-

Popularne wpisy

Konkrety i wnioski, czyli wejście w wielbłądzi odbyt

Miałem do poniedziałku nic nie pisać, ale nie da się. „Smieciu” – autor który się tu niedawno pojawił chce przechodzić do konkretów i wyciągać wnioski. Dobre sobie.

Zanim przejdę do "konkretów", historia z życia. W początkach mojego sędziowania hokejowego miałem spory problem z prostą rzeczą.
W przepisach istnieje reguła o karze odłożonej. Polega to na tym, że w momencie popełnienia przewinienia przez zawodnika sędzia unosi rękę do góry, sygnalizując przewinienie, ale nie przerywa gwizdkiem gry, tylko czeka, aż drużyna, która popełniła przewinienie wejdzie w posiadanie krążka. W tej sytuacji, drużyna, która jest poszkodowana i posiada w tym momencie krążek, może wycofać bramkarza i wprowadzić szóstego grac ...

valser
19 stycznia 2019 09:50

160     4211    17

Balcerowicz i Orwell, kułacy i internauci, mowa nienawiści i policja myśli.

Internet grzeje się od dyskusji o „mowie nienawiści”. Dołączają kolejni „eksperci”: Krystyna Janda, Tomasz Lis z Czuchnowskim stają do szeregu z Aleksandrem Hallem i o. Ludwikiem Wiśniewskim.
Ale na początku byli: Leszek Balcerowicz z Jarosławem Kuźniarem w Onet Rano w dniu 14 stycznia 2019 r.

 

Jeszcze żył śp. Paweł Adamowicz – ofiara nożownika z zaburzeniami psychicznymi a tu słynny ekspert od marksizmu leninizmu czyli najsłynniejszej „mowy miłości” w XIX i XX w. ( co zrobić z burżujami?) z czasów Gierka i Jaruzelskiego czyli pan profesor Balcerowicz pochyla się z troską wraz z redaktorem Jarosławem Kuźniarem , byłą gwiazdą TVN24, nad stanem „rozmaitego typu mediów” „na okoliczność mowy nienawiści&r ...

pink-panther
22 stycznia 2019 02:38

149     4051    18

Władza duchowna i świecka w Gdańsku – przyczynki z ostatniej dekady

Mój Gdańsk jest miastem przedziwnym. Pomimo całego piękna i bogatej historii czasami wydaje mi się, że dotknęło go jakieś pradawne przekleństwo. Rzeź gdańszczan z 1308 r., tumult gdański w 1525 r., interakcje z Prusami, najazdy szwedzkie, francuskie, rosyjskie, dziwaczny los po I wojnie światowej, wybuch II wojny światowej, powojenne wędrówki ludów, które w swej przemieszanej masie nie chciały uznawać „ani Boga, ani cara”… a w tle – ścieranie się tuzina wpływów jawnych i niejawnych „ze wszystkich narodów pod słońcem”. Chciałbym kiedyś wrócić do tego tematu, z pewnością pomoże książka Adama Szelągowskiego „Z dziejów współzawodnictwa Anglii i Niemiec, Rosji i Polski”, tymczasem ...

Globalny
20 stycznia 2019 08:07

62     4010    20

105 gniewnych ludzi czyli o tradycji i zaniechaniu

Zadzwonił tu wczoraj do mnie kolega, który oglądał w Onecie mszę za duszę świętej pamięci Pawła Adamowicza. Ponoć było 20 księży celebransów, kompania marynarki wojennej, do tego orkiestra symfoniczna i chór aktorów. Nie wiem jak można było zafundować rodzinie taki horror, ale dobrze, każdy ma swoje upodobania. Wnioski mojego kolegi płynące z tego co się wydarzyło w bazylice mariackiej w Gdańsku są ciekawe i dotyczą naszej tu przynależności do Kościoła. Chodzi o nas biednych grzeszników, którzy motamy się i plączemy usiłując odgadnąć co też dla Kościoła na tym ziemskim padole jest ważne. I przeważnie nie trafiamy. Myślę, że jest nawet gorzej, my w ogóle nie rozpoznajemy okoliczności i żyjemy w całkowicie fikcyjnym przeświadczeniu, że Koś ...

