalin i nawet Władysław Uziembło zgodnie twierdzą, że masakra w kopalni złota firmy Lena Goldfields, była iskrą, która mocno już sponiewieraną ideę rewolucji rozdmuchała na nowo.

Wspomina to tym także Bażanow. Był to gość, któremu rewolucja zapewniła cudownie szybki awans. Nie chodził on co prawda w czarnej pelerynie, ale był na tyle błyskotliwy i miał na tyle dobre pióro, że w ciągu dwóch lat (1921-1923) przeskoczył od skryby mniej ważnych sowieckich oficj ...


betacool
21 września 2017 10:26

2     3608    9

W obronie szkolnych zwyrodnialców

Wczoraj na stronie głównej WP ukazał się tekst kataryny na temat samobójstwa czternastoletniego Kacpra, który został zaszczuty przez kolegów przez to rzekomo, że był gejem. Tekst ten jest tak kuriozalny, że w zasadzie nie powinno się go omawiać. Oto kataryna, osoba udająca blogerkę i firmująca przez wiele lat całe to oszustwo jakim była i jest nadal polityczna blogosfera, przywołuje trzy przypadki samobójstw dzieci, po to jedynie, by nadmienić, że na polecenie ministra prokuratura wycofała zarzuty dla Jacka Międlara. Nie wiem czy wycofała i nie wiem o jakie zarzuty chodzi? Chyba o te idiotyzmy rzekomo hitlerowskie, w których Międlar uczestniczy. Dla Kataryny jest to, jak sądzę dowód na to, że kraj się faszyzuje, bo zwolennicy Międlara mo ...


gabriel-maciejewski
21 września 2017 08:56

26     899    6

Zestaw ze środy na czwartek.

Ujście Wisły, taki widok na osłodę treści niekoniecznie słodkich.

 

1. Toyah na określenie Złego ukuł zbitkę - TenKtóryNiePrzepuszczaŻadnejOkazji - o tym jak to jest idealnie trafione w naturę zła niech zaświadczy ta wiadomość:

http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/170919195-USA-Bezplatna-aborcja-dla-ofiar-huraganu.html#ap-1

2. Ziemia niczyja, groby nieznane...

http://zapisyterroru.pl/dlibra

3. I także ty możesz zostać hermeneutykiem cywilizacji! Nie mylić z optykiem co jeno mchem ściany obtyka wiedzy nieświadom.

https://twitter.com/gibon102/status/910485586884091904

4. JKM o CPL.

https://www.youtube.com/watch?time_continue=515&v=ESOOq5AXlyo

5. Świerzaki a sprawa polska, tak tak, dotarliśmy już do takiego poziomu.

https://wiadomosci.wp.pl/biedr ...


onyx
20 września 2017 21:58

19     604    1

Latam. Odcinek 1

Za zezwoleniem i zgodą gospodarza, nieco beletrystyki


LATAM

 

Ależ to sierpniowe słońce praży. A widok jak z bajki. Z przodu jeziorko z tatarakiem. Z lewej polana, której strzegą pojedyncze, giętkie brzozy. Za nimi gęsty las mieszany. Podobno są grzyby, ale ostrzegali, że można pobłądzić na poligon, a tam nie cackają się. Miny psychoelektryczne co krok.
Jasne, lepiej przeleżeć kilka dni na izolatce, niż skończyć bez głowy, albo ze spaloną skórą. Nawet przy testach mnie tam nie puszczali. Tylko na zachód i na południowy zachód.
Z prawej droga z ubitej, żółtej ziemi, aż do samego instytutu. Na poboczu trawa obsypana pyłem i maliny. Jak się umyje to podobno dadzą się zjeść. Zbieraliśmy po drodze. Do garści. Dużo ich. Nie trzeba się było ...


Shork
20 września 2017 19:23

7     3963    3

Jonny Daniels – człowiek lubiany przez wszystkich

Miało być o bajkowych doktrynach państw, ale Pan Gabriel napisał dziś:

Dobre pytanie brzmi – co będzie jak zabraknie Lejba Fogelmana, który też nie jest najmłodszy, choć bardzo się stara zachować pozory i właśnie ogłosił światu, że można bezpiecznie inwestować w nieruchomości w Polsce. (….)

(….)Po odejściu Lejba, który jest już po siedemdziesiątce, postawią tu nie wiadomo kogo, kto będzie ogłaszał nie wiadomo jakie koniunktury. I dopiero może być dramat.”