gabriel-maciejewski
19 stycznia 2019 09:20

102     3390    15

Love, love, love czyli zestaw "Mały faryzeusz"

Pamiętam, jak w ostatniej części „Rzeczpospolitej Obojga Narodów” Paweł Jasienica szydzi z gazety wydawanej przez księdza Łuskinę i przeciwstawia jej publicystykę oświeceniową. Nowoczesną i zborną, taką jakiej wymagają nowe czasy. Łuskina zaś zasługiwał na potępienie, albowiem przepisywał różne rzeczy z gazet zagranicznych, a także podawał doniesienia z dalekich, nie prowadzących w Polsce żadnych istotnych spraw dworów. Na przykład z Londynu albo Lizbony. Patrzę na dzisiejsze media, na ich postawę po śmierci Pawła Adamowicza i nie mogę się nadziwić. Oto mamy teraz w każdym kraju, a nawet więcej – w każdym mieście – osobny dwór, złożony z jakichś trefnisiów, błazenków drobnych, którzy gotowi są wykłaszać najcięższe ...

gabriel-maciejewski
18 stycznia 2019 09:40

77     3321    16

O walce z kolonizacją

Żeby zrozumieć co my tu robimy i o czym myślimy, trzeba przywołać komentarz Ojca Wincentego z niedalekiej przeszłości, kiedy to napisał, że Kościół skazany jest na próby porozumienia z przeciwnikami, albowiem otwarta walka generuje koszta ekstremalne. To jest chyba istota misji – przekonać ich, zanim odetną nam głowę. Tak myślą i tak powinni myśleć duchowni, na których spoczywa największa odpowiedzialność i ciężar. My świeccy mamy trochę więcej swobody i możemy pokombinować. Żeby podjąć skuteczną walkę z kolonizacją trzeba przede wszystkim zrezygnować z używania języka kolonizatorów. Ja na przykład nie znam angielskiego i się tym szczycę. Kiedyś się trochę wstydziłem tej ułomności, ale dziś widzę, że było to głupie i sądzę, że jest to okoliczność nader ...

gabriel-maciejewski
21 stycznia 2019 06:47

54     3266    22

Intelektualny anyż Władysława Frasyniuka (i nie tylko)

Najpierw scenka rodzajowa. Znajomy pracuje w opiece społecznej i odwiedza domy ludzi, którzy takiej opieki potrzebują. Młodzież w swoim bezmiernym okrucieństwie nazywa często tych ludzi patusami (od słowa patologia), ale my wiemy, że są to po prostu ludzie nieszczęśliwi, którym trzeba pomóc. Znajomy ów odwiedził kiedyś dom matki, która miała różne intelektualne dysfunkcje, czyli była, jak się to mawiało dawnymi laty, upośledzona. Jakby tego było mało, miała ona także upośledzonego syna. Po przekroczeniu progu domostwa nasz bohater stwierdził z niejakim zaskoczeniem, że ów syn, całkowicie jawnie i na oczach matki oddaje się czynnościom, za które Stwórca gniewał się na Onana. Matka zaś widząc zaskoczenie obcego człowieka rzek ...

gabriel-maciejewski
23 stycznia 2019 09:09

51     3065    22

O zawartości wartości czyli zwalczanie pokus

Opowiem dziś o tym, jaka jest największa pokusa dla autora, a także o tym, czy w ogóle autorzy mają możliwość zwalczania pokus, którym są poddawani. Zanim to jednak powiem, muszę tu napisać jedno ważne zdanie. Człowiek, który chce się zajmować literacką epiką musi (musi, nie musi, ale widać, że musi) współpracować z organami państwa lub innej organizacji prowadzącej politykę propagandową. Inaczej nie będzie w ogóle wiedział o czym pisać, bo sama epika, nawet epika pokoleniowa nie gwarantuje wcale nawiązania komunikacji z czytelnikiem. Tę bowiem daje dopiero zakrojona na szeroką skalę akcja promocyjna, na którą nie stać nawet pojedynczego, dużego wydawcy. Inaczej rzecz ujmując – czytelników trzeba nakłonić do ekscytacji, bo sami, na ...