Otóż, jak pisał Jarosław Kaczyński w swoich wspomnieniach „Porozumienie przeciw monowładzy: z dziejów PC” [Zysk i S-ka 2016] (a jestem na świeżo po ich przeczytaniu), Lejb Fogelman był jego szkolnym kolegą, takim fajnym „bratem-łatą”, a ...


Starybelf
20 września 2017 17:47

13     2377    1

O tylnym siedzeniu, które zastąpiło tron

O władzy świętej i tajnej pisałem już wielokrotnie, ale to nic, przypomnijmy sobie dziś tę gawędę, albowiem ma ona, co niby było widać, ale jakoś tak nieostro, praktyczny, współczesny wymiar.

W polskiej polityce niemożliwe jest rządzenie bez tak zwanego tylnego siedzenia. To znaczy wszyscy wiedzą, że władza nie jest w żaden sposób powiązana z piastowaną funkcją. Premierem można być dziś, a jurto się z tym stołkiem pożegnać. Władza zaś, prawdziwa władza, jest z człowiekiem na zawsze. Chodzi mi o to między innymi, że król, nawet jeśli mieszka na wygnaniu, nadal jest królem i odbiera hołdy. Premier zaś, czy jego ministrowie mogą co najwyżej do tej sytuacji aspirować. W Polsce jedyną prawdziwą władzą jest Jarosław Kaczyński. Im więcej mamy prób odebran ...


gabriel-maciejewski
20 września 2017 09:55

5     765    8

Czy Rolling Stonesi mają coś do ukrycia?

      Proszę sobie wyobrazić, że właśnie dostałem wiadomośc od naszego kumpla Tomka Bereźnickiego, w której informuje mnie on, że przyszło mu wziąć udział w koncercie Rolling Stonesów. Przyznaje bez bicia, że jeszcze parę dni temu nie miałem bladego pojęcia, że tych czterech staruszków jeszcze się produkuje na scenie, natomiast tak się cudownie zdarzyło, że dokładnie w tym samym dniu, co Tomek wysłał mi maila z informacją o swojej przygodzie, znalazłem na Youtubie zapis całego koncertu wspomnianych Rolling Stonesów z Dusseldorfu czy Hamburga, więc byłem mniej wiecej na bieżąco.

      W swoim mailu Tomek pisze coś dla mnie absolutnie niezwykłego, a co ja muszę tu zacytować słowo w słowo: „Teraz bardz ...


krzysztof-osiejuk
20 września 2017 09:05

37     856    6

Gdzie zapodziała się Atlantyda?

Na początek info i wyjaśnienie.

Otóż oprócz obecnego pozostały do wznowienia jeszcze dwa  teksty z moich poprzednich wcieleń blogowych.

Jednym z powodów ich zamieszczania jest spostrzeżenie, iż do tekstów napisanych kilka lat temu nikt nie zagląda, Drugi wynika z tego, że te z nich, które wymagały sporo pracy, a uważam z rozmaitych powodów za wartościowe i nie zdezaktualizowane, chciałbym pokazać w nowym miejscu z myślą o tych Czytelnikach, którzy ich wcześniej nie znali. Powód trzeci jest prozaiczny , bo jeszcze nie skończyłem  redagowania nowych tekstów.

Czyli jeszcze na razie kolejna "pomostówka."

Oto ona:

Pod koniec lat 60-tych XIX stulecia konsorcjum br ...


stanislaw-orda
19 września 2017 20:21

19     3609    14

O prawdziwych przyczynach fałszywych konfliktów

Zacznę od tłumaczeń. Magazynier, mimowolnie zaczął wczoraj dopisywać kolejny odcinek powieści „Niebiańskie centrum dowodzenia”. Informuję wszystkich, że rzecz będzie kontynuowana, ale żeby zasiąść do fabuły muszę mieć trochę więcej spokoju. Poczekajcie więc jeszcze chwilę.

Dziś będzie o czymś innym. Oto od wczoraj internet dostaje zadyszki od tego co się rzekomo wydarzyło w czasie debaty Żakowski-Lisicki. A co się wydarzyło? Otóż jeden się upomniał o willę Jaruzelskiego, a drugi o willę Kaczyńskiego. Ja zaś pytam – do czego są takie debaty? One służą nakręcaniu koniunktur na medialne etaty. No, kurczę, nawet mi się zrymowało – debaty, etaty. Chodzi o to, żeby ani Żakowskiemu, ani temu drugiemu nigdy nie zbrakło na chleb z masłem. To jest troska pierwsz ...


gabriel-maciejewski
19 września 2017 10:06

12     826    11

no more heroes

...patrzyli na swój Rzym jak płonie...

 

https://goo.gl/5V6768

 

No More Heroes

Whatever happened to Leon Trotsky?
He got an ice pick that made his ears burn
Whatever happened to dear old Lenny?
The great Elmyra and Sancho Panza?

Whatever happened to the heroes?
Whatever happened to the heroes?

Whatever happened to all the heroes?
All the Shakespearoes?
They watched their Rome burn
Whatever happened to all the heroes?
Whatever happened to all the heroes?

No more heroes any more
No more heroes any more

Whatever happened to all the heroes?
All the Shakespearoes?
They watched their Rome burn
Whatever happened to the heroes?
Whatever happened to the heroes?

No more heroes any more
No more heroes any more

 

NIGD ...


genezy
18 września 2017 20:34

2     630    1

KTO, PO CO ZAMORDOWAŁ A POTEM ZEŻARŁ POLSKIEGO ŻUBRA?

Wieść o zastrzeleniu żubra na granicy Polski i Niemiec, jego pogańska dekapitacja wzorowana na egzekucjach autorstwa fanatycznych islamistów z ISIS oraz quasi rytualne pożarcie mięsa (w stylu samodoskonalącym jak u Kajetana P), zelektryzowały i zniesmaczyły polską Opinię Publiczną. To prawdziwy skandal...

Dziwne, że cały Świat nie zareagował oburzeniem na ten barbarzyński incydent. Przynajmniej Europa nie powinna bagatelizować takiego wydarzenia. Tak symbolicznego i wyrazistego znaku upadku kultury, obyczaju i prawa za zachodnią granica Polski dawno nie było.

Polski żubr był przecież pełnoprawnym obywatelem Unii Europejskiej i jak my wszyscy miał prawo do korzystania z przywilejów ustalonych przez sygnatariuszów układu z Schengen, czyli między innymi do swobo ...


Godny-Ojciec
18 września 2017 10:55

8     2900    4

Graalowanie czyli ostatki z archiwaliów

Jest (dla mnie) oczywiste, iż tematyka związana ze Świętym Graalem interesuje wyłącznie osoby utożsamiające się z dogasającą na naszych oczach resztówką cywilizacji Christianitas. Na jej miejsce wdziera się ekspansywna subkultura konsumpcji, której jednym z symboli jest pogański kult grillowania. Owa ekspansja spowodowana została pojawieniem się niekorzystnej mutacji dryftu cywilizacyjno-kulturowego, który zajmuje miejsce po Christianitas.

Tyle wydumanego wstępu, ale teraz już ad rem.

Wg najbardziej popularnej wersji określeniem Święty Graal nazywany jest kielich, z którego pił wino Jezus Nazarejczyk podczas Ostatniej Wieczerzy i w który po Ukrzyżowaniu zebrano trochę krwi i ciała Galilejczyka. Według innych wariantów opowieści o Graalu f ...


stanislaw-orda
18 września 2017 10:37

4     4117    7

O oddawaniu Niemcom miast, wesołych piosenkach, krzyżowaniu się kultur i królików

Są ludzie, którzy latami całymi czekają na swoją szansę i ona do nich nigdy nie przychodzi, mimo że ani talentu, ani chęci, ani wiary nie brakuje. Są ludzie, którzy wprost nurzają się w szansach, każdym kolejnym słowem dając dowód zidiocenia, chamstwa i bezmyślności tak ogromnej, że nie wiadomo co z tym zrobić. To znaczy ja nie wiem, bo tak zwana publiczność wie doskonale i natychmiast się takiemu osobnikowi podporządkowuje. Nie ma innego wyjścia po prostu. Dziś chciałem przypomnieć dwie postaci, które od lat są na nieustającej fali, choć już dawno być tam nie powinny. Pierwsza to Wojciech Cejrowski, a druga Jan Pietrzak.