gabriel-maciejewski
20 stycznia 2019 09:50

27     2113    20

Przekop w nowym świecie

Ostatniego dnia marca roku 1895 telegraf poniósł wiadomość cesarza Wilhelma II do nadprezydenta Prus Zachodnich. Na ten sygnał Gustav von Gossler otworzył, ostatnim wkopem łopaty, sztuczny przepływ wód Wisły do Bałtyku. Była godzina 15:45. Na miejscu zgromadzili się inżynierowie, kupcy, przemysłowcy oraz tłum wieśniaków i rybaków. Świadkowie zapamiętali uroczyste słowa świeckiego urzędnika: błogosławię to wielkie dzieło Prowincji Zachodniopruskiej. Dla nadprezydenta i świty zbudowano, dla lepszego prospektu, platformę widokową. Woda przelała się metrowej szerokości wykopem w kilkusetmetrowy kanał o szerokości 50 m. W ciągu pół godziny Wisła poszerzyła wypływ z grobli w mierzeję do 80 m. W następnych godzinach porwana została do morza pusta platforma n ...

Greenwatcher
21 stycznia 2019 08:09

43     2042    11

Koko koko POKO spoko?

Słowa 'Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam" przypisuje się Armandowi Jeanowi Richelieu, ale nie ma większego znaczenia, czy faktycznie je wypowiedział. Istotne, iż – choć rzecz jasna przejaskrawiając – wyrażają one pewną prawdę. Tę mianowicie, że często największym zagrożeniem dla naszych przedsięwzięć są ludzie przekonani, że wiedzą lepiej jak – oczywiście dla własnego dobra - powinniśmy działać. Niejednokrotnie są przy tym pełni szczerych intencji oraz wiary, że dzieląc się bezinteresownie swoją mądrością czynią nam przysługę, ale to bzdury. Po pierwsze nie są bezinteresowni, gdyż zawsze oczekują – różnych, niekoniecznie finansowych - udziałów w ewentualnym sukcesie, który przecież wtedy będzie ...

przemsa
18 stycznia 2019 10:08

138     1989    8
Najnowsze wpisy

Wydarzenia w Gdańsku?

POLFIC
24 stycznia 2019 10:52

0    295    4

Syryjska legenda - ciąg dalszy

Pioter
23 stycznia 2019 18:56

2    419    8

Marka Chrzanowskiego areszt amnezyjny

ewaryst-fedorowicz
23 stycznia 2019 18:25

4    694    4

Dziwne przypadki Kamienicy pod Aniołkiem

boson
23 stycznia 2019 18:11

6    450    2

Uwagi drobne z dni wzmożenia ponad podziałami

Jacek-Jarecki
23 stycznia 2019 09:33

38    1674    8

Kolego Grzeralts.....

gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 21:06

2    1452    1

Język komunikacji

Maryla-Sztajer
22 stycznia 2019 15:46

4    528    5

Książka o Imamach już w sklepie

gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 14:37

22    986    9

Przeczytaliśmy Coryllusa i...?

smieciu
22 stycznia 2019 12:30

22    1614    10

Grey i jego twarze

gabriel-maciejewski
22 stycznia 2019 09:07

19    1872    13

W Rosji, biednym czy bogatym, kraju?

MarekBudzisz
21 stycznia 2019 20:05

9    788    12

Kochanowski, król Stefan oraz Anglicy i ich wygrana z Hanzą

boson
21 stycznia 2019 20:03

9    465    3
Komentarze