Zacznę jednak od siebie i od swoich relacji z publicznością. Ona nie jest łatwa, po pierwsze z tego powodu, że występuję raczej na zgro ...


gabriel-maciejewski
18 września 2017 09:54

13     1081    7

Wpływ rozwoju kolei na oprawę mordobicia, czyli jak rosyjska klasa robotniczo-chłopska rozładowywała napięcia.

makulektura.pl

Makulektura nr 15

Wpływ rozwoju kolei na oprawę mordobicia, czyli jak rosyjska klasa robotniczo-chłopska rozładowywała napięcia.

 

Wspomnienia pewnego socjalisty.

 

To miał być wpis dotyczący złota, ale życie dodaje pewne nieoczekiwane suplementy, które bardzo dobrze komponują się poprzednim wpisem („Masakra w kopalni złota”).

Magazynier dodał pod nim taki komentarz:

„No i jeszcze trzeba wymienić kolej transsyberyjską, o której tak świetnie napisała p. Rembikowska w rosyjskiej SN, a która mogła być decydującym posunięciem w budowie rosyjskiej cywilizacji przesądzającym o "gniewie bogów" i być może o relokacji rewolucji socjalno-militarnej z Niemiec do Rosji. Kolej transs ...


betacool
17 września 2017 19:20

16     3946    6

Dlaczego polscy politycy nienawidzą Polaków ze Wschodu? Czyli 17 IX 2017

Dziś jest 17 września 2017.
Prezydent złożył wieniec pod pomnikiem Poległych i Pomordowanych na Wschodzie, w Mediach Narodowych i wspierających informacje, dyskusje, kroniki, komentarze. Ful wypas.

A ja... "proponuję jedynie banalne ćwiczenie z wyobraźni:

wyobraźcie sobie Państwo, że Rosja napada na Polskę.
Tak po prostu.

I te rosyjskie czołgi dojeżdżają sobie do Warszawy w ciągu tygodnia (tak przynajmniej twierdzi gen. Polko (link is external) (link is external)) zajmując tym samym pół Polski – tę połowę od Bugu do Wisły.

Dalej nie pójdą, bo im Obama zagrozi sankcjami.
Wizowymi.
A Niemcy w ramach pomocy wjadą z drugiej strony i też na Wiśle się zatrzymają.

I ci Rosjanie, na tej zajętej połowie Polski, Polakom mieszkającym w Olsztynie, Białym ...


ewaryst-fedorowicz
17 września 2017 19:11

16     2687    11

W chruśniakowym maliniaku. Rzecz o dysonansie poznawczo - lirycznym.

 

makulektura.pl

 

Niedzielne cudka z Beta-ogródka

W chruśniakowym maliniaku.

Rzecz o dysonansie poznawczo - lirycznym.

 

 

Pamiętacie pewien wiersz Leśmiana, który jakoś kojarzy się z tym tytułem? E, pewnie większość z Was już dawno zapomniała. Ja tak do końca nie zapomniałem, bo jego lektura była dla mnie swego rodzaju wstrząsem. Jako młody licealista miałem bowiem sporadyczne kontakty z realnym malinowym chruśniakiem.

To było coś naprawdę ohydnego. Straszny gąszcz zielonych pędów i zeschłych badyli powiązanych pędami powojów, albo innych występujących w Polsce lian, których istnienia nikt nawet nie podejrzewa, dopóki się w nie nie zaplącze. Masy paskudnych roślin, które przyczepiają ...


betacool
17 września 2017 11:24

23     2572    9

O ogierach, chybionych metaforach i wszechobecnym kłamstwie

Dziś trochę poświńtuszymy, co jak wiecie nie zdarza mi się często, a zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że w ogóle. No, ale dziś, choć niedziela, zrobimy wyjątek. Bardzo wszystkich przepraszam.

Mamy o to obszar, zwany dyskursem publicznym, który funkcjonuje na takiej samej zasadzie jak rynek usług bankowych. Jest jednak pomiędzy nimi pewna istotna różnica. Sprzedając usługi bankowe trzeba budować piramidalne kłamstwa, żeby wcisnąć frajerowi jakąś kompletnie mu niepotrzebną opcję, a następnie ściągać zeń groszaki co miesiąc. O ile w sektorze indywidualnych usług bankowych, z którym stykamy się wszyscy, sprawy te załatwia się za pomocą sformalizowanych umów, których treść jest dla przeciętnego zjadacza chleba niezrozumiała, o tyle w dyskursie ...


gabriel-maciejewski
17 września 2017 09:59

3     824    8

Strona 1 na 27.    Następna